Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1656

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 4257

Internauci piszą...

Co z tego wynika?

– Z uwagą czytam wypowiedzi na temat tzw. ustawy dezubekizacyjnej i w tym przypadku, jak i w każdym innym, omawiającym różne złe sytuacje w kraju, zadaję sobie jedno i to samo pytanie: CO Z TEGO WYNIKA?

W jednym z wystąpień na tych łamach jest napisane, że zwykły obywatel nie wie co oznacza ustawa dezubekizacyjna i kogo dotyczy. Jest to prawda. Myślę, że tylko osoby zainteresowane, tak jak ja, czytają wszystko na ten temat. Nie ma prawie żadnej informacji w wiadomościach /nie w TVP/, programach publicystycznych, które dobitnie by wyjaśniły, że ustawa ta dotyczy tych osób, które nigdy nie miały nic wspólnego z pracą w służbach bezpieczeństwa, a w niedługim czasie może dotyczyć każdego kto żył, pracował, studiował w tamtych czasach...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 19 listopada 2017 r.

***

Policjant o ustawie represyjnej: czy może być coś bardziej podłego?

– Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Postawię tezę, że skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. Szlak został przetarty.

Reprezentuję organizację, w skład której wchodzi 12 stowarzyszeń zrzeszających między innymi emerytów i rencistów policyjnych, Straży Granicznej, Służb Ochrony Państwa, Służby Więziennej, Pożarniczej, generałów Policji RP, komendantów Policji RP oraz żołnierzy Wojska Polskiego. Są to w zdecydowanej większości ludzie, którzy najlepsze lata swojego życia poświęcili służbie na rzecz wolnej i demokratycznej Polski.

Nie „dezubekizacyjna”, tylko represyjna

16 grudnia 2016 r. przez obecną większość sejmową przegłosowano ustawę, która w sposób bezprecedensowy potraktowała wybraną grupę obywateli naszego kraju. Przyjęte prawo w sposób absolutnie niezrozumiały krzywdzi ogromną liczbę emerytów i rencistów służb mundurowych oraz ich rodziny, w znacznej części ludzi starszych i schorowanych, którzy nie rozumieją motywów działania rządzących. Mówimy tu o ludziach, którzy nie dopuścili się żadnego przestępstwa czy choćby czynu zabronionego.

Prawo to w propagandowym przekazie medialnym przedstawiane jest jako tzw. ustawa dezubekizacyjna. Nie należy używać tego określenia - nie tylko dlatego, że jest absurdalne, ale przede wszystkim dlatego, że sformułowanie to w sposób zamierzony wprowadza w błąd opinię publiczną, sugerując objęcie działaniem tej ustawy wyłącznie byłych funkcjonariuszy UB/SB, za lata służby do 1990 r. na rzecz „państwa totalitarnego”, a więc w odbiorze społecznym ludzi niegodnych i zasługujących na karę. Jest to niewyobrażalne kłamstwo.

Wszystkie kłamstwa władzy

Chciałbym przedstawić prawdziwy obraz rzeczywistości, w której przyjdzie spędzić ostatnie lata swojego życia dziesiątkom tysięcy uczciwych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, a także ich bliskim.

1. Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (uchwalona w Sali Kolumnowej Sejmu) obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski.

Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. Oni dochowali wierności złożonej przysięgi, Ojczyzna wobec nich – nie.

2. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych. Nie jest prawdą, że ww. ustawą zostali ukarani mityczni „ubecy” i „esbecy”. Represje objęły przede wszystkim emerytowanych funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej oraz ich rodziny, jeżeli chociażby przez jeden dzień, przed 1990 r., pełnili służbę w jednostkach tzw. państwa totalitarnego, wskazanych arbitralnie przez historyka IPN Adriana Jusupowicia.

