Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Obraz 302

Internauci piszą...

Będą grzeczni?

* Premier Donald Tusk spotkał się z kierownictwami Otwartych Funduszy Emerytalnych, a wiec przedstawicielami środowiska, dla którego w dyskusji o pieniądzach nie ma mowy (i słusznie) o jakichkolwiek sentymentach, tym bardziej o uległości.

Co miał do powiedzenia premier ,,rekinom” finansjery, którym polski system prawny powierzył nasze, przyszłych emerytów, miliardy złotych? Upominał, prosił i groził.

Upominał za nadmierną dbałość o interesy funduszy, a niedostateczną o przyszłych emerytów. Prosił o poprawę w postępowaniu i zachowaniu. Na koniec groził, że jeśli nie nastąpi poprawa, to rząd (czytaj premier Donald Tusk), przystąpi do działania.

Reprymenda jak w stosunku do dzieci z klas od I do III. Możemy tylko domyślać się rechotu pań i panów prezesów po wyjściu ze spotkania. Postępowanie, obliczone na zrobienie wiatru, nie pierwsze, raczej typowe dla premiera Donalda Tuska, podważa autorytet władzy publicznej i państwa.

Po zapowiedzi, że nauczyciele będą dobrze zarabiali, że świetnie będą się miały pielęgniarki, że kastrować się będzie pedofilów, waluta euro zostanie wprowadzona w 2011 roku – pan premier Donald Tusk powinien powstrzymywać się przed dalszym „mieszaniem powietrza”, a skoncentrować się na skutecznym rozwiązywaniu problemów. Otwarte Fundusze Emerytalne dbają o swoje interesy w ramach obowiązującego prawa, a premier nie zarzucił OFE naruszenia prawa.

To prawo jest złe, co do tego nie ma wątpliwości. Wątpliwości nie mają szczególnie przyszli emeryci, których kosztem OFE budują swój nieuzasadniony dobrobyt. Koalicja rządząca wspólnie z prezydentem RP może i powinna to prawo zmienić.

Spotkanie premiera z kierownictwami OFE miałoby sens, gdyby jego celem była konsultacja projektu ustawy, przed skierowaniem go do Sejmu lub zakomunikowanie kierunków zmian w projekcie rządowym, skierowanym pod obrady parlamentu. Mimo ciągłych zapowiedzi Platformy Obywatelskiej o gotowości do podjęcia reform, szuflady z ustawami pozostają puste. W takiej sytuacji niewiele może pomóc „swój” prezydent, bo po prostu nie ma czego podpisywać.

Panie premierze, jak długo będziemy zmuszani do obserwowania ruchów pozornych, zagrań maskujących brak umiejętności lub chęci do podejmowania rzeczywistych wyzwań?

To nie jest uprawianie polityki, tylko działalność reklamowa. Czy chce Pan powiedzieć, że Polacy padli ofiarą oszustwa wyborczego ze strony Platformy Obywatelskiej? Jeśli tak, to czas na dymisję!

Jan Wadoń

Radomice – Lipno, 29 sierpnia 2010 r.

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

0212256
Obecnie stronę przegląda
2 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty

Komunikaty

* Od 6 do 9 września br. obradować będzie - na pierwszej po wakacjach sesji - Parlament Europejski. Porządek posiedzenia w Strasburgu można prześledzić TUTAJ.

* Od 12 do 15 lipca br. odbyły się posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego, po czym ogłoszono letnią przerwę w pracy parlamentarnej do 30 sierpnia br.

*Od 5 do 8 lipca br. w Strasburgu trwała kolejna sesja plenarna Parlamentu Europejskiego. Zobacz wystąpienia posła J. Zemke w debacie oraz omawiane w Parlamencie sprawy.

* Od 21 do 24 czerwca br. w Brukseli obradowały komisje Parlamentu, w tym Komisja Praw Człowieka (DROI), której wiceprzewodniczacym jest poseł Janusz Zemke. Komisja zajmuje się sprawami dotyczącymi praw człowieka, ochroną mniejszości i promowaniem wartości demokratycznych w krajach trzecich.  Z tym gremium spotkał się 24 czerwca br. przewodniczący PE Jerzy Buzek.

* Od 14 do 17 czerwca br. trwała sesja plenarna Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Wśród tematów - sprawy budżetu UE, plan działań na rzecz równości kobiet i mężczyzn, prawa człowieka, przepisy dot. połowu tuńczyka błękitnołetwego, etykietowanie żywności, sprawy gospodarcze na szczytach UE i G20 oraz wiele innych, zobacz o czym mówił w dyskusji poseł J. Zemke

* 11 czerwca br. Janusz Zemke uczestniczył w Bydgoszczy w wojewódzkim mitingu wyborczym kandydata na Prezydenta RP Grzegorza Napieralskiego.

