Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4869

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 623

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1856

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11093386
Obecnie stronę przegląda
87 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 13 lipca br. europoseł Janusz Zemke (SLD) i poseł Zbigniew Gryglas (PiS-Porozumienie) byli gośćmi redaktor Agnieszki Gozdyry w programie Polsatu "Tak czy Nie". Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 11 lipca br. -  posłowie do PE Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke wystosowali odpowiedź na pismo komisarz ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej Věry Jourovej ws. emerytur mundurowych w ustawie represyjnej z 16 grudnia 2016 r. Czytaj więcej w "Poradniku dla emerytów..."

* Od 9 lipca br. trwa tydzień pracy europosłów w komisjach Parlamentu Europejskiego. Poseł Janusz Zemke 9 i 10 lipca uczestniczył w obradach Komisji Transportu i Turystyki (TRAN), której jest członkiem od początku sprawowania mandatu w PE, czytaj więcej w kolumnie obok.

* 6 lipca br. w papierowych wydaniach „Expressu Bydgoskiego” i toruńskich „Nowości”, ukazał się tekst redaktora Krzysztofa Błażejewskiego w rubryce „PYTAMY…” pt. „Ta wizja nie przejdzie do historii”. Pytanym o ocenę debaty z premierem RP w Strasburgu był europoseł Janusz Zemke.

* 5 lipca br. na 66. posiedzeniu Sejmu RP – wg opublikowanej agendy – posłowie w głosowaniu (230 "przeciw", 199 głosów "za") odrzucili wniosek klubu PSL o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: "Informacja Rady Ministrów na temat społecznych skutków wprowadzenia w życie represyjnej ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku", obniżającej drastycznie świadczenia emerytalne służbom mundurowym.

* Od 2 do 5 lipca br. w Strasburgu obradował Parlament Europejski. Wśród tematów: europejski program rozwoju przemysłu obronnego (2-3 lipca); głos Janusza Zemke nt. współpracy UE z Armenią (3 lipca); debata z premierem Polski Mateuszem Morawieckim nt. przyszłości Europy, zobacz pytanie posła J. Zemke o tzw. ustawy dezubekizacyjne (4 lipca od godz. 9,00), zobacz agendę obrad TUTAJ

* 30 czerwca br. opublikowano "List otwarty Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka do członków Społecznego Komitetu Lewicy Obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości", czytaj więcej...

* W "Poradniku dla emerytów..." zamieściliśmy odpowiedź (wraz z tłumaczeniem na j. polski) Věry Jourovej, komisarz ds. sprawiedliwości Komisji Europejskiej na przesłane materiały z lutowej konferencji-wysłuchania w Parlamencie Europejskim "Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy policji i żołnierzy w Polsce".

* 25 czerwca br. opublikowany został na łamach "Gazety Pomorskiej" wywiad z posłem Januszem Zemke, z którym rozmawia redaktor Jacek Deptuła, pt. "Miliardy dla ministerstwa gawęd o obronie". Zapraszamy do czytania papierowego wydania "Gazety" oraz TUTAJ

* Od 22 do 26 czerwca br. trwał wyjazd do Brukseli 52-osobowej grupy osób (m.in. laureaci konkursów wiedzy europejskiej, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, wylosowani z grona Zemke Team oraz reprezentanci "Spotkań pokoleń" i członkowie ZŻWP). Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzili stolicę Europy, poznali siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz specjały belgijskiej kuchni. Grupę prowadzili Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy i Marek Tomczyk – asystent posła w Brukseli.

* 20 czerwca br. odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
z okazji dorocznego święta Uczelni. Posła Janusza Zemke reprezentował asystent Zbigniew Welenc.

* 20 czerwca br. na stronach bydgoskiej "Gazety Wyborczej" jest artykuł redaktora Remigiusza Jaskota pt. "Wojna o bazę", ukazujący zabiegi posłanki PiS w MON o ulokowanie bazy amerykańskich wojsk w okolicach Torunia, a nie Bydgoszczy. 21 czerwca temat wraca w publikacji Sławomira Bobbe na łamach "Expressu Bydgoskiego". Poseł Janusz Zemke twierdzi, że takich baz w ogóle nie ma w planach USA, czytaj więcej...

* Po raz 10. poseł Janusz Zemke zorganizował seminarium dla ponad 200 samorządowców i działaczy lewicy z 4 województw (kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego) ph. "Perspektywy Unii Europejskiej", które odbyło się 16 i 17 czerwca br. w sali konferencyjnej Hotelu Best Inn w Bydgoszczy, więcej zdjęć w GALERII


Wśród tematów:
  * "Wieloletnie ramy finansowe Unii Europejskiej po 2020 roku" – prof. Bogusław Liberadzki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony" – dr Janusz Zemke – członek komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy polityki regionalnej Unii Europejskiej" – Janusz Zemke i moderatorzy: Anna Mackiewicz – wiceprezydent Bydgoszczy oraz Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1255

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

15 Lipca 2018
Niedziela
Imieniny obchodzą: Daniel, Dawid i Ignacy
Do końca roku zostało
169 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skutki ustawy wobec wykładowców WSO w Legionowie

Szanowny Panie Pośle!
Jest Pan jednym z niewielu polityków, którzy na serio zajmują się tą haniebną ustawą i dlatego chciałbym Panu za to serdecznie podziękować. Jest też Pan jednym z niewielu, którzy odpowiadają na przesyłaną do siebie korespondencję. Wiem o tym, bo korespondowałem już z Panem mailowo, ale i niestety - bez odpowiedzi z innymi politykami.

Na pewno mój mail jest jednym z wielu, który do Pana przesłano w tej sprawie, dlatego krótko się przypomnę. Jestem byłym wykładowcą prawa w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie. Odszedłem na rentę inwalidzką w związku ze służbą (II grupa) w 2017 r. A więc należę do tej grupy osób, które najdotkliwiej odczuły skutki ustawy, gdyż pobierają minimalne świadczenie (aktualnie 878 zł netto). Nie jesteśmy też dobrym argumentem w dyskusji medialnej, bo nie pracowaliśmy po 1990 r. (z powodu obiektywnej przeszkody). W tej samej sytuacji są osoby, które przed tym rokiem odeszły ze służby z powodu wieku a także rodziny zmarłych funkcjonariuszy.
Niestety, w tych dyskusjach pomija się naruszenie praw naszej grupy.
Sądzę że warto w tych wystąpieniach zwracać większą uwagę, że generalnie wobec całej grupy zawodowej ustawa narusza Konstytucję i przepisy Konwencji międzynarodowych. W moim i w przypadku moich kolegów wykładowców dodatkowo bezpodstawnie zaliczono nas do funkcjonariuszy SB (liczne wyroki w sprawach o obniżenie świadczeń na podstawie poprzedniej ustawy - zgodnie z nimi WSO w Legionowie nie spełniało kryterium dla uznania jej za jednostkę SB). Ocena inna Instytutu Pamięci nie stanowi prawa.