Na przykład skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2883

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

9092460
Obecnie stronę przegląda
79 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! W dniach 2-6 grudnia br. poseł Janusz Zemke gościć będzie w Brukseli kolejne 54 osoby z regionu. Będą wśród nich dwie osoby z grona ZEMKE TEAMU, których adresy e-mailowe poseł wylosował 21 października br. w Warszawie. Są to: phudorawa@...pl, oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

Komunikaty

* W poniedziałek, 20 listopada br. zapraszamy do wysłuchania "Rozmowy dnia" na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw o godz. 8,30. Gościem stacji będzie poseł Janusz Zemke.

* W piątek, 17 listopada br. poseł Janusz Zemke przebywał na terenie Włocławka, Nakła nad Notecią, Mroczy i w Białych Błotach w województwie kujawsko-pomorskim:
godz. 9,30 – spotkanie z władzami Włocławka i dziennikarzami na temat inwestycji modernizacji dworca PKP we Włocławku, Urząd Miejski, ul. Zielony Rynek 11, czytaj więcej...
godz. 14.00 – spotkanie z władzami Nakła nad Notecią w Urzędzie Miasta i Gminy, ul. Piotra Skargi 7;
godz. 15.00 – wywiad dla Radia NAKŁO, Nakło, al. Mickiewicza 3

godz. 16.00 – wykład na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Nakielskim Ośrodku Kultury nt. "Przyszłość Unii Europejskiej ", 
al. Mickiewicza 3

godz. 18.00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami gminy Mrocza, Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Mroczy, ul. 30-lecia LWP 12a

godz. 20.00 – udział w spotkaniu z sołtysami i przewodniczącymi KGW z terenu gminy Mrocza. Zebranie zamknięte podsumowujące rok działalności, Białe Błota, "Euro-Hotel", ul. Szubińska 93

* 15 listopada br. w "Rozmowie dnia" TVP Bydgoszcz o godz. 19.00, dwaj europosłowie z Kujaw i Pomorza – Janusz Zemke (SLD) i Kosma Złotowski (PiS) komentowali rezolucję, jaką ws. praworządności w Polsce przyjął dziś Parlament Europejski w Strasburgu. Delegacja polskich europosłów lewicy wstrzymała się od głosu, co wyjaśniają posłowie Janusz Zemke i Bogusław Liberadzki TUTAJ.

* Od 13 do 16 listopada br. obradował Parlament Europejski na sesji plenarnej w Strasburgu. Podczas obrad przeprowadzono m.in. debatę na temat praworządności i demokracji w Polsce i przyjęto rezolucję, czytaj więcej na ten temat. Zobacz porządek obrad TUTAJ   oraz wystąpienia posła Janusza Zemke w dyskusji TUTAJ.

* 10 listopada br. o godz. 20,oo poseł Janusz Zemke był gościem  programu "TAK czy NIE" w Polsat News, w którym rozmawiano o święcie niepodległości Polski, podczas obchodów którego nie będzie nominacji generalskich, ale będzie na trybunie Donald Tusk...

* 8 listopada br. przekroczona została liczba
9 milionów odsłon strony posła Janusza Zemke. Dziękujemy!

* 8 listopada br. poseł Janusz Zemke skierował priorytetowe pytanie do Komisji Europejskiej ws. sygnalizowanych ze środowisk spółdzielczości mieszkaniowej zapisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w Polsce, naruszających unijne prawo traktatowe, czytaj dalej...

* Zapraszamy do lektury Dodatku specjalnego do Dziennika Trybuna pt. "NIEzasłużyliśmy", poświęconego skutkom represyjnej ustawy obniżającej świadczenia emerytalne funkcjonariuszom mundurowym. W numerze m.in. wywiady z szefem SLD Włodzimierzem Czarzastym i posłem Januszem Zemke oraz nekrologi policjantów zmarłych po otrzymaniu decyzji ZER, czytaj TUTAJ Wersję papierową dodatku można bezpłatnie otrzymać w siedzibach wojewódzkich SLD.

