Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3950

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 288

Internauci piszą...

Co z tego wynika?

– Z uwagą czytam wypowiedzi na temat tzw. ustawy dezubekizacyjnej i w tym przypadku, jak i w każdym innym, omawiającym różne złe sytuacje w kraju, zadaję sobie jedno i to samo pytanie: CO Z TEGO WYNIKA?

W jednym z wystąpień na tych łamach jest napisane, że zwykły obywatel nie wie co oznacza ustawa dezubekizacyjna i kogo dotyczy. Jest to prawda. Myślę, że tylko osoby zainteresowane, tak jak ja, czytają wszystko na ten temat. Nie ma prawie żadnej informacji w wiadomościach /nie w TVP/, programach publicystycznych, które dobitnie by wyjaśniły, że ustawa ta dotyczy tych osób, które nigdy nie miały nic wspólnego z pracą w służbach bezpieczeństwa, a w niedługim czasie może dotyczyć każdego kto żył, pracował, studiował w tamtych czasach...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 19 listopada 2017 r.

***

Policjant o ustawie represyjnej: czy może być coś bardziej podłego?

– Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Postawię tezę, że skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. Szlak został przetarty.

Reprezentuję organizację, w skład której wchodzi 12 stowarzyszeń zrzeszających między innymi emerytów i rencistów policyjnych, Straży Granicznej, Służb Ochrony Państwa, Służby Więziennej, Pożarniczej, generałów Policji RP, komendantów Policji RP oraz żołnierzy Wojska Polskiego. Są to w zdecydowanej większości ludzie, którzy najlepsze lata swojego życia poświęcili służbie na rzecz wolnej i demokratycznej Polski.

Nie „dezubekizacyjna”, tylko represyjna

16 grudnia 2016 r. przez obecną większość sejmową przegłosowano ustawę, która w sposób bezprecedensowy potraktowała wybraną grupę obywateli naszego kraju. Przyjęte prawo w sposób absolutnie niezrozumiały krzywdzi ogromną liczbę emerytów i rencistów służb mundurowych oraz ich rodziny, w znacznej części ludzi starszych i schorowanych, którzy nie rozumieją motywów działania rządzących. Mówimy tu o ludziach, którzy nie dopuścili się żadnego przestępstwa czy choćby czynu zabronionego.

Prawo to w propagandowym przekazie medialnym przedstawiane jest jako tzw. ustawa dezubekizacyjna. Nie należy używać tego określenia - nie tylko dlatego, że jest absurdalne, ale przede wszystkim dlatego, że sformułowanie to w sposób zamierzony wprowadza w błąd opinię publiczną, sugerując objęcie działaniem tej ustawy wyłącznie byłych funkcjonariuszy UB/SB, za lata służby do 1990 r. na rzecz „państwa totalitarnego”, a więc w odbiorze społecznym ludzi niegodnych i zasługujących na karę. Jest to niewyobrażalne kłamstwo.

Wszystkie kłamstwa władzy

Chciałbym przedstawić prawdziwy obraz rzeczywistości, w której przyjdzie spędzić ostatnie lata swojego życia dziesiątkom tysięcy uczciwych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, a także ich bliskim.

1. Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (uchwalona w Sali Kolumnowej Sejmu) obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski.

Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. Oni dochowali wierności złożonej przysięgi, Ojczyzna wobec nich – nie.

2. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych. Nie jest prawdą, że ww. ustawą zostali ukarani mityczni „ubecy” i „esbecy”. Represje objęły przede wszystkim emerytowanych funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej oraz ich rodziny, jeżeli chociażby przez jeden dzień, przed 1990 r., pełnili służbę w jednostkach tzw. państwa totalitarnego, wskazanych arbitralnie przez historyka IPN Adriana Jusupowicia.

Na przykład skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2071

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

9092509
Obecnie stronę przegląda
93 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! W dniach 2-6 grudnia br. poseł Janusz Zemke gościć będzie w Brukseli kolejne 54 osoby z regionu. Będą wśród nich dwie osoby z grona ZEMKE TEAMU, których adresy e-mailowe poseł wylosował 21 października br. w Warszawie. Są to: phudorawa@...pl, oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

Komunikaty

* W poniedziałek, 20 listopada br. zapraszamy do wysłuchania "Rozmowy dnia" na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw o godz. 8,30. Gościem stacji będzie poseł Janusz Zemke.