* 11 czerwca br. J. Zemke wziął udział w uroczystości zakończenia programu "Moja szkoła w Unii Europejskiej" w Gimnazjum nr 1 im. Ziemi Kujawskiej w Gniewkowie. Poseł wręczył nagrody laureatom konkursu „Dom moich marzeń” i wygłosił krótki wykład nt. roli rodziny w życiu człowieka oraz sytuacji rodzin w Europie.

* Od 7 do 10 czerwca posłowie do Parlamentu Europejskiego obradować będa w swoich grupach politycznych. Przypomnijmy, iż poseł Janusz Zemke jest członkiem S&D (Grupa Postępowych Socjalistów i Demokratów). Na 14 czerwca br. zaplanowano kolejną sesję plenarną PE w Strasburgu.

* Od 17 do 20 maja br. w Strasburgu trwała plenarna sesja Parlamentu Europejskiego. Posłowie debatowali m.in. nad strategią UE do 2020 r., równym traktowaniem kobiet i mężczyzn prowadzących działalność na własny rachunek; działaniami w dziedzinie rolnictwa na rzecz regionów peryferyjnych Unii; przystąpieniem UE do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Międzynarodowego Trybunału Karnego. Tu wystąpienia J. Zemke

* Poseł J. Zemke wylosował dwa adresy e-mail z grona osób tworzących ZEMKETEAM. Ich właścicieli zaprosił do odwiedzenia Brukseli i zapoznania się z pracą Parlamentu Europejskiego. Czytaj więcej...

* Informujemy, iż na stronie Stowarzyszenia EiRP zamieszczony został wzór skargi indywidualnej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu ws. tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Można go pobrać ze strony http://www.seirp.pl/ z zakładki w Menu - SKARGA DO EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA. Znajdują się tam hiperłącza do wzoru skargi oraz licznych załączników. Więcej także w Aktualnościach.

* 5 i 6 maja br. odbyła się kolejna sesja plenarna Parlamentu Europejskiego tym razem w Brukseli. Porządek obrad TUTAJ. 3 i 4 maja obradowały komisje Parlamentu oraz grupy polityczne.

Sonda

Jak oceniasz pracę posła J. Zemke po pierwszym roku kadencji w PE?

Komentarz na gorąco...

Brak memorandum spowalnia dociekanie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem

Wczoraj w Moskwie doszło do przekazania polskiej prokuraturze kolejnej partii materiałów (w 11 tomach) w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.
Informacje prokuratury wojskowej wskazują, że wyjaśnianie przyczyn katastrofy dalej jest w początkowej fazie. Pełne wyjaśnienie przyczyn katastrofy wymaga współdziałania prokuratury polskiej i rosyjskiej. Niepokoić powinien fakt, że przekazują one sobie materiały w bardzo powolny sposób. Do tej pory polska prokuratura otrzymała tylko część materiałów w odpowiedzi na jeden wniosek spośród sześciu, jakie złożyła. Jedną z przyczyn jest niepodpisanie memorandum pomiędzy prokuratorami, które uprościłoby i przyśpieszyło przekazanie materiału. Dziwi nas fakt, że w ciągu 4 miesięcy takie memorandum nie zostało podpisane.

Janusz Zemke, Warszawa, 20 sierpnia 2010 r.
 

Czytaj całość »

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

4 Września 2010
Sobota
Imieniny obchodzą: Eliza, Ida i Rozalia
Do końca roku zostało
118 dni.

Uważam, że...

Strona: 1, 2 z 2

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Zakończenie misji w Afganistanie

– Padają zapewnienia, że nasza misja w Afganistanie ma się zbliżać powoli ku końcowi. To jest słuszne, bo chcę przypomnieć, że to nie jest tylko coś, co jest dla nas typowe czy właściwe. Amerykanie przykładowo mówią,  że od roku 2012-2013 chcą swój udział radykalnie w Afganistanie zmniejszać, więc podobne problemy ma szereg państw.

Dobrze, że już Polska to sygnalizuje. Uważam natomiast, że trzeba się w takich sytuacjach zachować jako państwo odpowiedzialnie, my nie jesteśmy w Afganistanie sami, działamy jako ważny członek koalicji natowskiej, więc oczekiwałbym szerszych informacji o tym, co robimy wewnątrz NATO, jakie poglądy przedstawiamy, jak dyskutujemy, jaką mamy wizję.