* 25 października br. podczas debaty Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, poseł Janusz Zemke mówił m.in. na temat pomocy finansowej z funduszy unijnych dla terenów dotkniętych skutkami niedawnych nawałnic, także z województwa kujawsko-pomorskiego, skrytykował nadmierny formalizm procedur i wydłużanie czasu udzielenia pomocy, a jest ona pilnie oczekiwana, czytaj więcej...

* Od 23 października br. w FSSM działać będzie PUNKT KONSULTACYJNY dla osób zbierających podpisy pod nr tel.: 607-753-416 oraz adresem e-mail: zespol.prawny@fssm.pl.  W "Poradniku dla emerytów..." zamieszczone zostały niezbędne dokumenty, uwagi i druki do zbierania podpisów pod projektem ustawy o zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy... Podpisy składać można także w siedzibach biur poselskich posła Janusza Zemke na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

* UWAGA CZŁONKOWIE ZEMKE TEAM! Tradycyjnie już poseł Janusz Zemke zaprosi do zwiedzenia siedziby Parlamentu Europejskiego
i zabytków Brukseli dwie osoby z Waszej grupy, których adresy e-mailowe wylosował 21 października w Warszawie. Wyjazd do Brukseli odbędzie się w dniach 2-6 grudnia 2017 r., a wśród szczęśliwców znaleźli się: phudorawa@...pl oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

* 20 października br. poseł Janusz Zemke był gościem programu "TAK czy NIE" w telewizji Polsat News o godz. 20,30, ponadto komentarz posła cytowały polsatowskie "Wydarzenia". Zapraszamy do oglądania  w internecie.

W kontekście ustawy o 3-krotnym zwiększeniu finansowania polskiej armii (z 9,3 do 34 mld USD w 2030 roku), poseł J. Zemke powiedział, że w Europie nie ma państwa, które by samodzielnie zdołało zrównoważyć potęgę wojskową Rosji, dopiero w sojuszu jest to możliwe. (Obecnie na armię Niemcy wydają 3 razy więcej niż Polska, a Rosja 7 razy więcej).

* 19 października br. rozpoczęła się kolejna akcja zbiórki darów pod hasłem "Mikołajkowa paczka dla Polaków na Wileńszczyźnie". W tym roku do grona organizatorów przystąpili także posłowie do Parlamentu Europejskiego z Kujaw i Pomorza: Janusz Zemke, Tadeusz Zwiefka i Kosma Złotowski, czytaj więcej...

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prezydenta rozmowy z prezesem

– Odbyła się już trzecia rozmowa w Belwederze prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Bez finału. Prezydent poprosił o propozycje zmian w jego projejtach ustaw o sądach... na piśmie. Będą zatem kolejne spotkania, o co chodzi?

Po pierwsze, propozycje zarówno PiS, jak i prezydenta są sprzeczne z Konstytucją. Po drugie, nie poprawią funkcjonowania polskiego sądownictwa dla obywateli, ponieważ istota zmian polega na wymianie osób zajmujących kierownicze stanowiska w sądach powszechnych, jak i wymianie składu Sądu Najwyższego.

Kierownictwo PiS chciałoby, aby ta wymiana kadrowa nastąpiła bardzo szybko, prezydent opowiada się za metodą typu salami. Po trzecie – walka jest o to, kto ma do powiedzenia więcej na scenie politycznej w obozie PiS, czy prezydent, czy kierownictwo PiS.

Mówiłem o tym w programie "Fakty po Faktach" z udziałem europosła Ryszarda Czarneckiego, zobacz nagranie całości programu (od 22 minuty nagrania).

Janusz Zemke

Tuchola,
7 października 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1250

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

20 Listopada 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Edmund, Feliks i Rafał
Do końca roku zostało
41 dni.

Uważam, że...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Służby specjalne wymagają zreformowania

Oceniam pozytywnie działania ABW, które udaremniły zamach na polskie władze i uprzedziły zamiar zamachowca. Natomiast nie popieram zabiegów ABW o pozostawienie jej kompetencji śledczych. Uważam bowiem, że służba specjalna winna skupiać się na analizach i pracach operacyjnych, a nie na obszarze wymagającym odpowiedzialności za przygotowanie materiałów śledczych i procesowych.