* W piątek, 17 listopada br. poseł Janusz Zemke przebywał na terenie Włocławka, Nakła nad Notecią, Mroczy i w Białych Błotach w województwie kujawsko-pomorskim:
godz. 9,30 – spotkanie z władzami Włocławka i dziennikarzami na temat inwestycji modernizacji dworca PKP we Włocławku, Urząd Miejski, ul. Zielony Rynek 11, czytaj więcej...
godz. 14.00 – spotkanie z władzami Nakła nad Notecią w Urzędzie Miasta i Gminy, ul. Piotra Skargi 7;
godz. 15.00 – wywiad dla Radia NAKŁO, Nakło, al. Mickiewicza 3

godz. 16.00 – wykład na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Nakielskim Ośrodku Kultury nt. "Przyszłość Unii Europejskiej ", 
al. Mickiewicza 3

godz. 18.00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami gminy Mrocza, Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Mroczy, ul. 30-lecia LWP 12a

godz. 20.00 – udział w spotkaniu z sołtysami i przewodniczącymi KGW z terenu gminy Mrocza. Zebranie zamknięte podsumowujące rok działalności, Białe Błota, "Euro-Hotel", ul. Szubińska 93

* 15 listopada br. w "Rozmowie dnia" TVP Bydgoszcz o godz. 19.00, dwaj europosłowie z Kujaw i Pomorza – Janusz Zemke (SLD) i Kosma Złotowski (PiS) komentowali rezolucję, jaką ws. praworządności w Polsce przyjął dziś Parlament Europejski w Strasburgu. Delegacja polskich europosłów lewicy wstrzymała się od głosu, co wyjaśniają posłowie Janusz Zemke i Bogusław Liberadzki TUTAJ.

* Od 13 do 16 listopada br. obradował Parlament Europejski na sesji plenarnej w Strasburgu. Podczas obrad przeprowadzono m.in. debatę na temat praworządności i demokracji w Polsce i przyjęto rezolucję, czytaj więcej na ten temat. Zobacz porządek obrad TUTAJ   oraz wystąpienia posła Janusza Zemke w dyskusji TUTAJ.

* 10 listopada br. o godz. 20,oo poseł Janusz Zemke był gościem  programu "TAK czy NIE" w Polsat News, w którym rozmawiano o święcie niepodległości Polski, podczas obchodów którego nie będzie nominacji generalskich, ale będzie na trybunie Donald Tusk...

* 8 listopada br. przekroczona została liczba
9 milionów odsłon strony posła Janusza Zemke. Dziękujemy!

* 8 listopada br. poseł Janusz Zemke skierował priorytetowe pytanie do Komisji Europejskiej ws. sygnalizowanych ze środowisk spółdzielczości mieszkaniowej zapisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w Polsce, naruszających unijne prawo traktatowe, czytaj dalej...

* Zapraszamy do lektury Dodatku specjalnego do Dziennika Trybuna pt. "NIEzasłużyliśmy", poświęconego skutkom represyjnej ustawy obniżającej świadczenia emerytalne funkcjonariuszom mundurowym. W numerze m.in. wywiady z szefem SLD Włodzimierzem Czarzastym i posłem Januszem Zemke oraz nekrologi policjantów zmarłych po otrzymaniu decyzji ZER, czytaj TUTAJ Wersję papierową dodatku można bezpłatnie otrzymać w siedzibach wojewódzkich SLD.

* 25 października br. podczas debaty Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, poseł Janusz Zemke mówił m.in. na temat pomocy finansowej z funduszy unijnych dla terenów dotkniętych skutkami niedawnych nawałnic, także z województwa kujawsko-pomorskiego, skrytykował nadmierny formalizm procedur i wydłużanie czasu udzielenia pomocy, a jest ona pilnie oczekiwana, czytaj więcej...

