Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Europejski Fundusz Solidarności – uprościć procedury

– Podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Brukseli – głosowałem pozytywnie za uruchomieniem Funduszu Solidarności Europejskiej w 2018 roku.

Fundusz Solidarności powstał w 2002 roku, by umożliwić Unii szybką reakcję w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych klęsk żywiołowych. Rokrocznie planuje się wydatkowanie z tego funduszu 500 mln euro. Obecna decyzja Parlamentu nie dotyczy jednak pomocy w przezwyciężeniu konkretnej klęski żywiołowej. Istotą tej decyzji jest wyodrębnienie z funduszu 50 mln euro na szybką wypłatę zaliczek. Jest to dobry sposób postępowania, gdyż uzyskanie pełniejszej pomocy UE wymaga przygotowania wielu dokumentów, co jest siłą rzeczy czasochłonne.

Słusznie zatem, dopuszcza się możliwość, by dokonywać najpilniejszych płatności dosłownie w ciągu kilku lub kilkunastu dni, gdyż szybka i skuteczna pomoc wymaga natychmiastowych decyzji. Równocześnie jednak chcę zasygnalizować fakt, że w moim przekonaniu, obowiązujące procedury uzyskiwania pomocy z Funduszu Solidarności UE są nadmiernie zbiurokratyzowane.

Myślę także, że zbyt rygorystyczne są kryteria w przypadku udzielania pomocy, gdy wystąpiła regionalna klęska żywiołowa. Wiele dużych klęsk żywiołowych ma bowiem ze swojej istoty charakter regionalny, jak nawałnice, pożary, trzęsienia ziemi, czy powodzie. Proponowałbym zatem dokonanie analizy rozporządzenia UE nr 661/2014, gdyż jego postanowienia w moim przekonaniu prowadzą do ograniczenia pomocy Unii Europejskiej, gdy jest ona konieczna.

Potwierdza to fakt, że w ciągu 15 lat istnienia Funduszu, nigdy nie wykorzystano w skali jednego roku kwoty 500 mln euro na pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych.

Janusz Zemke
Bruksela,
29 listopada 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 642

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 399

Kurs obsługi komputera

Obraz 2074

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

9343098
Obecnie stronę przegląda
72 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy “Komputer oknem na świat”. Zgłoszenia przyjmują biura poselskie Janusza Zemke w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Toruniu (tel. 736 83 29 27), Włocławku (tel. 736 83 29 28), Inowrocławiu (tel. 736 83 29 29), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* Zapraszamy do czytania artykułów w "Poradniku dla emerytów...", gdzie znajdują się m.in. teksty listu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych do dyrektora Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu oraz odpowiedź dyrektora ZER MSWiA o liczbie odwołań od jego decyzji i spraw skierowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie.

* 16 grudnia br. poseł Janusz Zemke uczestniczył w obradach Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Warszawie.

* 15 grudnia br. w programie "Prawy do Lewego. Lewy do Prawego" w Polsat News 2, jednym z gości poseł Janusz Zemke ze studia w Lublinie. Dyskusja z europosłem Adamem Szejnfeldem (PO) dotyczyła m.in. europejskiego debiutu polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

* 15 grudnia br. poseł Janusz Zemke przebywa na spotkaniach poselskich w Lublinie:

  • godz. 14,30 – spotkanie z samorządowcami lewicy z województwa lubelskiego

  • godz. 16,00 – konferencja prasowa dla dziennikarzy lokalnych mediów, sala przy ul. Beliniaków 7;
  • godz. 17,00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami na temat aktualnej sytuacji w Unii Europejskiej, ul. Beliniaków 7.

* Od 11 do 14 grudnia br. europosłowie obradowali na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Zobacz tematykę posiedzeń TUTAJ oraz treść wystąpień posła Janusza Zemke w debacie o polityce zagranicznej, bezpieczeństwa i obrony TUTAJ

* 8 grudnia br. o godz. 20,30 w programie Polsat News "TAK czy NIE" jednym z uczestników dyskusji o konsekwencjach zmiany premiera polskiego rządu był poseł Janusz Zemke.

* 7 grudnia br. poseł Janusz Zemke skierował pismo do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, w którym informuje o decyzji PKP SA ujmującej inwestycję modernizacji dworca we Włocławku na liście podstawowych realizacji do 2023 roku, czytaj więcej...

* 7 grudnia br. opublikowany został wywiad z posłem Januszem Zemke w grudniowym wydaniu miesięcznika gminy Żnin "Żniniok". Wywiad pt. "Z 13. piętra Parlamentu" przeprowadziła niedawna stażystka w brukselskim biurze posła – Paula Stońska, czytaj więcej...

