Wydruk pochodzi ze strony: http://www.janusz-zemke.pl/w_mediach_regionalnych/_news/4/0/548/armia_wydala_miliony_na_n.html

Armia wydała miliony na niepotrzebny budynek

Najwyższa Izba Kontroli zainteresowała się chybioną inwestycją wojskową w Bydgoszczy. Nieopodal lotniska przy ulicy Szubińskiej stoi pusty budynek, który z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie.

Ale armia wydała na niego wiele milionów złotych. Budynek nr 4 w kompleksie koszarowolotniskowym przy ulicy Szubińskiej 105 pojawia się w niedawnym raporcie Najwyższej Izby Kontroli na temat nieruchomości wojskowych. Dostaje się w nim Inspektoratowi Wsparcia Sił Zbrojnych i Rejonowemu Zarządowu Infrastruktury w Bydgoszczy. Mowa, między innymi, o niewłaściwym wydatkowaniu publicznych pieniędzy.

Jaka będzie przyszłość obiektu, w który wpompowano miliony złotych? Według Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy, który nadzoruje nieruchomości wojskowe, plany zagospodarowania tego budynku nie są jeszcze do końca sprecyzowane.

Jednak z informacji Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Bydgoszczy wynika, że kompleks koszarowo-lotniskowy przy ulicy Szubińskiej 105 znajduje się wśród nieruchomości zbędnych dla resortu obrony narodowej, które mają być przekazane Agencji Mienia Wojskowego.

Janusz Zemke twierdzi z kolei, że w Kwaterze Głównej NATO zapadła już decyzja o lokalizacji w kompleksie przy ulicy Szubińskiej batalionu łączności NATO.
- Byłaby to druga po Centrum Szkolenia Sił Połączonych placówka sojuszu północno atlantyckiego w Bydgoszczy. W batalionie łączności służyć ma około 300 ofcerów z różnych państw NATO - mówi europoseł.

Jednostka będzie wyposażona wnajnowocześniejszy sprzęt satelitarny. Rozmieszczone zostaną tu dowództwo batalionu, jeden z sześciu mobilnych modułów łączności (wydzielane są one przez kilka krajów członkowskich NATO), kompania zabezpieczenia oraz wysunięty punkt wsparcia logistycznego. Bataliony łączności - dwa inne działają w holenderskim Maastricht i włoskim Neapolu - są jednostkami o specjalnym znaczeniu dla sojuszu. Wspierają jego żołnierzy w czasie misji i w razie ewentualnej obrony państw członkowskich.

Według Janusza Zemke go, za datę rozpoczęcia działalności jednostki przyjęto rok 2011. Nie jest to jednak pewne z uwagi na to, że przez jakiś czas sprawa była opóźniana przez sprzeciw Turcji.
W batalionie łączności służyć ma 300 oficerów z różnych państw NATO.

(W „Expressie Bydgoskim“, 13 sierpnia 2010 r., Jarosław Jakubowski)