* Od 23 października br. w FSSM działać będzie PUNKT KONSULTACYJNY dla osób zbierających podpisy pod nr tel.: 607-753-416 oraz adresem e-mail: zespol.prawny@fssm.pl.  W "Poradniku dla emerytów..." zamieszczone zostały niezbędne dokumenty, uwagi i druki do zbierania podpisów pod projektem ustawy o zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy... Podpisy składać można także w siedzibach biur poselskich posła Janusza Zemke na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

* UWAGA CZŁONKOWIE ZEMKE TEAM! Tradycyjnie już poseł Janusz Zemke zaprosi do zwiedzenia siedziby Parlamentu Europejskiego
i zabytków Brukseli dwie osoby z Waszej grupy, których adresy e-mailowe wylosował 21 października w Warszawie. Wyjazd do Brukseli odbędzie się w dniach 2-6 grudnia 2017 r., a wśród szczęśliwców znaleźli się: phudorawa@...pl oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

* 20 października br. poseł Janusz Zemke był gościem programu "TAK czy NIE" w telewizji Polsat News o godz. 20,30, ponadto komentarz posła cytowały polsatowskie "Wydarzenia". Zapraszamy do oglądania  w internecie.

W kontekście ustawy o 3-krotnym zwiększeniu finansowania polskiej armii (z 9,3 do 34 mld USD w 2030 roku), poseł J. Zemke powiedział, że w Europie nie ma państwa, które by samodzielnie zdołało zrównoważyć potęgę wojskową Rosji, dopiero w sojuszu jest to możliwe. (Obecnie na armię Niemcy wydają 3 razy więcej niż Polska, a Rosja 7 razy więcej).

* 19 października br. rozpoczęła się kolejna akcja zbiórki darów pod hasłem "Mikołajkowa paczka dla Polaków na Wileńszczyźnie". W tym roku do grona organizatorów przystąpili także posłowie do Parlamentu Europejskiego z Kujaw i Pomorza: Janusz Zemke, Tadeusz Zwiefka i Kosma Złotowski, czytaj więcej...

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prezydenta rozmowy z prezesem

– Odbyła się już trzecia rozmowa w Belwederze prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Bez finału. Prezydent poprosił o propozycje zmian w jego projejtach ustaw o sądach... na piśmie. Będą zatem kolejne spotkania, o co chodzi?

Po pierwsze, propozycje zarówno PiS, jak i prezydenta są sprzeczne z Konstytucją. Po drugie, nie poprawią funkcjonowania polskiego sądownictwa dla obywateli, ponieważ istota zmian polega na wymianie osób zajmujących kierownicze stanowiska w sądach powszechnych, jak i wymianie składu Sądu Najwyższego.

Kierownictwo PiS chciałoby, aby ta wymiana kadrowa nastąpiła bardzo szybko, prezydent opowiada się za metodą typu salami. Po trzecie – walka jest o to, kto ma do powiedzenia więcej na scenie politycznej w obozie PiS, czy prezydent, czy kierownictwo PiS.

Mówiłem o tym w programie "Fakty po Faktach" z udziałem europosła Ryszarda Czarneckiego, zobacz nagranie całości programu (od 22 minuty nagrania).

Janusz Zemke

Tuchola,
7 października 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1244

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1294

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

20 Listopada 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Edmund, Feliks i Rafał
Do końca roku zostało
41 dni.

Uważam, że...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Konflikt generałów: Nosek – Skrzypczak

Na tle konfliktu związanego z odwołaniem gen. Janusza Noska z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego – uważam, że kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego prowadzi własną politykę, w której dominującą pozycję mają ludzie spoza wojska, wywodzący się z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przypomnijmy, że cywile i ludzie z zewnątrz to pokłosie działań Antoniego Macierewicza, który rozbił Wojskowe Służby Informacyjne i na ich gruzach zaczęto budować Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Trzon nowej kadry stanowili głównie ludzie spoza wojska, co okazało się bardzo złym pomysłem.

Obecnie wygląda na to, że minister Tomasz Siemoniak był zaskoczony, że kontrwywiad skierował sprawę do prokuratury. Wojsko jest instytucją zhierarchizowaną. Jeżeli są jakieś podejrzenia dotyczące jednego z najważniejszych polskich generałów i jednocześnie wiceministra, to najpierw musi o tym wiedzieć jego bezpośredni szef, który jest również zwierzchnikiem szefa kontrwywiadu, czyli minister obrony.