Z zainteresowaniem oczekuję propozycji rządowych dot. zmiany w modelu polskich służb specjalnych, w tym m.in. wyłączenie ich spod bezpośredniego nadzoru premiera.

W ostatnich latach namnożyło się różnych służb specjalnych, które niejednokrotnie powielają swe kompetencje. Chodzi m.in. o służby związane z wojskiem, które mimo redukcji liczby żołnierzy w armii nadal są rozbudowane poza strukturą wojska, czy np. służby zajmujące się walką z korupcją.

Uważam, że trzeba rozmawiać także o roli sejmowej Komisji ds. służb specjalnych. Po ostatnim posiedzeniu ws. planowanego zamachu na sejm, na drugi dzień w mediach znalazły się przecieki z posiedzenia komisji, która w założeniu ma spełniać rolę cywilnego nadzoru nad służbami, a jej członkowie wyposażeni są w specjalne certyfikaty dostępu do tajemnicy państwowej. Komisja ta domaga się także przyznania jej kompetencji śledczych, choć ostatni przypadek przecieków do mediów – moim zdaniem – mocno osłabia argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem. Niektórym członkom komisji powinno się odebrać certyfikat dostępu do tajemnicy i postawić zarzut ujawnienia mediom szczegółów obrad komisji.

Janusz Zemke

Bruksela, 3 grudnia 2012 r. 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Sukces i zgrzyt w służbach specjalnych

Jestem ogromnie zaskoczony informacjami o planowanym zamachu na polskie władze. Dopuszczając myśl o zamachu terrorystycznym w Polsce, myślałem raczej o ekstremistach islamskich, nie sądziłem, że do zamachu na tak gigantyczną skalę będzie się przygotowywał obywatel naszego kraju i do tego naukowiec.

To sukces polskich służb specjalnych – Agencji Bezpieczeństwa Wewnetrznego, której udało się podsunąć swoich ludzi i przejąć kontrolę nad  niedoszłym zamachowcem.

Jednocześnie jednak uczestnicy konferencji prasowej w prokuraturze w Krakowie zaapelowali do rządzących, by nie zmieniali uprawnień ABW, na profil bardziej informacyjny niż śledczy. Apel ten był pewnym zgrzytem.  Podczas tej konferencji żadnych wątpliwości nie nasuwał mi zgromadzony materiał dowodowy o zamiarach niedoszłego zamachowcy. Natomiast w momencie, kiedy – wykorzystując ten niewątpliwy sukces ABW – postanowiono poddać dyskusji model służby, wydało mi się to rzeczą nie do przyjęcia. Nie powinno być tak, że przedstawiciele służb, oficerowie na konferencji prasowej informują, jaki – ich zdaniem, byłby najlepszy model funkcjonowania którejś z tajnych polskich służb. To nie jest miejsce do wyrażania swoich opinii.

Osobiście uważam, że mamy dzisiaj w Polsce stanowczo za dużo tajnych służb i bardzo często dublują one zakres swojego działania. Powinny być służby wyspecjalizowane w analizie, gromadzeniu informacji, przygotowaniu prognoz, sygnalizowaniu zagrożeń. Natomiast, jeśli chodzi o funkcje śledcze, to są inne instytucje, które mogą to równie dobrze robić. Funkcje śledcze są niewatpliwie potrzebne, bo materiały trzeba weryfikować i przygotowywać do procesu ale niekoniecznie muszą to robić agencje służb specjalnych.

Chcę zwrócić uwagę, że w bardzo wielu państwach agencje służb specjalnych uprawnień śledczych celowo nie mają, po to, żeby się koncentrowały na analizach.
 