Ale nawet pomijając tą kwestię, to nie ma żadnego uzasadnienia prawnego do zastosowania stawki 0 % dla osób pracujących do 1990 r. w jednostkach SB. Jest to jedynie akt dyskryminacji. Analogicznie (zgodnie z tokiem rozumowania przedstawicieli PiS) można by było kolejno wliczać do aparatu komunistycznej represji: wojsko, sądy i prokuraturę. Nikt dotąd nie stworzył żadnego aktu prawnego uznającego któreś z tych prac za pracę na rzecz organizacji przestępczej. Ale koniec dygresja. To Pan zna lepiej ode mnie.

Jest inna sprawa, na którą chcę Panu zwrócić uwagę. Ustawa dezubekizacyjna (w mojej opinii) jest aktem, który ma spełnić rolę eksterminacji (drogą represji ekonomicznej) osób uznawanych za byłych przeciwników politycznych. Wielu z moich kolegów, którzy tak jak ja otrzymują minimalną rentę czy emeryturę nie stać na zaspakajanie minimalnych potrzeb. Nie wykupują leków i nie korzystają z porad prywatnych specjalistów (dostęp do państwowej służby jest ograniczony). Nie starcza wielu z nas na codzienne utrzymanie, spłaty czynszów, środki czystości, a o urlopach należy zapomnieć. Przez pewien czas można się ratować oszczędnościami, ale i te powoli się kończą. I co dalej? Myślę, że fala samobójstw może się powiększyć. Dojdą do tego przypadki śmierci z powodu braku środków na leki czy jedzenie. Cała widoczna dziś praktyka organów państwa świadczy, że liczy się na ten efekt. Temu służy opieszałość postępowań odwoławczych: poczynając na odwlekaniu odpisu na odwołanie przez ZER MSWiA, zgromadzenie wszystkich odwołań w jednym sądzie, opieszałości tego sądu w podejmowaniu czynności, a także skierowanie pytania do Trybunału Konstytucyjnego (przy całej wiedzy, że jest to tylko Trybunał z nazwy). Wiadomo, że nawet jeśli ktoś wygra sprawę w Strasburgu (na wygraną w Polsce, w aktualnej sytuacji politycznej nie ma co liczyć), to potrwa wiele lat.

Władza liczy, że wielu z nas tego nie doczeka. Jedyna szansa to zmiana władzy. Ale czy nowa władza zmieni tę ustawę, np. w wersji z projektu obywatelskiego? Ja jestem sceptyczny. Sądzę, że wielu polityków podnosi naszą sprawę jedynie licząc na głosy wyborcze i będąc u władzy szybko o nas zapomną. Będą argumenty, że nie ma pieniędzy w budżecie, bo PiS wszystko rozdał. Ale próbować warto.

Tak jak próbuje nasze środowisko podtrzymywać zainteresowanie UE wysyłając kartki do p. Junckera.
Przy okazji serdeczne podziękowanie za Pański wielki wkład w organizację konferencji i za Pańskie zaangażowanie.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 1 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
uprzejmie dziękuję za przesłany mail.

Z pozdrowieniami,
Janusz Zemke

Bruksela, 5 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy pozytywna decyzja na podstawie art. 8a jest aktem łaski?

Panie Pośle, przesyłam tekst do wykorzystania:

Na podstawie art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

W jakim celu ustawodawca wprowadził ten przepis do ustawy emerytalnej i do jakiej kategorii osób będzie miał on zastosowanie? Żaden przepis nie może być interpretowany w oderwaniu od ustawy oraz jej celu i całego systemu prawnego. Należy zwrócić uwagę, że został on dodany po art. 8, który stanowi podstawę do przyznania zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszom oraz członkom rodzin pozostałym po zmarłych funkcjonariuszach, jeżeli osoby te wskutek szczególnych okoliczności nie nabyły prawa do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie.

Niewątpliwie art. 8a odnosi się do osób, które nabyły prawo do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie. Jednakże przyznanie im świadczeń na podstawie art. 15c, art. 22a i art. 24a za łączny okres służby wymienionej w art. 13b i służby po 1990 roku byłoby niesprawiedliwe, z uwagi na drastyczne ograniczenie maksymalnej wysokości tych świadczeń. Celem przepisów tych jest ograniczenie świadczeń uzyskanych niegodziwie za służbę na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, iż racjonalny ustawodawca chciał wyeliminować przypadki, kiedy ograniczanie świadczeń za służbę przed 1990 rokiem spowoduje nieproporcjonalne ograniczenie świadczeń wynikających wprost ze służby po tej dacie.

W piśmie nr DP-WL-028-177/2017/EM z dnia 17 lipca 2017 roku do Prezydenta Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP działający z upoważnienia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Sekretarz Stanu Sebastian Chwałek odnosi się do pytania: Dlaczego obniżane są świadczenia emerytalne funkcjonariuszy, wynikające z ich lat służby po 1990 roku oraz lat pracy w instytucjach cywilnych, za którą odprowadzane były składki do powszechnego systemu ubezpieczeń, skoro okresy tej aktywności zawodowej nie mają nic wspólnego ze służbą do 1990 roku na rzecz określonego przez ustawodawcę tzw. „totalitarnego państwa” i były dotychczas uznane jako świadczenia nabyte słusznie i stanowiły odrębne okresy służby?

W piśmie tym stwierdzono: „(…) ustawa ta sankcjonuje służbę na rzecz totalitarnego państwa nie tylko w zakresie bezpośrednio związanym z okresem tej służby. Ustawodawca wydaje się przyjmować, że gdyby nie określona służba, to dane osoby nie otrzymałyby ostatecznie świadczenia w wysokości uprzywilejowanej w stosunku do systemu powszechnego.”

Zatem, celem ustawy nie było obniżenie świadczeń za okresy służby po 1990 roku samodzielnie wystarczające do uzyskania świadczeń emerytalnych i rentowych.

Uprawnienie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji do rozstrzygania o wysokości policyjnej emerytury lub renty w drodze uznania administracyjnego przez wydanie indywidualnej decyzji administracyjnej nie może być jednak rozpatrywane jako przywilej władzy, ale jako zobowiązanie organu administracji do czuwania nad tym, aby obywatel nie poniósł szkody lub nieuzasadnionej represji polegającej na niewspółmiernym i drastycznym obniżeniu świadczenia.

W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na opracowanie dr Doroty Fleszer pt. „Sprawy należy rozstrzygać na korzyść obywatela”. Autorka odwołuje się do orzecznictwa sądów administracyjnych:

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zajął w tej kwestii jednoznaczne stanowisko - działanie w ramach uznania administracyjnego nie oznacza dowolności po stronie organów orzekających (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 1, poz. 57). Jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. Zarzut dowolności zostaje wykluczony dopiero ustaleniami dokonanymi w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący (art. 77 par. 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (wyrok NSA z 4 lipca 2001 r., sygn. akt I SA 1768/99, niepubl.).