Ja się  zgadzam co do tego, że nie możemy czekać na decyzję Amerykanów, powinniśmy być aktywni. Natomiast, trochę mam taki niesmak, jak się o Afganistanie dyskutuje, bo obecny rząd zapomina, że to on tak radykalnie zwiększył udział Polski w misji w Afganistanie, że to obecny rząd zupełnie zmienił charakter naszej misji. Kiedyś tam byli tylko saperzy działający wewnątrz jednej bazy – bazy Baghram – dzisiaj są to przede wszystkim grupy bojowe, i że to obecny rząd 1,5 roku temu zdecydował, że Polska przejmuje odpowiedzialność za jedną z najtrudniejszych prowincji, prowincji w Ghazni. Więc ze zdziwieniem słucham kiedy ludzie związani z Platformą mówią: a to kiedyś SLD zdecydował, a to PiS, to nieprawda. Rozszerzenie misji, zmiana charakteru nastąpiła teraz.


Cieszę się, że dyskutuje się o wyjściu z Afganistanu, natomiast trzeba mówić prawdę, a nie zwalać wszystko na innych.

(Polskie Radio, 1 lipca 2010 r.)

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Profesjonalizacja wojska

- Nie mamy profesjonalnej armii. I jeszcze przez wiele lat Polska nie będzie jej miała. Decyzja rządu PO polegała na wstrzymaniu poboru. Nie jest sztuką podjęcie takiej decyzji. Sztuką jest zapewnienie dla małej 100-tysięcznej armii, najmniejszej w dziejach naszego państwa takich środków, by rekompensować to nowoczesną techniką i środkami na lepsze szkolenie.

Tymczasem mamy do czynienia z działaniami nieodpowiedzialnymi. Radykalnie zmniejszamy wojsko i równocześnie - w rzeczywistości - środki finansowe na to wojsko.
Nikomu nie udało się w ten sposób stworzyć profesjonalnej armii, gdyż ta wymaga wsparcia żołnierza zawodowego zwiększoną liczbą nowoczesnej techniki i zwiększoną skalą szkolenia bojowego.


Zamiast tego trzeba odnotować fakt wyasygnowania ostatnio przez MON 7 mln złotych na walkę z patologiami wewnątrz wojska. Pole do patologii powstaje wówczas, gdy żołnierze nudzą się w koszarach.

Jedno tylko się udało: likwidując pobór i radykalnie zmniejszając polskie siły zbrojne nie dokonano równocześnie zmian w strukturach dowódczych, które są obecnie większe, niż w przeszłości, w przypadku kilkusettysięcznej armii.

(wpis na stronie www.szmajdziński.pl, marzec 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

GROM kontrolowany

- Ta kontrola jest bezprecedensowa. Szczerze powiem, że nie do końca wiemy, jaka jest wewnątrz GROM-u sytuacja, dlatego że jest to jednostka, o której działaniu mówi się stosunkowo mało, jest to jednostka rzeczywiście świetna, to taka duma naszego kraju, ale tam ostatnimi czasy są różne nieczytelne rzeczy. Ja to mogę tylko mówić warunkowo. Otóż gdyby było prawdą to, co czytałem w Rzeczpospolitej, ale nie tylko, że z tej jednostki odeszli dowódcy zespołów bojowych, czyli to są w gruncie rzeczy najważniejsze osoby w jednostce, bo to oni prowadzą operacje, to zły sygnał. Dlatego, że takiego dowódcę przygotowuje się długo. Nie wystarczy, że on ma określone predyspozycje, że przejdzie wszystkie szkolenia w Polsce.

Dowódca zespołu bojowego bierze udział w różnych misjach, ale także uczy się współdziałania z podobnymi jednostkami w świecie, więc utrata takich ludzi oczywiście musi mieć wpływ na zdolność działania. Liczę na to, że pan minister Klich, kontrola, która tam pojechała, wyjaśni, jaki jest stan rzeczywisty w GROM-ie.

(PR, Sygnały dnia, 3 marca 2010 r.)
Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Kontrola Sejmu nad misjami zagranicznymi?

- Inicjatywę grupy posłów, która przedłożyła projekt ustawy o zwiększeniu kontroli Sejmu RP nad wojskowymi misjami zagranicznymi uważam za dyskusyjną, gdyż za bezpieczeństwo państwa odpowiada rząd i Prezydent RP, a nie Sejm. Decyzje wykonawcze są wyłącznie w kompetencjach rządu i Prezydenta RP.
Pożądane by było – mówił poseł – by o misjach trwających ponad 3 miesiące i liczących ponad tysiąc żołnierzy dyskutowano w Sejmie, by rząd przedkładał informacje na ten temat.