Janusz Zemke

Strasburg, 21 listopada 2012 r.

 


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie godzę się na likwidację Zachemu!

Mamy ostatnio wiele złych wiadomości, jeśli chodzi o regionalny rynek pracy, ale nie możemy się godzić z likwidacja miejsc pracy w bydgoskim Zachemie. To jeden z zakładów – symboli Bydgoszczy. Pamiętajmy, że w dobie rozkwitu pracowało tam ok. 6 tysięcy ludzi. Całe osiedle Kapuściska było związane z Zachemem.

Właścicielem Zachemu jest dziś Ciech. Nie jest to stricte prywatna firma, ale w której kolosalne wpływy ma skarb państwa. Trzeba się domagać od Ciechu informacji, jakie mają być dalsze losy Zachemu, czy zostaną tam produkcyjne instalacje, a najważniejsze, czy zostaną miejsca pracy?

W tej sprawie napisałem pismo do ministra skarbu państwa. Uważam, że trzeba przy tego typu decyzjach brać pod uwagę nie tylko skutki o charakterze finansowym, ale przede wszystkim skutki „ludzkie”. Tam pracują setki ludzi. Czy mamy się godzić na jeszcze większą grupę bezrobotnych w Bydgoszczy?

Uważam, że wszyscy, którzy coś w Bydgoszczy znaczą i mogą, powinni się w tej sprawie wypowiadać i bombardować rząd. W ilu państwach rządy w takich sprawach pomagały, żeby ratować przemysł, np. samochodowy w USA?

Ze zniknięciem Zachemu absolutnie nie można się godzić i nie zgadzam się z taką filozofią, że jakiś właściciel spółki (a skarb państwa ma nadal wpływ na Ciech!) sam podejmuje decyzje bez pytania o ludzi.

Bydgoszcz, 2 listopada 2012 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Polska tarcza antyrakietowa

Moim zdaniem, z propozycja budowy polskiej tarczy antyrakietowej jest dość niejasna sytuacja. Ja bardzo uważnie słucham i czytam to, co mówią przedstawiciele pana Prezydenta RP i nie wiem czy chodzi o taki system, który byłby zdolny do zwalczania wrogich samolotów, które przeniknęły na terytorium Polski, czy też chodzi o system, który miałby zdolność strącania rakiet, a to jednak nie są takie same rzeczy. Na razie to jest niejasne.
Mamy problemy, jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, to jest fakt. Te systemy, którymi dysponuje polskie wojsko kończą już swój techniczny żywot. Są to jeszcze rakiety bazujące na produkowanych w czasach Związku Radzieckiego, i to musimy zmienić. Natomiast tworzenie skutecznego systemu antyrakietowego wydaje mi się zadaniem zdecydowanie ponad możliwości Polski i powinniśmy raczej dążyć, by taki system stworzyło całe NATO, wówczas także terytorium Polski podlegałoby tej ochronie. Na samodzielny system antyrakietowy państwa, które ma taki potencjał, jak Polska, moim zdaniem – nie stać.

Chciałbym zwrócić uwagę na następujący czynnik: jeśli mówimy o obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, to taka obrona składa się z kilku warstw. Trzeba mieć rakiety o zasięgu do przykładowo 3 tysięcy kilometrów, potem do 25, czy 300 km. My mamy, produkowane w zakładach Mesko, rakiety o zasięgu kilku tysięcy kilometrów, kłopot się zaczyna, kiedy mówimy o rakietach o zasięgu 25-30 kilometrów. Takich rakiet myśmy nigdy w Polsce nie produkowali, więc – moim zdaniem – to by się skończyło prowadzeniem latami badań, które pochłaniałyby gigantyczne koszty, a rakiety byłyby bardzo drogie i niepewne. Dlatego absolutnie szukałbym porozumienia i kooperacji z innymi państwami. Teza o budowie tarczy antyrakietowej jest słuszna, bo trzeba swoją przestrzeń powietrzną bronić, ale trzeba też wiedzieć na co jakie państwo stać. Nas po prostu nie stać na produkcję bardzo nowoczesnych rakiet o zasięgu do kilkudziesięciu kilometrów – tak mi się wydaje.

