Wydruk pochodzi ze strony: http://www.janusz-zemke.pl/internauci_pisza/_news/5/0/492/14__napieralskiego_i_co_d.html

14% Napieralskiego i co dalej?


* Napieralski to golem, którego stworzyła PO?
Po morderczym finiszu Bronisław Komorowski wygrał prezydenturę, minimalnie pokonując Jarosława Kaczyńskiego. Cała władza w rękach PO? Z dwóch kandydatów pretendentów Komorowski - Kaczyński, naród wybrał Bronisława Komorowskiego (ksywa "hrabia-gajowy”).
Jarosław Kaczyński starał się jak mógł, ale niestety finiszował jako drugi.
Obydwaj Panowie puszczali oczka do elektoratów innych ugrupowań usilnie zabiegając o głosy. Lepszym okazał się “gajowy”, jeżeli wierzyć sondażom, część elektoratu lewicowego wyraźnie go wsparła.

Prezes Kaczyński też się starał, przywołując pamięć Gierka, ale pamiętliwy, ostrożny elektorat postkomuchów nie ryzykował głosów na aktualnego "wilka w owczej skórze".
Jedno tylko mnie cieszy, iż Pan Jarek zadeklarował, że nie będzie "wojenek", oraz że więcej nie nazwie mnie postkomuchem - jak będzie zobaczymy? Lewica to brzmi dumnie!

Naród głosując na Komorowskiego chyba wiedział co robi, świadomie dając pełnię władzy Platformie. Jak PO wykorzysta zaufanie narodu?
Czy Donek i Bronek wypełnią wyborcze obietnice, poprowadzą kraj w kierunku rozwoju postępu - zgody, pokaże czas.
Teraz z niecierpliwością będę oczekiwał wraz z innymi na spełnienie obietnic.
Obietnic populistycznych, podjętych przez Komorowskiego i w jego imieniu przez Premiera Tuska. W kolejce oczekują: żołnierze, lekarze, pielęgniarki, renciści, emeryci, grono pedagogiczne, kobiety-parytety, in vitro itd.

Jak będzie z szeroko pojętym pluralizmem? Moje obawy są uzasadnione, "kiedyś” gros władzy w rękach jednej partii skutkowało Frontem Jedności Narodu. Jakie były skutki, to przerabialiśmy. Oby to już była historia. Chociaż historia lubi się powtarzać?

Jako sympatyka lewicy niepokoją mnie waśnie w SLD. Siłą lewicy jest jedność jej szeregów. 14% G. Napieralskiego wyraźnie było nie na rękę dla niektórych prominentnych działaczy lewicy, jak też prawicy, co jakoś przetrawili. Rzucony na „pożarcie” dumnie stanął na pudle .
Wyraźnie, odważnie podkreślając, iż lewica jest w grze. Dziękujemy Panie Grzegorzu. Nasze serca są z Panem.
Jako szef partii Napieralski wyraźnie zapowiedział, że kogo poprze lewica w drugiej turze wyborów, ogłosi po konsultacji z elektoratem.
Jeździł, słuchał, w efekcie wybrał racjonalną, dyplomatyczną decyzję.

Mądry, doświadczony życiowo elektorat lewicy, zagłosuje w zgodzie z własnym sumieniem, stosownie do wymogów demokracji.
Wyraźnie zdegustowało mnie i moich przyjaciół, wybieganie przed szereg, ”orkiestrę” niektórych prominentnych działaczy lewicy i deklarowanie poparcia dla Komorowskiego. W moim odczuciu było to takie niesmaczne.
Przyzwoitość, odrobina szacunku dla szefa SLD, nakazywała tym "panom" głoszenie swoich deklaracji poparcia, po jego wystąpieniu.
Dlaczego Ci "panowie”  tak się spieszyli?
Można zrozumieć prawa demokracji, ale jak się jest w jednej drużynie i gra "mecz"?
W odczuciu ludzi lewicy, szarego elektoratu, Napieralski obrał dobry kurs. Jaki będzie port docelowy?

Młodość wsparta życzliwością, doświadczeniem ludzi życzliwych, wyciągnięte wnioski, nauki 20 lat demokracji w RP, mogą dać szansę na budowę prężnej lewicy, która w przyszłości obejmie ster władzy w Polsce.

Przyszłe wybory samorządowe i parlamentarne będą sprawdzianem, pokażą czy idziemy dobrym kursem.
Aktualnie na scenie politycznej Polski mamy dwóch "Stanczyków": liberalny Palikot i konserwatywno-kościelny Gowin, obydwaj na swój sposób rozweselają, intrygują.

"Nie jest przecież niczym zaskakującym, że w wielu sprawach nam bliżej do lewicy, niż do PSL-u" – pisze kontrowersyjny poseł PO. I wymienia: in vitro, parytet, media publiczne, wojska w Afganistanie. "W tych wszystkich sprawach Komorowski i PO proponowała rozwiązania zbliżone do propozycji SLD" – twierdzi Palikot."

Gowin zaś twierdzi: Napieralski to golem, którego stworzyła PO.
Będzie ciekawie?

PS
Wg Wikipedii: Golem, hebr – w tradycji żydowskiej istota utworzona z gliny na kształt człowieka, ale pozbawiona duszy rozumiejącej neszama, a zatem również zdolności mowy.

(dane adresowe do wiadomości posła, 8 lipca 2010 r.)