Analizowałem jak to jest w 27 państwach, należących do NATO i tylko w trzech wprowadzono kontrole parlamentu (Hiszpania, Niemcy, Czechy), w innych pozostaje to w kompetencjach organów wykonawczych.
Zgadzam się z tym, że opinia publiczna musi wiedzieć po co, gdzie wysyła się żołnierzy na misje i jakie są tego koszty. Parlament liczący, jak u nas, 560 osób, nie powinien jednak decydować o każdej misji. (radio PiK, 15 stycznia 2010 r.)
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Zwiększenie misji w Afganistanie

- Zwiększenie kontyngentu w Afganistanie o 600 żołnierzy oceniam krytycznie. Uważam, że wszystkie państwa natowskie powinny traktować swoje zobowiązania jednakowo. Tymczasem są państwa, których wysiłek jest duży: USA, Wielka Brytania, Kanada, Holandia, Niemcy i Polacy, ale są państwa, których udział w misji jest symboliczny, a już broń Boże, żeby wzięły udział w jakichś działaniach bojowych. Oczekiwałbym, żeby w NATO przeprowadzono uczciwą analizę tej sytuacji.

Nie może być tak, że wszyscy oczekują od NATO wsparcia w razie sytuacji konfliktowej, ale gdy trzeba dać swój wkład finansowy czy ludzki, to się pokazuje plecy. (Express Bydgoski, 3 grudnia 2009 r.)
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nowe przywództwo UE

- Ostatnie wybory czołowych postaci Unii pokazują sensowną, moim zdaniem, politykę personalną wspólnoty. Na szefów najważniejszych instytucji nie wybiera się silnych czy apodyktycznych przywódców wielkich państw, lecz sprawnych polityków. I co najważniejsze - zdolnych do kompromisów. Ta umiejętność w gronie 27 państw jest fundamentalna, inaczej nie byłoby mowy o współpracy.

Nowe państwa UE, głównie z naszej części Europy, mają swojego szefa Parlamentu Europejskiego - Jerzego Buzka. Państwa południowe – np. Hiszpania, Portugalia czy Włochy - szefa Komisji Europejskiej - Jose Manuela Barroso, o którym też mówiono, że nie jest wyrazistym i dynamicznym człowiekiem. Z kolei prezydent UE pochodzi z małego kraju – trudno tu więc mówić o dominacji Berlina, Paryża czy Londynu. A czy to nowe unijne przywództwo okaże się równorzędnym partnerem wobec światowych mocarstw - USA czy Chin - pokaże czas. (Gazeta Pomorska, 21 listopada 2009 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nadzór na służbami

– Obecny model, w którym szef służby podlega bezpośrednio premierowi, jest bardzo korzystny z punktu widzenia samych służb. Bo to sytuacja, w której służbom daje się pozycję, jakiej nie ma żaden szef urzędu centralnego. Tyle tylko, że premier w polskim modelu rządzenia jest niebywale obciążony obowiązkami. Założenie więc, że znajdzie czas na służby, jest czystą iluzją.

To musiałby być pakiet działań: skoro już mamy model pięciu służb, to trzeba je mądrze wkomponować w podległości. Obie wojskowe służby powinny stać się częścią sił zbrojnych. Przecież wojsko w Polsce bardzo się skurczyło: mamy 90-tysięczną armię, więc nie rozumiem, dlaczego służby, które pracują tylko dla niej, mają to robić poza resortem. Druga sprawa: formuła MSWiA. Uważam za przytomny pomysł, aby nadzór nad wojewodami przekazać albo kancelarii premiera, albo ministrowi rozwoju regionalnego. Takie działania odciążyłyby MSWiA, a wtedy pozostałe trzy służby mogły by być jego elementem. To by się trzymało kupy: bo szef resortu kontrolowałby policję, straż graniczną, ABW i CBA, których działania w wielu kwestiach są zbieżne.

Nad tymi niezwiązanymi z wojskiem. Za wojskowe odpowiedzialny byłby minister obrony. Przecież i tak szef MSWiA już dziś odpowiada za bezpieczeństwo państwa. Ale oprócz tego parlamentarnej komisji ds. służb trzeba dać uprawnienia śledcze, takie jak prokurator, bo co innego zapraszać gościa na rozmowę, a co innego żądać od niego materiałów.

(Polska The Times, 21 października 2009 r.)

Strona: 1, 2 z 2