Osobiście jestem bardzo ostrożny w formułowaniu jakichkolwiek zarzutów wobec generała Skrzypczaka. Sam przez ponad cztery lata odpowiadałem za zakupy sprzętu w wojsku i wiem, że na zapleczu tych zakupów toczy się bezwzględna walka międzynarodowych producentów przemysłu zbrojeniowego. W przetargach bierze udział wiele firm, a wygrywa jedna i nie wszyscy potrafią się z tym pogodzić.

Tomasz Siemoniak jest dobrym, odpowiedzialnym ministrem i nie wyobrażam sobie, żeby tolerował w swoim najbliższym otoczeniu osobę, wobec której istniałyby dowody dotyczące korupcji. Skoro generał Skrzypczak pozostał na swoim stanowisku, to znaczy, że takich mocnych dowodów nie ma.

Janusz Zemke

(Angora, 6 października 2013 r.)

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Atak na bazę w Ghazni

Wiadomość o ataku na polską bazę w Ghazni w Afganistanie jest informacją bardzo niepokojącą. Tymczasem czytam i słucham o próbach bagatelizowania tego, mówienia, że nasi żołnierze dali sobie radę, że żołnierzom chwała, bo odparli atak i żaden nie zginął (choć zginął żołnierz amerykański). Tak można mówić oceniając fakty powierzchownie, ale jest jednak druga warstwa wydarzeń, poważniejsza.

Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jak do takiego ataku mogło dojść, bo z tego, co ja wiem, to tam była próba dostania się do wnętrza bazy. Wtedy straty mogłyby być wielokrotnie większe.

Rzecz w tym, że każda taka baza (w bazie w Ghazni byłem kilka razy, to jest baza na ponad tysiąc ludzi) ma otaczające pierścienie obronne, które ją zabezpieczają od zewnątrz. To nie powinno być tak, że na odległość ataku skutecznego ktoś się może zbliżyć do bazy.

Trzeba odpowiedzieć na pytanie, co się stało, czy miało to znamiona ataku terrorystycznego, bo atakujący mogli wjechać rozpędzonym pojazdem wyładowanym środkami wybuchowymi – dla przykładu. Czy też – być może – brali w tym udział jacyś Afgańczycy, którzy w tej bazie pracowali przedtem, coś dostarczali itp. To wymaga refleksji. Znając kolegów z wojska, jestem przekonany, że dowództwo operacyjne i polski wywiad przeprowadzają takie analizy w tym momencie.

Zdarzenie to pokazuje, że wycofanie wojsk z Afganistanu nie będzie takie proste, że – niestety – należy się liczyć z tym, że talibowie będą atakowali do końca. Czyli inaczej mówiąc, misja, która się kończy w przyszłym roku będzie bardzo niebezpieczną do ostatniego momentu, kiedy na terytorium Afganistanu będzie polski żołnierz.

Janusz Zemke

Bruksela, 29 sierpnia 2013 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Bez 4-gwiazdkowego generała...

Uważam, że pomysł na nową strukturę wojskową w polskiej armii jest błędny.
Jeżeli będzie dowództwo generalne i dowództwo operacyjne, to ten pomysł w praktyce oznacza, że dowodzenie wojskiem spadnie na ministra obrony narodowej.

Dotąd była taka struktura, że szefowi Sztabu Generalnego podlegali wszyscy najważniejsi wojskowi, a on podlegał bezpośrednio ministrowi, a teraz nie ma najważniejszego wojskowego, jest kilka równorzędnych instytucji i nad nimi jest minister obrony narodowej, on będzie musiał przejąć rolę dowodzenia i koordynacji. To jest – moim zdaniem – błąd, bo minister to jest cywil, minister nie ma doświadczenia dowódczego, minister jest od pełnienia innych ról, nie ma do tego instrumentów, w końcu okaże się, że nie będzie miał czasu, dlatego że minister obrony narodowej należy do ludzi bardzo obciążonych czasowo. Wiem to z własnych doświadczeń. To bardzo absorbująca funkcja a jeszcze dołożenie obowiązków koordynacji dowódców – wydaje się błędem. Jak znam życie, to się okaże szybko, że jest to błąd.