Decyzja uznaniowa musi być podjęta w granicach obowiązujących przepisów i nie może mieć cech dowolności. W przypadku niemożności wydania decyzji uznaniowej - pozytywnej względem wszystkich wnioskodawców - organ administracyjny musi ustalić zgodne z prawem kryteria, według których będzie uznaniowo przydzielać deficytowe dobra (zezwolenia) - wyrok NSA z 19 stycznia 1984 r., sygn. akt II SA 1708/83, opubl. ONSA z 1984 r., z. 1, poz. 6. Jeśli przyznanie uprawnienia lub nałożenie obowiązku prawodawca pozostawił uznaniu organu, określając jednak kryteria ocenne, którymi ma się kierować organ administracji, na NSA spoczywa obowiązek kontroli m.in. zgodności ustaleń dokonanych przez organ ze wskazanymi kryteriami i ich zastosowanie w sprawie (wyrok NSA z 27 sierpnia 1981 r., sygn. Akt S.A./GD 42/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 2, poz. 79).

Zdaniem NSA, w państwie prawa nie ma miejsca dla mechanicznej i sztywno pojmowanej zasady nadrzędności interesu społecznego nad interesem indywidualnym (art. 7 k.p.a.). Organ orzekający w każdym przypadku ma obowiązek wskazać, o jaki interes ogólny chodzi, i udowodnić, że jest on tak ważny i znaczący, iż bezwzględnie wymaga ograniczenia uprawnień indywidualnych obywatela. Zarówno wykazanie takiego interesu, jak i jego znaczenie, a także przesłanki powodujące konieczność przedłożenia w konkretnym przypadku interesu społecznego nad indywidualnym podlegać muszą wnikliwej kontroli instancyjnej i sądowej, szczególnie wówczas, gdy w ocenie organu, w interesie społecznym leży ograniczenie praw obywatela określonych w Konstytucji RP (wyrok NSA z 21 czerwca 2001 r., sygn. akt V SA 3718/00, opubl. ONSA z 2002 r. nr 3, poz. 124).

Zatem jeśli w sprawach pozostawionych przez przepisy uznaniu administracyjnemu interes społeczny nie stoi temu na przeszkodzie i leży to w możliwości organu administracji, organ ten ma obowiązek załatwić sprawę w sposób pozytywny dla strony. Tworzy się w ten sposób domniemanie pozytywnego rozstrzygnięcia, chyba że brak jest realnych możliwości, pozytywne rozstrzygnięcie bowiem niemożliwe jest z przyczyn faktycznych albo gdy pozytywnemu rozstrzygnięciu stoi na przeszkodzie niebudzący wątpliwości interes ogólny (wyrok NSA z 20 marca 2002 r., sygn. akt V SA 2036/01, niepubl.; wyrok NSA z 30 czerwca 2000 r., sygn. akt V SA 2880/99, niepubl.).

Z zasadą tą współbrzmią inne przepisy k.p.a. nakazujące np. w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć materiał dowodowy (art. 7 par. 1 k.p.a.) oraz dokonać jego obiektywnej oceny (art. 80 k.p.a.), a także dotyczące uzasadnienia decyzji administracyjnej, w którym wymagane jest wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz oceny stanu faktycznego w świetle przepisów stanowiących podstawę prawną decyzji (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt SA 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. z. 1, poz. 57).

Według NSA, uznanie wniosku za niezasługujący na uwzględnienie wymaga uzasadnienia odpowiadającego wymogom art. 107 par. 3 k.p.a. (wyrok NSA z 17 marca 1994 r., sygn. akt SA/Po 3597/93, niepubl.). Motywy decyzji powinny być tak ujęte, aby strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie oraz nieuzasadnienie decyzji w sposób właściwy narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego i stanowi podstawę do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji (wyrok WSA w Warszawie z 17 lutego 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 985/05, niepubl.). Wyczerpujące przedstawienie motywów decyzji obejmujące kryteria, jakimi kierował się organ, oceniając fakty, które przyjął za podstawę rozstrzygnięcia, ma szczególną wagę w sprawach, w których o określone dobro - będące przedmiotem reglamentacji administracyjnej - występuje kilka podmiotów. Wówczas decyzja powinna się sprowadzać do wskazania - wyboru jednego z podmiotów, który w porównaniu z pozostałymi najpełniej spełnia kryteria przyznania określonego dobra, a dla pozostałych uczestników wybór ten stanowiłby podstawę do negatywnego rozstrzygnięcia ich wniosków (wyrok WSA w Warszawie z 28 września 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 327/05, niepubl.).

Ustawodawca w art. 8a ustawy emerytalnej użył określeń nieprecyzyjnych i niezdefiniowanych. Nie oznacza to jednak, że ich interpretacja może być dowolna. Przyjęcie tezy, iż przez „krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r.” rozumieć należy dni, tygodnie, co najwyżej kilka miesięcy, nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. Gdyby ustawodawca chciał to w ten sposób zapisać, to z pewnością tak by uczynił. Nie sposób określić w indywidualnym przypadku czy służba był krótkotrwała bez odniesienia do całego okresu służby, którą pełnił konkretny funkcjonariusz. Nie sposób też pominąć przy interpretacji tego terminu ogólnego celu ustawy, którym jest przyznanie świadczeń za pełnienie służby i maksymalne świadczenie, tj. 75 % podstawy wymiaru emerytury przysługuje po 28 latach i 6 miesiącach służby nie wymienionej w art. 13b. Dlatego też, np. okres 2 lat służby dla totalitarnego państwa w przypadku funkcjonariusza, który pełnił przez 14 lat służbę po 1990 roku może być oceniony inaczej niż w przypadku funkcjonariusza, który służył po 1990 roku 27 lat.

W prawie administracyjnym wskazuje się na zasadę in dubio pro libertate. Podstawą do jej obowiązywania jest art. 2 Konstytucji RP i art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z tą zasadą uprawnień organu administracji nie można interpretować w ten sposób, że w razie wątpliwości należy sprawę rozstrzygnąć na niekorzyść obywatela. Przeciwnie, wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obywatela, jeśli nie stoi temu na przeszkodzie ważny interes społeczny.

Zasada ta znajduje zastosowanie przy rozstrzyganiu zarówno wątpliwości dotyczących sytuacji faktycznych, jak i w trakcie interpretacji niejasnych, dyskusyjnych przepisów. Ponadto, należy odwołać się do jeszcze jednej ważnej zasady in dubio pro communitatae – w razie wątpliwości w zgodzie z treścią i celem prawa unijnego (Łukasz Folak, Zasada in dubio pro libertate w prawie administracyjnym i orzecznictwie sądów administracyjnych, Internetowy Przegląd Prawniczy TBSP UJ 2017/4 ISSN 1689‒9601).

Jak się wydaje, mniej problemów powinno być z interpretacją „rzetelnego wykonywania zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r.” oraz „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia”. Tutaj również należałoby oczekiwać, iż to organ wykaże wnioskodawcy nierzetelność lub nie narażanie zdrowia i życia. Istnieje uzasadnione domniemanie, że każdy funkcjonariusz, który nie został zwolniony ze służby dyscyplinarnie lub na podstawie negatywnych opinii służbowych wykonywał swoje zadania i obowiązki rzetelnie i z narażeniem życia i zdrowia. Jak wynika z badań naukowych i doświadczenia nie ma żadnej czynności policyjnej, którą można byłoby uznać za w pełni bezpieczną i nie wiązałaby się choćby z narażeniem zdrowia z uwagi na podwyższony i długotrwały poziom stresu (C.J. Shane, R. Gerald, Napady na policjantów, Służba MO nr 2/1971 r.).