Bydgoszcz, 14 sierpnia 2012 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy bydgoska WAM powinna być zlikwidowana?

Pracownicy bydgoskiej Wojskowej Agencji Mieszkaniowej napisali list do ministra obrony, gdyż boją się zwolnień… Ja też otrzymałem od nich ten list.

Istota problemu jest następująca: Dzisiaj w Polsce funkcjonuje aż 11 oddziałów WAM i ponoć w MON-ie powstał projekt, by zlikwidować trzy oddziały, w tym oddział bydgoski, a zadania tego oddziału miałyby przejąć oddziały w Poznaniu i Gdyni.
Odbyłem rozmowę telefoniczną z dyrektorem bydgoskiego oddziału WAM. Starałem się zorientować w ostatnich tygodniach czy to prawda, bo pomysł wydaje mi się absurdalny.
Absurdalność pomysłu polega na tym, że Bydgoszcz i ileś miast dookoła nas, to są garnizony perspektywiczne. Mamy w Polsce takie miejsca, gdzie wojsko zostało bardzo silnie zredukowane, albo wiadomo, że w najbliższych latach już tam nic nie zostanie. Bydgoszcz natomiast ma garnizon kilkutysięczny i na pewno w Bydgoszczy będzie Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych i Brygada Logistyczna, i Centrum Szkolenia NATO-wskiego, i Centrum Doktryn NATO-wskich itd. Tu jest tych placówek dużo.
Bydgoski oddział w ostatnim czasie uporządkował wiele spraw, pobudowano wiele domów, np. w ub.r. oddano 8 bloków dla kadry wojskowej, więc nie rozumiem motywacji, dlaczego wśród tych trzech likwidowanych oddziałów ma być akurat Bydgoszcz, gdzie jest wojsko i na pewno wojsko będzie.

Bydgoszcz jest obecnie po Warszawie drugim centrum jeśli chodzi o dowództwa i kadrę dowódczą. Staram się swoimi kanałami zorientować czy to jest prawda. Otrzymuję takie zapewnienia w rozmowach, że ta decyzja ulegnie zmianie, ale dziwne jest to, że ktoś w ogóle wpadł na taki pomysł. Jaki będzie finał? Nie umiem odpowiedzieć. Oczywiście wystąpię do ministra MON Tomasza Siemoniaka w tej sprawie i powiem, że sam pomysł mnie bardzo silnie zdumiewa i coś się dzieje niedobrego…

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 21 lutego 2012 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nowe informacje o katastrofie smoleńskiej

* … są to informacje ważne, ale nie o charakterze przełomowym, dlatego że jeśli chodzi o przyczyny katastrofy, to mogą być oczywiście bardzo różne.

Przyczynami mogą być techniczne problemy samolotu, przyczyną mógłby być zamach na pokładzie, a potem przyczynami bywają skrajnie trudne warunki pogodowe i błędy pilotów. Otóż nie ma żadnych dowodów i żadnych danych, że krąg tych przyczyn wykracza poza skrajnie ciężkie warunki pogodowe i poza błędy pilotaż. Do tego bym jeszcze dodał niestety nie najlepsze funkcjonowanie wieży kontrolnej na lotnisku w Smoleńsku. Czyli jeśli chodzi o te podstawowe przyczyny, to moim zdaniem – nie ma tutaj istotnej zmiany. Natomiast oczywiście te akcenty się rozkładają inaczej i z tych materiałów widać, i ja się z tego cieszę, że nie ma żadnych dowodów, żeby dowódca Sił Powietrznych wywierał jakiś bezpośredni nacisk na pilotów. To ważne, jeśli chodzi o pamięć o panu generale Błasiku.