Brałem udział w dyskusjach na ten temat w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i konsekwentnie się wypowiadałem negatywnie o tym pomyśle, w trosce oczywiście o wojsko. Są dwie instytucje, które – jeżeli mają być efektywne – to muszą być zhierarchizowane i sformalizowane. To jest wojsko i kościół. Nie bez powodu mieliśmy w wojsku dziesiętników, a w kościele dekanaty i to tak szło od dołu do góry, bo gdyby każdy dowódca czy każdy proboszcz uprawiał swoją politykę, to takie instytucje nie mają racji bytu.

Moim zdaniem, wprowadzanie do zhierarchizowanej instytucji takich kilku równorzędnych tworów, jest to po prostu błędem.
Wśród nominacji generalskich, jakie nadano z okazji święta 15 sierpnia po raz pierwszy w wojsku od bardzo wielu lat nie było nominacji na generałów 4-gwiazdkowych. Stopień generała, to jest w Polsce generał, który ma 4 gwiazdki (ostatnio szef Sztabu Generalnego gen. Cieniuch, przedtem gen. Gągor) i było wiadome jego miejsce w strukturze. Teraz nie ma takiej nominacji, będzie z 8 generałów broni, tylko że nie ma tego jednego, co odpowiadałby za koordynację. Nawet ta sytuacja potwierdza moje obawy.

Janusz Zemke

Bydgoszcz, 15 sierpnia 2013 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Bezpieczeństwo emerytur...

Podczas ostatniej sesji Parlamentu Europejskiego (20-23 maja 2013 r.) w Strasburgu dyskutowany był projekt rezolucji, który zaleca określenie najlepszych praktyk oraz strategii politycznych gwarantujących bezpieczne wypłacanie świadczeń emerytalnych.

Tytuł tego dokumentu brzmi: „W sprawie adekwatnych, bezpiecznych i stabilnych emerytur”. Jest to bardzo ważny akt, bo problem w Europie polega już nie tylko na tym, że mamy coraz więcej osób w podeszłym wieku, tylko że są poważne kłopoty w wielu państwach z zapewnieniem środków na wypłatę emerytur. Taka sytuacja nie powinna się nigdzie zdarzyć, bo każdy, kto pracował ma prawo do pewnej i bezpiecznej emerytury.

Uważam, że to jest akurat ten obszar polityki społecznej państwa, że każdy obywatel powinien mieć absolutne poczucie pewności, że emerytura będzie mu wypłacona. Dobrze wiemy, że emerytury w Polsce, niestety, nie są wysokie. Emeryt w Polsce przeważnie otrzymuje to świadczenie w takiej wysokości w złotówkach, jak na zachodzie Europejczyk otrzymuje je w euro.

Jeżeli państwo ma za coś bezwzględnie odpowiadać, to właśnie za stabilność emerytur! Emeryci, często ludzie starsi, często schorowani, naprawdę nie powinni się martwić o to, czy dostaną w terminie swoją wypłatę. Wiemy, że tych pieniędzy ledwo starcza, a jeszcze są terminy różnych płatności. Tutaj żadne specjalne orzeczenia trybunału czy sądu nie zwalniają państwa od odpowiedzialności za bezpieczeństwo emerytów.

W swoim wystąpieniu podczas debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu powiedziałem:

– Warto zwrócić uwagę na fakt, że trendy demograficzne w Europie, w tym także w Polsce, z jednej strony budzą zadowolenie, z drugiej strony budzą jednak obawy. Coraz szybciej wydłuża się przeciętna długość życia kobiet i mężczyzn, z czego powinniśmy się cieszyć. Czynnych zawodowo jest jednak coraz mniej osób, co powoduje to, że jest zbyt mało środków na wypłatę emerytur. Chcę zdecydowanie podkreślić, że w tej sytuacji to państwo powinno wziąć na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo emerytur. Dla większości starszych ludzi emerytury państwowe stanowią podstawowe źródło utrzymania. Osoby te muszą mieć pewność, że dostaną emerytury. Co więcej – należy skuteczniej pomagać osobom o dochodach niskich.

Janusz Zemke

Strasburg, 21 maja 2013 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy powinniśmy pomagać Cyprowi?