Należałoby również zwrócić uwagę, że użycie przez ustawodawcę zwrotu „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia” wskazuje na szczególny obowiązek uwzględnienia takiej okoliczności przez organ poprzez wydanie pozytywnej decyzji.

(dane adresowe nadawcy do wiadomości posła J.Zemke),
28 maja 2018 r.

***

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skargi do Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Pośle.
Jestem emerytowanym funkcjonariuszem, objętym tą nieszczęsną ustawą dezubekizacyjną. (...)
W związku z podejmowanymi przez Pana, panią K. Łybacką i B. Liberadzkim działaniami – w naszym środowisku powstają różne pomysły, aby wesprzeć Państwa działanie.
Rzecz w tym, iż w mojej ocenie, trzeba najpierw z Panem uzgodnić czy takie amatorskie działania mają sens, czy nie zaszkodzą, a dopiero potem je realizować.
Aktualnie inicjowana jest akcja pisania skarg do PE, korzystając z formularza internetowego.
Czy w Pana ocenie DZIŚ, powinniśmy takie skargi pisać?
Czy mamy na Pana ręce przesyłać grupowe zestawienia kto taką skargę napisał?

Czy możemy i powinniśmy pisać informacje do pani komisarz Marianne Thyssen? Mógłbym wspólnie z kolegami z Polski podjąć się organizacji zbiorowych wystąpień, np. osób mających po 1000 zl emerytury brutto, posiadających na utrzymaniu niepełnosprawnego męża, dziecko, którym w związku z tym, że mają emeryturę nie przysługuje pensja 1440 zl, jaka otrzymują ci, co się opiekują
niepełnosprawnymi, ale zrezygnują z pracy.

Ewentualnie o czym napisać do pani komisarz, co będzie efektywniejsze listy, e-maile indywidualne, a może z podpisami ale zbiorowe?
Serdecznie proszę o Pana wskazówki i dziękuję za dotychczasowe wsparcie.

Z poważaniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 maja 2018 r.

***
Odpowiedź posła Janusza Zemke:


W związku z Pana pytaniami proponuję, by kierować nadal skargi do Pani Komisarz M. Thyssen - zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest rzeczą istotną, by Komisja Europejska miała nieustanną świadomość, że należy w Polsce rozwiązać problem osób, którym niesłusznie, drastycznie ograniczono świadczenia emerytalne i rentowe.
Nawiązując do Pana pytań, sugeruję, by skargi do Komisji Europejskiej miały charakter indywidualny i były składane za pośrednictwem oficjalnego formularza elektronicznego na stronie Komisji Europejskiej.

Proponuję także, by akcję tę skoordynować z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych (fssm.pl), która podejmuje w tym zakresie szereg inicjatyw.

Janusz Zemke

Bruksela, 15 maja 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

"Pełnienie służby", "służba na rzecz totalitarnego państwa", kompetencje IPN...

– W nawiązaniu do mojej wcześniejszej korespondencji przedstawiam kilka argumentów w sprawie obliczania emerytur funkcjonariuszy Policji (…). Mogą one być istotne dla tych osób, które posiadają wysługę emerytalną za służbę po 1990 roku lub w formacjach i instytucjach nie wymienionych w art. 13b. Zwracam też uwagę na błędną definicję pojęcia „pełnienie służby” wobec osób, które były podchorążymi studiów stacjonarnych w WSO MSW w Legionowie i w Akademii Spraw Wewnętrznych.

Poddaję również w wątpliwość możliwość zgodnego z prawem uznania przez Instytut Pamięci Narodowej jako służby na rzecz totalitarnego państwa tych okresów służby, które nie mogły być wcześniej uznane za służbę w organach bezpieczeństwa państwa PRL w rozumieniu ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 –1990 oraz treści tych dokumentów.

Zgodnie z art. 1 w zw. z art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytut nie miał podstaw prawnych do ewidencjonowania, gromadzenia, przechowywania, opracowywania, zabezpieczenia, udostępniania i publikowania dokumentów dotyczących osób, które nie były funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa PRL.
Dlatego też, nowe pojęcie „służba na rzecz totalitarnego państwa” jest ściśle związane ze służbą w organach bezpieczeństwa państwa PRL.

***
Moim zdaniem, zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje możliwość przyznania emerytury policyjnej wyliczonej zgodnie z art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia okresów równorzędnych ze służbą w Policji wskazanych w art. 13b ustawy emerytalnej.

Podstawę prawną stanowi tutaj art. 1 ust. 1, art. 12 ust. 1 i art. 11 ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) oraz art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie z tym przepisem w razie zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z tych świadczeń – wyższe lub wybrane przez zainteresowanego. W takim przypadku przysługuje świadczenie do emerytury na podstawie:

1. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 i art. 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15c.

2. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 z wyłączeniem pkt 1c, tj. służby na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15.

Przepisy ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) przewidują w art. 7 prawo wyboru świadczenia w razie zbiegu prawa do emerytury lub renty albo do uposażenia w stanie spoczynku lub uposażenia rodzinnego przewidzianych w odrębnych przepisach. Przepis ten nie odnosi się do takiej sytuacji, kiedy jednej osobie przysługuje emerytura na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy.

Jednakże, na podstawie jej art. 11 w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Natomiast, zgodnie z art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS istnieje obowiązek wypłacania świadczenia wyższego, jeżeli jednej osobie przysługują świadczenia na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy. Funkcjonariusze, którzy pełnili służbę powyżej 15 lat po 1990 roku spełniają wszystkie warunki do uzyskania emerytury, zarówno na podstawie art. 15, jak i art. 15c ustawy emerytalnej. Z uwagi na treść ust. 3 art. 15c wyliczona w ten sposób emerytura policyjna jest drastycznie niższa, niż gdyby wyliczono ją na podstawie art. 15, który nie przewiduje uwzględnienia okresów służby wskazanych w art. 13b, tj. „służby na rzecz totalitarnego państwa”.

Mając na względzie literalne brzmienie art. 13 ust. 1 pkt 1c oraz pozostałe przepisy ustawy emerytalnej nie sposób przyjąć, że ich wykładnia zgodna z celem ustawy oraz gwarancjami konstytucyjnymi nakazuje obliczanie emerytury wyłącznie na podstawie art. 15c bez względu na okresy innej służby niż „służba na rzecz totalitarnego państwa”.
Wręcz przeciwnie, przepis ten wskazuje na ograniczenie i bezpośrednie zastosowanie art. 15c do okresów służby „na rzecz totalitarnego państwa”, a nie innej służby. Dopiero wówczas, gdy funkcjonariusz nie spełnia warunków wskazanych w art. 15 – obliczenie jego emerytury powinno następować na podstawie art. 15c. Decydujące znaczenie mają tutaj okresy służby uprawniające do uzyskania emerytury policyjnej. Inaczej mówiąc, czy uzyskanie prawa do emerytury policyjnej wynika ze „służby na rzecz totalitarnego państwa” czy ze służby w Policji lub innych formacjach wskazanych w tytule ustawy emerytalnej.