Te nowe ustalenia moim zdaniem potwierdzają, że polscy śledczy, że polska komisja wykonała swoją pracę solidnie. Natomiast jeśli chodzi o rosyjski raport, to przypomnieć warto, że od początku było do tego raportu sporo różnych uwag, m.in. taka łatwość obarczania dowódcy Sił Powietrznych, a druga sprawa to ten rosyjski raport pomniejszał absolutnie rolę wieży. Uważał, że właściwie to ta wieża działała w perfekcyjny sposób, z czym my oczywiście zgodzić się nie możemy. Więc rosyjski raport jest raportem dość jednostronnym.

Z tego, co wiemy, śledztwem smoleńskim zajmuje się kilkudziesięciu prokuratorów wojskowych i nie widzę dzisiaj żadnych powodów, żeby kwestionować pracę, jaką ci prokuratorzy wykonują. Tylko problem polega na czymś innym – że jest część osób w Polsce, część polityków, część opinii publicznej, która jest zwolennikami innej wersji przyczyn tej katastrofy i wszelkie wątpliwości są przez te osoby interpretowane w taki sposób, że pewnie tam jest jakieś drugie, trzecie albo czwarte dno. Tam nie ma żadnego innego dna, chcę podkreślić jeszcze raz.

Podstawową przyczyną katastrofy były skrajnie ciężkie warunki pogodowe i niestety błędna decyzja o tym, żeby w tych skrajnie trudnych warunkach pogodowych podjąć próbę lądowania. I to są te podstawowe przyczyny. Wszystkie inne rzeczy są – moim zdaniem - istotne, ale jednak mają charakter wtórny.

Janusz Zemke
Strasburg, 17 stycznia 2012 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wycofanie wojsk z Afganistanu

* Tragiczna sytuacja, kiedy w konwoju wylatuje w powietrze jeden z samochodów z całą załogą, a przyczyną jest 100-kilowa bomba domowej konstrukcji odpalona za pomocą kabla – jest porażką polskiego rozpoznania, zarówno osobowego jak i technicznego.

To kolejny dowód, że nasza misja afgańska nie radzi sobie w prowincji Ghazni. Błędem było podjęcie 3 lata temu przez ówczesny polski rząd decyzji, że samodzielnie przejmiemy nadzór nad całą prowincją Ghazni. Szybko się okazało, że na tak trudnym terenie i przy nieprzyjaznych mieszkańcach – mamy za mały potencjał, by temu zadaniu podołać. Zwrócono się wtedy o wsparcie tysiąca żołnierzy USA, którzy zostali tam skierowani.

Misja w Afganistanie rozpoczęła się 10 lat temu, była umocowana prawnie przez Radę Bezpieczeństwa (po zamachu w USA jej celem było zniszczenie ogniw talibów) i jest zadaniem całego NATO, wszystkich 28 państw członkowskich. Obecnie okazuje się, że sytuacja jest tam gorsza niż na początku misji.
Jestem za tym, aby określić termin zakończenia misji i wyprowadzenia stamtąd wojsk polskich. Nie jest to na pewno sprawa łatwa, albowiem jesteśmy członkiem NATO i trzeba taką decyzję uzgodnić z szefostwem NATO.

Niepokoi mnie to, że termin wycofania się z Afganistanu jest jednak przez polskich decydentów ciągle przesuwany, najpierw mówiono o roku 2012, teraz już – 2014.

Sama operacja wycofania wojsk nie będzie łatwa, bo mamy tam 5 baz, w których służy 2.500 ludzi i znajduje się ok. tysiąca ciężkiego sprzętu, najnowocześniejszego, jakim dysponujemy w Polsce. Nie możemy tego zostawić, a przewiezienie drogą lotniczą – jedyną możliwą – może potrwać kilka miesięcy.

Janusz Zemke, 23 grudnia 2011 r.

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10