– Precyzyjniej, czy Unia Europejska powinna pomóc Cyprowi? Jestem za udzieleniem pomocy, ale w umiarkowany sposób, dlatego że ta skala katastrofy finansowej, jaką przeżywa Cypr jest niewyobrażalna.
Pamiętajmy, że mówimy o państwie, które jest znacznie mniejsze od województwa kujawsko–pomorskiego!
Otóż żeby to państwo utrzymało swój system bankowy musi awaryjnie otrzymać co najmniej 17 miliardów euro. To tak, jakby województwo kujawsko-pomorskie musiało otrzymać 80 miliardów złotych. To są gigantyczne pieniądze, pokazujące ogromną skalę nieprawidłowości na Cyprze.

Nie może być tak, żeby w przypadku takich błędów i wpadek – Unia Europejska je finansowała. Moim zdaniem, postulaty unijne, zmierzajace do tego, by Cypr także sam wygenerował określone środki – są w sumie postulatami uzasadnionymi.
Gdyby tak się dobrze wsłuchać w to, co mówią ludzie na Cyprze, to oni mniej więcej chcieliby, by Unia przelała na Cypr kilkanaście miliardów euro, po czym wszyscy ci, którzy mają tam lokaty (często sięgające milionów euro, pochodzące przeważnie z Rosji), wyjęliby te unijne pieniądze i przekazali w bezpieczniejsze miejsce. Na to oczywiście nie można pójść! Trzeba szukać jakiegoś innego wyjścia.

Błędem był zamiar nałożenia podatku na lokaty niskie, bo to uderzało w uczciwych ludzi, którzy gromadzili tam oszczędności swego życia, ale jednak trzeba się przyjrzeć lokatom dużym, sięgającym przykładowo powyżej miliona euro.

Pewnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zmian prawnych.
Należałoby wymóc na Cyprze, ale także w innych państwach – zmianę prawa bankowego (bo jeżeli ktoś zakłada tajne konto, a jeszcze czyni to daleko poza swoim krajem, to można sądzić, że nie ma czystych intencji). Jeżeli ktoś zarabia uczciwie, płaci podatki, to nie ma powodu, by te środki lokował na jakimś tajnym koncie, z dala od swoich urzędów skarbowych...

Janusz Zemke

Bydgoszcz, 22 marca 2013 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Budżet Unii Europejskiej – trudne porozumienie

– Osiągnięcie porozumienia w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020 jest bardzo skomplikowaną sprawą, dlatego że kompromis musi uwzględnić oczekiwania przywódców 27 państw.

Każdy ma swoje cele, każdy chce wrócić do swego kraju ogłaszając, że odniósł sukces. Polska – jeżeli chodzi o start do tych negocjacji – ma w sumie pozycję dobrą, dlatego że nam zależy głównie na funduszach strukturalnych, one są dla nas ważne, zwłaszcza dla rozwoju infrastruktury czy wspierania technologii. Myślę, że to co Komisja Europejska ma dla Polski, jako punkt startu – jest w sumie pozycją niezłą. Dzisiaj, jest takie założenie, że powinniśmy otrzymać w ciągu tych 7 lat, tylko z funduszy strukturalnych (bez polityki rolnej) ok. 71 mld euro. Będą pewnie jakieś korekty w wyniku toczonej dyskusji, ale i tak dla naszego państwa byłaby to kwota bardzo duża, większa niż mieliśmy (68 mld euro) w bieżącej siedmiolatce (2007-2013).

Polska jest tym państwem, które otrzymuje z budżetu unijnego największe środki. Na licznych spotkaniach w regionie kujawsko-pomorskim mówię, że wejście Polski do Unii, to jest najlepszy w dziejach naszego kraju interes polityczny i ekonomiczny, bo na 1 euro, które my wpłacamy w ramach składki do budżetu Unii, mniej więcej otrzymujemy 4 euro w różnych funduszach, programach strukturalnych. Pieniądze te są dzielone w Polsce tak, że około połową zarządza Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, a drugą połową zarządzają sejmiki wojewódzkie (poprzez regionalne programy operacyjne). Jak się jeździ po województwie, to widać. Zaryzykowałbym tezę, że nie ma chyba miasta, nawet nie tylko miasta, ale np. w Kujawsko-Pomorskiem - ani jednej gminy, która by nie skorzystała z dobrodziejstwa unijnych środków. To są czasem większe, czasem mniejsze projekty, ale mające znaczenie dla lokalnych społeczności.