Art. 15 ustawy stanowi wprost, że emerytura dla funkcjonariusza, który pozostawał w służbie przed dniem 2 stycznia 1999 r., wynosi
40 % podstawy jej wymiaru za 15 lat służby. Pozostałe lata służby i równorzędne ze służbą wymienione w art. 13 ust. 1 pkt 1, 1a oraz 2–4 stanowią podstawę do wzrostu emerytury policyjnej o 2,6 % za każdy rok służby. Żaden z przepisów nie przewiduje możliwości obniżania emerytury policyjnej lub pozbawiania jej bez skazującego za przestępstwo wyroku sądu, gdyż byłoby to nieuprawnionym wymierzeniem kary.
Jednocześnie, zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 1c w związku z art. 15c okresy służby „na rzecz totalitarnego państwa” nie wpływają na jej podwyższenie. Tym bardziej jest to uzasadnione, że zgodnie z treścią art. 8a ust. 1 ustawy emerytalnej Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji może zwolnić z rygorów art. 15c funkcjonariuszy, którzy nie posiadają wymaganych okresów służby w Policji (…) uprawniających do uzyskania świadczenia na podstawie art. 15.

Ponadto, art. 15c nie jest przepisem karnym, a ustawodawca nie użył określenia „każda osoba, która pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa”. Zatem, nie chodzi o każdą osobę, która kiedykolwiek pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa ale o taką osobę, która nie spełnia warunków określonych w art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia służby na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, że taka wykładnia przepisu określonego w art. 15c jest racjonalna, zgodna z celem ustawy i normami konstytucyjnymi.
Wydaje się oczywiste, że celem ustawy jest przyznanie funkcjonariuszom uprawnień emerytalnych lub rentowych za służbę w Policji i innych formacjach wymienionych w jej tytule, a pozbawienie takich uprawnień lub znaczące ich ograniczenie za służbę na rzecz totalitarnego państwa.
Z pewnością celem wprowadzenia tej ustawy nie mogło być drastyczne obniżenie emerytur za służbę na rzecz ludzi w demokratycznym państwie i wprowadzenie przelicznika 2,6 % za każdy rok takiej służby, który byłby fikcją prawną.

***
Wszystkie decyzje o obniżeniu rent i emerytur policyjnych wydano na podstawie informacji Instytutu Pamięci Narodowej. Znaczna część tych informacji wydana została z obrazą art. 13b ustawy emerytalnej. Zgodnie z literalnym brzmieniem ust. 1 przepisu tego za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w niżej wymienionych cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach (…). Ustawodawca wymienia wśród tych instytucji Wyższą Szkołę Oficerską MSW w Legionowie i Akademię Spraw Wewnętrznych, w tym słuchaczy i studentów.

Znaczna część podchorążych nigdy nie pełniła służby w WSO MSW w Legionowie ani też w ASW. Nie byli też słuchaczami ani studentami tych uczelni wyższych. Zaliczenie do etatu podchorążych potwierdza wyłącznie rozpoczęcie szkolenia i nie jest przyznaniem etatu w rozumieniu służby na określonym stanowisku służbowym. Co oznacza, że nie pełnili w tym czasie żadnej służby, w tym służby na rzecz totalitarnego państwa, tylko uczyli się.
Instytut Pamięci Narodowej stoi na stanowisku, że zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawowymi, podczas wystawiania wspomnianej informacji Instytut nie dokonuje analizy ani nie ocenia, jaki charakter miała służba danego funkcjonariusza w organach bezpieczeństwa państwa PRL oraz jaki był zakres wykonywanych przez niego czynności i zadań.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sygn. akt III AUa 1253/12 odnoszący się do okresu studiów w Akademii Spraw Wewnętrznych. W orzeczeniu tym stwierdzono, że: „Okres ten nie mógł zostać potraktowany jako okres pełnienia służby w organach bezpieczeństwa państwa, bowiem w tym czasie wnioskodawca uczył się, a zatem nie pełnił służby w organach bezpieczeństwa państwa.
Stąd też Sąd Apelacyjny uznał, iż okres studiów (...) od 5 października 1978r. do 5 maja 1981r. na tej uczelni podlegał wyłączeniu ze służby w organach bezpieczeństwa państwa”.

Podobne stanowisko zajął też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w orzeczeniu z dnia 27 maja 2014 sygn. akt III AUa 1713/13 odnoszącym się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Legionowie. Sąd stwierdził, iż szkoła ta nie była organem bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, a pozostawanie w etatowym stanie słuchaczy WSO stwarza domniemanie swoistego zawieszenia obowiązków w czynnej służbie w organach bezpieczeństwa.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 24 lutego 2010 r. K. 6/2009 (OTK ZU 2010/2A poz. 15) stwierdził, że wykładni art. 15b ustawy emerytalnej decydujące znaczenie powinny mieć cele wprowadzenia tego przepisu. Rozważania powinny zatem dotyczyć oceny charakteru służby w organach bezpieczeństwa państwa przed 1990 rokiem, a nie oceny charakteru określonej jednostki organizacyjnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jako spełniającej albo niespełniającej kryteriów uznania jej za organ bezpieczeństwa państwa.

Wprawdzie powyższe orzecznictwo odnosi się do ustawy emerytalnej w brzmieniu po nowelizacji z 2009 roku, ale Sąd Najwyższy w sprawie II UZP 10/11 zważył, że: „…nie powinno być rozbieżności w wykładni tych samych przepisów (art. 2 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy lustracyjnej) między różnymi sądami - choćby ich wykładni dokonywano raz na potrzeby procesów lustracyjnych (jak to czynią sądy karne), a innym razem na potrzeby rozstrzygania odwołań od decyzji organu emerytalnego resortu spraw wewnętrznych (jak to czynią sądy ubezpieczeń społecznych).

Ponadto, zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. z 1985 nr 38 poz. 181) stosunek służbowy funkcjonariusza powstawał w drodze mianowania na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do podjęcia służby, a początek służby liczy się od dnia określonego w rozkazie o mianowaniu funkcjonariuszem. Dlatego też, ustalenie okresów służby w określonych formacjach następować musi na podstawie rozkazów personalnych o mianowaniu na konkretne stanowisko wydanych na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do służby. Wpis do stanu podchorążych z pewnością takim rozkazem nie był.

***
Instytut Pamięci Narodowej przed sporządzeniem informacji o przebiegu służby był zobowiązany, na podstawie art. 1 i 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, do dokonania analizy akt w celu ustalenia, czy znajdują w konkretnym przypadku zastosowanie kryteria określone w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, uwzględniając orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych w tym zakresie. Bez tych ustaleń nie jest możliwe sporządzenie jakiejkolwiek informacji, w tym dotyczącej służby, o której mowa w art. 13b ustawy emerytalnej. Dopiero bezsporne i jednoznaczne stwierdzenie, że daną służbę można uznać za służbę w organach bezpieczeństwa państwa, pozwala na uznanie jej za „służbę na rzecz totalitarnego państwa”.

Jednocześnie pragnę zauważyć, iż zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 1 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu mogły zostać przekazane do archiwum IPN dokumenty z akt funkcjonariuszy wytworzone lub gromadzone przez organy bezpieczeństwa państwa wyłącznie w okresie do 6 maja 1990 roku. Zatem, jakie podstawy miał IPN do wydania informacji obejmującej okres do 31 lipca 1990 roku? Ponadto, jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2007 roku (K 2/07) ustawa – jak to zresztą wynika z jej tytułu – dotyczy ujawniania informacji zawartych w archiwach zawierających dokumenty aparatu bezpieczeństwa. Samej potrzeby ich ujawniania (a więc także dokonania lustracji) po to, aby móc chronić mechanizmy funkcjonowania państwa demokratycznego przed zagrożeniami wynikającymi z totalitarnej przeszłości – nie można kwestionować.

Jednakże nie wynika stąd, że w imię tego celu można i należy konstytucyjnie aprobować ujawnianie każdej informacji zawartej w archiwach. Pełne ich ujawnienie narusza bowiem konstytucyjną zasadę autonomii informacyjnej, której konstytucyjny mechanizm określają art. 47 i art. 51 Konstytucji.

W art. 13a ust. 1 ustawy emerytalnej wskazano, że na wniosek organu emerytalnego IPN sporządza na podstawie posiadanych akt osobowych i, w terminie 4 miesięcy od dnia otrzymania wniosku, przekazuje organowi emerytalnemu informację o przebiegu służby wskazanych funkcjonariuszy na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b. Informacja taka mogła być udzielona wyłącznie w oparciu o dokumenty, które IPN mógł zgromadzić zgodnie z ustawą określającą jego zadania i kompetencje.

Z poważaniem:
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 11 maja 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Cenimy tę pomoc

– Szanowny Panie Pośle.
Piszę do Pana w imieniu mamy i swoim z (...).
Na początku listu, chcielibyśmy podziękować Panu, też p. poseł Krystynie Łybackiej, p. posłowi Bogusławowi Liberadzkiemu za pomoc i zainteresowanie skutkami ustawy represyjnej – dezubekizacyjnej władz Unii Europejskiej. Wiemy, że dzięki Państwa staraniom odbyła się konferencja w Parlamencie Europejskim na ten temat z udziałem FSSM RP, też dzięki Państwa staraniom Komisja Europejska zainteresowała się powyższą kwestią, wyznaczając komisarz do zbadania sprawy p. Thysen.

Patrząc na to, co się dzieje w kraju w kwestii sądownictwa, jedyną nadzieją wydaje się być Unia Europejska - kwestia praworządności i Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. W związku z tym życzymy Państwu wytrwałości w walce o godność osób pokrzywdzony przez tą haniebną ustawę.

Panie Januszu, chciałbym Panu przedstawić historię mojej mamy, która doświadcza jako jedna z wielu represji przez tą ustawę, tego bezprawia („sprawiedliwości społecznej” wg Błaszczaka), będąc wdową (leczy się kardiologicznie, po 4 operacjach), po mężu policjancie (odchodził na emeryturę w stopniu nadkomisarza policji, jako mgr prawa).
Za sprawą ustawy dezubekizacyjnej w sposób bezprawny zmniejszono rentę rodzinną mamy (z ok. 3100 zł do ok. 1400 zł). Mój śp. tata od 16.12.1973 r. do 15.05.1983 r. był w milicji, od 16.05.1983 r. do 31.01.1990 był niestety w SB – (nie kończył żadnych szkół milicyjnych ani z SB). Następnie przeszedł weryfikację. W tym czasie skończył studia prawnicze na UMCS w Lublinie, uzyskując tytuł magistra prawa, jak również Studium Oficerskie Absolwentów Prawa w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie (1995 r.). Został oficerem Policji.

W 2005 r. przeszedł na emeryturę w stopniu nadkomisarza policji. Dodatkowo miał orzeczoną rentę w związku ze służbą po roku 1990 r. Przepracował (...) 27,5 lat bez SB. Od 2007 r. nie żyje.
Jako pracownik policji (Policja Gospodarcza) był wielokrotnie nagradzany i ceniony przez przełożonych za kompetencję i fachowość. Otrzymał m.in. brązową oznakę zasłużony policjant (18 lipca 2002 r) oraz srebrny krzyż zasługi (6 lipca 2004 r.).

Przyjęta w 2009 r. ustawa dezubekizacyjna nie objęła renty mojej mamy, z racji tego, że śp. tata nie miał naliczonej emerytury z SB, też dlatego, że wdowom nie zabierano, nie robiono „polityki nad trumnami”. Na dzień dzisiejszy sprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie jest zawieszona, podobnie jak i pozostałych osób dotkniętych tą ustawą, także od właściwego ministra brak jest decyzji (art. 8a ustawy) mimo, że termin zakończenia postępowania jaki sobie ustalili to 7 lutego 2018 (zapewne ich to przerosło, albo zwyczajnie lekceważą, celowo wydłużając postępowanie z nadzieją, że może się nie dotrwa – 38 osób nie żyje przez tą ustawę).

Zapewne czeka nas wieloletnia batalia w walce o swoje pogwałcone prawa. Chyba jedyna nadzieja w instytucjach międzynarodowych w dochodzeniu sprawiedliwości, bo na krajowe z wyjątkami raczej nie będzie co liczyć.

Bardzo wiele pomocy m.in. mama otrzymuje od Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów w Lublinie w kwestiach prawnych, pisania pism, a jest tego trochę. Naprawdę dużą pracę ci ludzie wykonują na rzecz osób pokrzywdzonych tą ustawą, a bez nich byłoby bardzo trudno.

Z wyrazami szacunku (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 kwietnia 2018 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Panie Kaczyński. Czy przestał Pan być już człowiekiem?

* Przesyłam treść listu, jaki wysłałem do prezesa PiS i posła na Sejm RP Jarosława Kaczyńskiego.

Panie Pośle Kaczyński.

Piszę do Pana, jako polityka, animatora, funkcjonariusza i człowieka odpowiedzialnego, między innymi, za śmierć 37 ofiar, podłej ustawy z 16 grudnia 2016r., o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, (…), i ciężki los, jaki zgotował Pan mi oraz innym Polakom, przybliżając próg naszego życia, przysparzając zgryzoty z powodu nieuchronnego ubóstwa naszych żony, tudzież dzieci, którym przyjdzie żyć z uzyskanych po nas wdowich i sierocych renty rodzinnych. Nie znając mnie ani z widzenia, ani słyszenia. Ba, nie wiedząc nawet o moim istnieniu, wyrządził Pan wielką krzywdę zarówno mi, jak tysiącom podobnych mi osób. Dla Pana anonimowych, a dla bliskich i znajomych rzeczywistych – złożonych z ciała i ducha, istot ludzkich. Obywateli tego państwa, skromnie oceniając, nie gorszych od Pana i Pańskich popleczników. Dlatego już z samej ludzkiej przyzwoitości, powinien Pan zapoznać się z tym, co mam Panu do powiedzenia. Chyba, że przestał Pan już być człowiekiem.