Budżet Unii ostatecznie przyjmuje Parlament Europejski. Można założyć taką hipotezę, że gdyby ten budżet był jeszcze dalej głęboko cięty (bo i tak jest już pocięty, choć te cięcia nie dotyczą za bardzo Polski), to wówczas parlament mógłby się nie zgodzić na taki budżet.

Z punktu widzenia Polaków będzie to skomplikowana sprawa, dlatego że budżet ogólny będzie niższy niż ten w ostatnim siedmioleciu. Te cięcia nie dotyczą Polski. Chcę to mocno podkreślić! Gdyby Parlament Europejski chciał taki budżet odrzucić, to my jako Polacy będziemy mieli poważny problem, czy się do tego dołączyć?

W sposób obrazowy powiem: Unia ma 504 mln ludzi, my ok. 36 mln, czyli co 15. obywatel Unii jest obywatelem polskim, natomiast jeśli chodzi o pieniądze, to mniej więcej co 7-8 euro trafia do Polski. My naprawdę jesteśmy beneficjentem dużych środków unijnych: np. poczynając od Wyspy Młyńskiej w Bydgoszczy, autostrady A-1 (budowanej z kłopotami ale przecież kiedyś się skończy), po dziesiątki innych przedsięwzięć, dlatego powinniśmy być niezwykle ostrożni w ewentualnym wetowaniu tego budżetu...

Janusz Zemke

Strasburg, 8 lutego 2013 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Liberalizacja i obniżenie ceny usług lotniczych pogorszą ich jakość

Zabierając  głos w Parlamecie Europejskim, w dyskusji nad projektem rozporządzeń tworzących tzw. pakiet dotyczący portów lotniczych, uznałem, że wśród trzech proponowanych projektów – dwa nie budzą większych sporów.

Pierwsze z nich, będzie dotyczyło nowych zasad przydzielania czasu na start i lądowanie samolotów, co powinno zwiększyć liczbę lotów na najbardziej zatłoczonych trasach. Gdyby nie przyjęto tego rozporządzenia wiele portów lotniczych w Europie nie mogłoby się już rozwijać.

Drugie rozporządzenie, ma doprowadzić do ograniczenia poziomu hałasu w portach lotniczych. Jego realizacja powinna doprowadzić w ciągu kilku lat do poprawy warunków życia osób mieszkających w pobliżu lotnisk, a także do poprawy stanu środowiska naturalnego. Rozporządzenie to przewiduje drastyczne ograniczenie lotów przez stare, najgłośniejsze samoloty.

Oba wymienione rozporządzenia powinny zostać uchwalone. Inaczej jest, moim zdaniem, z trzecim projektem dotyczącym obsługi naziemnej lotnisk, które nie powinno być przyjęte w obecnym kształcie. Zaproponowałem zatem odrzucenie tego sprawozdania.

Po zakończeniu głosowań nad tzw. pakietem dotyczącym portów lotniczych,  uzasadniłem dlaczego głosowałem przeciwko propozycji Komisji Europejskiej.

Propozycja ta zakładała liberalizację rynku, co doprowadziłoby do zwiększenia liczby podmiotów świadczących usługi na lotniskach. Tych usług jest, aż 11 kategorii, np. obsługa naziemna pasażerów, obsługa bagażu, tankowanie paliwa, catering itd.

Moim zdaniem, teoretycznie otwarcie tego rynku powinno być korzystne dla pasażerów. Problem jednak w tym, że obniżenie ceny usług mogłoby doprowadzić do pogorszenia ich jakości.

Fundamentalne znaczenie ma przy tym zapewnienie bezpieczeństwa lotów i pasażerów. Zmiany w rozporządzeniu nie dają gwarancji wysokiej jakości usług lotniskowych. Dlatego też opowiedziałem się za odrzuceniem tego projektu i ponownym skierowaniu go do Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego. 

Janusz Zemke

Strasburg, 14 grudnia 2012 r.

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10