Żeby było jasne, przedstawię swoją sytuację. Od dziecka czułem powołanie do służby państwowej, w formacjach zbrojnych. Po 2 latach wojska w jednostkach MON, w 1977 r., podjąłem służbę w milicji kryminalnej. W 1984 r., skierowano mnie do Służby Bezpieczeństwa, gdzie przez cały okres służby zajmowałem się ochroną zakładów dużej i małej poligrafii. Po 5 latach, na przełomie 1989 i 1990 r., kiedy SB praktycznie już nie realizowała swoich zadań, wspierałem działania procesowe milicji, w ramach akcji przeciwko, wówczas bardzo intensywnie rozwijającej się, przestępczości kryminalnej. Mając „czyste ręce”, w SB pozostałem do momentu jej rozwiązania - zarządzeniem Nr 043/90 w sprawie zaprzestania działań Służby Bezpieczeństwa z dniem 10 maja 1990 r. W lipcu 1990 r., zostałem pozytywnie zweryfikowany przez Wojewódzką Komisję Kwalifikacyjną i skierowany do Policji kryminalnej. Służbę zaczynałem od obniżonego mi, w ramach nieuzasadnionego odwetu, stanowiska asystenta i w jednostce niższego, podstawowego szczebla. Przy czym poinformowano mnie, że ze względów politycznych, w najbliższych latach o awansach mam zapomnieć. W jednostce, w której przyszło mi pełnić służbę, niemal na każdym kroku, wyraźnie dawano mi do zrozumienia, że tylko ze względu na swoją przeszłość – której tak naprawdę, nikt nie był w stanie niczego zarzucić, ani wtedy, ani teraz - długo, a może nigdy, nie będę uznany za swojego. Wciąż musiałem udowadniać swoją wartość, przydatność i lojalność. Wyręczano się mną przy najgorszej robocie. Około 1993 r., przeniesiono mnie do Komendy Wojewódzkiej Policji, gdzie prowadziłem „duże” sprawy kryminalne i gospodarcze o zasięgu ogólnopolskim. Głównie o zbrodnie: zabójstwa, przestępstwa paliwowe, bankowe, podatkowe, niegospodarności, oszustwa gospodarcze i wyłudzenia. W uznaniu ogółu moich zasług, profesjonalizmu i doświadczenia awansowano mnie w stopniach, ostatecznie do podinspektora Policji i w stanowiskach: starszego specjalisty, eksperta i w końcu kierownika Nadzoru nad Postępowaniami Przygotowawczymi. Pełniłem również funkcję stałego członka Sztabu Antykryzysowego KWP. Konsekwentnie odmawiano mi jednak powierzenia stanowiska kierownika większej komórki organizacyjnej czy samodzielnej jednostki i bynajmniej nie z powodu braku kwalifikacji. Bez podania konkretnych przyczyn.
Kiedy zacząłem mieć problemy zdrowotne, w 2004 r., przeniesiono mnie do Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, gdzie nauczałem prawa i taktyki kryminalistycznej. Służbę zakończyłem w 2010 r., (po 20 latach pracy w samej tylko Policji III RP, o pracy w cywilu, służbie wojskowej MON i milicji kryminalnej nie wspominając). Za swoją służbę byłem wielokrotnie nagradzany, w tym, między innymi 31.07.2008 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - „Medalem Złotym Za Długoletnią Służbę”.


Ofiarnej służbie Polsce, jaką by ona nie była, poświęciłem 35 najlepszych lat życia mojego i moich najbliższych oraz swoje zdrowie. W ciągu całej swojej służby, ani razu nie byłem karany dyscyplinarnie, a tym bardziej karnie czy administracyjnie, ani też nie toczyło się przeciw mnie żadne postępowanie. I co mnie za to spotyka? Bezpodstawne zniesławienie i zubożenie. Cyniczne traktowanie, pozbawienie możliwości odwoławczych, poprzez stosowanie bezprawnej obstrukcji.

Odkąd tylko doszliście do władzy, mścicie się bezlitośnie i bezpodstawnie, na osobach takich jak ja. Pomimo, iż z natury jestem człowiekiem łagodnym i żądzę zemsty uważam za przejaw najniższych instynktów, obcych nawet zwierzętom, to byłbym skłonny zrozumieć takie czasowe zachowania, bezpośrednio po jakimś zdarzeniu, wynikające z doraźnych emocji u ludzi, którzy doznali jakiejś krzywdy. Nie jestem jednak w stanie pojąć skąd taka zoologiczna wrogość i pragnienie mszczenia się, czy wręcz upodobanie do znęcania się nad bliźnimi, u ludzi, podobno wyznających i kierujących się naukami Jezusa Chrystusa, tak zwanych wierzących. Ludzi, których bezpośrednio nie dotknęły jakieś szczególne szykany ze strony tak zwanego „państwa totalitarnego”. Zarówno Pan jak i skupieni wokół Pana osobnicy bowiem, w czasach, kiedy mogliście się wykazać prawdziwym heroizmem, siedzieliście cichutko, niczym myszy pod miotłą, starając się ułożyć wygodne życie i nikomu nie rzucać w oczy. Aż sama komuna, oddała Wam władzę, bez jednego wystrzału. Nawet PZPR rozwiązała się sama, pozostawiając po sobie znaczny majątek (m. in. takiego potentata finansowego, jak RSW), który przejęliście i z którego po dzień dzisiejszy, czerpiecie środki na swoją działalność. Trzeba było wcześniej obalać ten system, albo nie dopuścić do jego powstania, to nie załapałbym się do SB, tylko do Urzędu Ochrony Państwa, albo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego III RP i nie byłoby problemu. Wyście jednak, bardzo skwapliwie wykorzystywali różne niekwestionowane możliwości i uprawnienia jakie owo „totalitarne państwo”, zapewniało wszystkim swoim obywatelom. Bez względu na ich pochodzenie, status społeczny, majątkowy, przekonania itp. Większość z Was, teraz pałających nienawiścią i żądnych zemsty, wydaje się zapominać, że swoje wykształcenie uzyskaliście bezpłatnie w PRL (W 1947r., analfabetami było około 3 milionów dorosłych obywateli Polski); rodzice i dziadkowie wielu z Pana popleczników, jako chłopi mało i średniorolni uzyskali ziemię w ramach komunistycznej reformy rolnej; korzystaliście z prowadzonej w PRL polityki pełnego zatrudnienia, wynikającej z założeń ustrojowych, w tym uchwały Sejmu Ustawodawczego 22.02.1947 r. Deklaracji Praw i Wolności Obywatelskich, której 10 pkt. proklamował prawo do pracy, usankcjonowane w Konstytucji PRL (art. 14 i 58); dobrodziejstw liberalnego Kodeksu pracy z 1974 r., regulującego najważniejsze sprawy związane z ochroną pracy (powstaniem i ustanie stosunku pracy, zasadami wynagradzania, czasu pracy, urlopów, kwestii bhp, ochrony pracy kobiet i młodocianych itp.); rozległego systemu zabezpieczenia społecznego (ubezpieczeń społecznych, różnych rodzajów świadczeń i ich podnoszenia); spółdzielczego i zakładowego budownictwa mieszkaniowego; migracji ludności wiejskiej do miast (przemysł Polski Ludowej, ściągnął z przeludnionej, zacofanej wsi do miasta 3 mln chłopów, a dalsze 1,5 miliona znalazło się w miastach wskutek zmian administracyjnych), z czym wiązał się awans społeczny owych mas.

Teraz kierowana przez Pana partia, miast umacniać Państwo Polskie, pokazać, że stać nas na więcej, ulega jakimś szaleńczym instynktom prowadzącym do nikąd, do zagłady. Bo zemsta, rodzi zemstę. Takie działania, wbrew temu co głosicie, są antypaństwowe i nieludzkie. Bo czyż można darzyć miłością i ufać państwu, które okłamuje własnych obywateli, dzieli ich, skłóca, nie dotrzymuje zawartych umów, nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, oszukuje, zubaża ludzi, traktuje ich nierówno, pozbawia nabytych praw, łamie przepisy Konstytucji (art. 2, 10, 30, 31 ust. 3, 32, 42 ust. 3, 64, 67 ust. 1, 71 ust.1), narusza przepisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 r.?

Nazywając haniebną ustawę zmieniającą z 16 grudnia 2016 r., o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…), „dezubekizacyjną”, zmanipulowaliście społeczeństwo, by ugodzić w funkcjonariuszy, którzy lojalnie służyli demokratycznemu państwu prawa, istniejącemu od 1990 r. do 25 października 2015 r., i uzyskali prawa emerytalne w III RP. Tak zwani „ubecy”, bowiem ustąpili ze sceny politycznej po 7.12.1954 r. Ponieśli również odpowiedzialność karną, obniżono im emerytury i na swoje szczęście, niemal wszyscy już wymarli. Okłamujecie społeczeństwo, utrzymując, że funkcjonariusze tacy jak ja, otrzymywali jakieś „niebotyczne”, podwójne emerytury, jakieś mityczne „ubeckie” przywileje. Przypominam, że ja i wielu podobnych mi funkcjonariuszy, otrzymało emerytury w III RP, odpowiednio zmniejszone o okres służby w SB. I rzecz najistotniejsza. Czy emerytura po waloryzacjach, wysokości 4.450,- zł., przyznana komuś z kwalifikacjami ekonomisty handlu zagranicznego i prawnika, służącego z narażeniem życia i zdrowia, dobrego imienia, w nienormowanym czasie służby – po godzinach, o różnych porach dnia i nocy, często w soboty i święta; na stanowisku eksperta dochodzeniowo-śledczego, kierownika nadzoru i analiz czy starszego wykładowcy prawa i taktyki; w stopniu podinspektora Policji oraz poważnym dorobku zawodowym (umiejętnościach nabytych w wyniku wieloletniego szkolenia i praktyki wojskowo-policyjnej; wielu wykrytych spraw, wyszkoleniu setek Policjantów; udziale w konferencjach naukowych; akcjach zabezpieczenia rejonów objętych katastrofami, czy wizyt VIP-ów itp.), przez 35 lat, jest aż tak mocno wygórowana i stanowi jakiś szczególny przywilej?

Czy sprawiedliwe jest, jej obniżenie do 1.717,- zł. Komuś, kto utraciwszy zdrowie w wyniku wyniszczającej go służby, której w pewnym okresie podejmowali się nieliczni (ludzie woleli 2.000 złotych na spocznij, niż 4.000 na baczność), komuś kto nie jest już zdolny do podjęcia dodatkowej pracy zarobkowej? Czy uczciwe jest porównywanie emerytury okupionej tak wysoką ceną - narażaniem życia, zdrowia, zarówno fizycznego jak psychicznego, nieprzeciętnymi wymaganiami stawianymi funkcjonariuszowi, rozległym zakresem obowiązków, odpowiedzialnością, działaniem na rozkaz, dyspozycyjnością o każdej porze dnia i nocy, nienormowanym czasem służby, babrania się w gównie, znoszenia zniewag ludzkich itp. - z najniższymi emeryturami wynikającymi z krótszego okresu składkowego oraz pracy, która nie miała takich przymiotów jak moja i nie stawiała, aż takich wymagań wobec pracownika. Jaki stosunek może mieć do ojczyzny oficer, który wiernie jej służył, chronił i bronił jej, a ona go tak perfidnie zdradziła? Jakim przykładem, nauczką, będzie to draństwo, jakiego się dopuściliście wobec nas, naszych wdów i sierot, dla przyszłych pokoleń Policjantów? Ktoś, komu na rękę jest osłabienie i upadek Polski, zaciera ręce z zadowolenia. Odwaliliście i wciąż odwalacie za niego kawał, roboty. A teraz odpowiedzcie sobie – kim wy jesteście dla tego państwa?

Podziwiam Pana i szczerze Panu współczuję, Panie Kaczyński, kiedy zadaję sobie pytanie – jak ten człowiek może spokojnie spać? Ja bym nie mógł. Nawet gdybym rzeczywiście był zdeprawowanym, pozbawionym sumienia oprawcą, jakim mnie obwołaliście – nie mógłbym. Chyba, że Pan jeszcze do tego nie dojrzał. Jest Pan człowiekiem wykształconym i powinien Pan wiedzieć, zdawać sobie sprawę z tego, że taka chwila, co ja mówię, taki czas nadejdzie. Na pewno. To nieuchronne. Ja może tego nie dożyję, ale Pan na pewno.

A tak przy okazji, mam pytanie – gdzie się podziało tych, co najmniej, 340 milionów złotych (wg. wyliczeń sekretarza stanu MSWiA J. Zielińskiego), nikczemnie wydartych emerytom i rencistom służb mundurowych oraz wdowom i sierotom po nich. Czyżby ten owoc niesprawiedliwości i krzywdy ludzkiej, między innymi wdów i sierot, zasiliły Wasze, faktycznie „niebotyczne”, fundusze nagrodowe?

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 4 kwietnia 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Kuriozalna odpowiedź ministra J. Zielińskiego

* Szanowny Panie europośle,
z zainteresowaniem przeczytałem kuriozalną odpowiedź ministra MSWiA skierowaną do trójki europosłów.

Głupota i arogancja przedstawicieli PiS jest niewyobrażalna.
W załączeniu przesyłam mój komentarz do tego pisma, który pokazuje, jak wybiórczo PiS przytacza argumenty – wygodne cytuje, niewygodne pomija.

Mam nadzieję, że załączony materiał przyda się Panu. Temat emerytur funkcjonariuszy jest bardzo ciekawy, zwłaszcza dla tych, którzy służyli w WP (PRL i RP), tzn. żołnierzy-funkcjonariuszy SKW lub SWW (lub jeszcze służą).

A1_MSW

A2_Wyrok-TK_2010_fragment

A3_Niekonstytucyjny

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 21 marca 2018 r.


 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45