* 5 grudnia br. poseł Janusz Zemke w holu brukselskiej siedziby Parlamentu Europejskiego nagrał część materiału dla telewizji Polsat News, który wyemitowany będzie w święta. Z posłem rozmawiała redaktor Dorota Bawołek.

* 5 grudnia br. kończy się staż europejski w biurze posła Janusza Zemke w Brukseli dwóm studentkom – Justynie Jankowskiej i Pauli Stońskiej, które pełniły jeszcze rolę opiekunów grupy wycieczkowej z Polski i razem z nią wracają do kraju. Powrót do Bydgoszczy 6 grudnia ok. godz. 8,oo. Szczęśliwej drogi!

* 5 grudnia br. poseł Janusz Zemke spędził z grupą wycieczkową z Polski, oprowadzając jej uczestników po siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Było wiele okazji do wspólnych fotografii. Poniżej z delegacją Forum Równych Szans i Praw Kobiet z województwa pomorskiego:

* 4 grudnia br. poseł Janusz Zemke spełniał poselskie obowiązki i uczestniczył w obradach swoich komisji TRAN i AFET, a zaproszeni do Brukseli goście z Polski zwiedzali miasto. W 53-osobowej grupie przyjechali laureaci konkursów europejskich, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, działacze społeczni oraz na fot. przedstawiciele grup "Spotkań pokoleń" oraz Zemke Teamu.

* 2 grudnia br. o godz. 21,oo wyjechała z Bydgoszczy na kilka dni do Brukseli grupa 53 mieszkańców, głównie województwa kujawsko-pomorskiego, ale także 4-osobowe delegacje z województw łódzkiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzą siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz zabytki Brukseli, poznają jej uroki w przedświątecznych dekoracjach oraz tradycje kulinarne.


Barbórkowe święto górnik solny z Inowrocławia Alojzy Cykulski obchodzić będzie w Brukseli. Na pamiątkę spotkania wręczył posłowi Januszowi Zemke górniczą lampkę. W inowrocławskiej delegacji jest także Henryk Ligocki (z lewej), którego adres e-mail poseł wylosował z grona członków ZEMKE TEAM.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

O budżecie Unii na rok 2018

– Parlament Europejski na swej sesji plenarnej w Brukseli debatował m.in. nad kształtem budzetu Unii Europejskiej na rok 2018.

Dokładnie przeanalizowałem proponowany budżet Unii na rok przyszły. Pozytywnie oceniam fakt, że przewidziano środki na zobowiązania w wysokości 160 mld euro.

Niestety, przewiduje się znacznie niższe środki na płatności, jedynie w wysokości 145 mld euro. Oznacza to, że w wielu państwach UE są opóźnienia w realizacji inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską. Powinniśmy zatem szukać sposobów, by owe opóźnienia ograniczać. Być może, nazbyt zbiurokratyzowany jest cały system uzyskiwania zgody na rozpoczęcie inwestycji. Efektem tego będzie przesunięcie wielu płatności z budżetu UE po zakończeniu obecnej perspektywy finansowej, czyli po 2020 roku.

Drugim problemem, który budzi mój duży niepokój są planowane środki na walkę z przestępczością, w tym z terroryzmem. Nie da się skutecznie walczyć z tymi zjawiskami, bez zacieśniania współpracy policji i innych służb na poziomie europejskim. Przestępcy, w tym terroryści nie ograniczają bowiem swojej aktywności tylko do jednego państwa. Unia ciągle zapowiada wzmożenie walki z terroryzmem. Niestety nie znajduje to odzwierciedlenia w budżecie.

W podstawowej agencji europejskiej – Europolu planuje się wzrost zatrudnienia jedynie o 10 osób i dodatkowe środki jedynie w wysokości 3,7 mln euro. Tak samo planuje się niewielkie przyrosty środków w Europejskim Urzędzie ds. Azylu oraz Europejskiej Jednostce ds. Współpracy Sądowej (Eurojust). Moim zdaniem, utrudni to działalność tych fundamentalnych agencji do walki z przestępczością i terroryzmem, w sytuacji gdy zwiększamy ciągle zakres ich obowiązków.

Janusz Zemke

Bruksela,

29 listopada 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1246

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1298

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

18 Grudnia 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Laurencja, Bogusław i Gracjan
Do końca roku zostało
13 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 40

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ludzkie to. Człowiekowi po przeszczepie serca odebrano rentę...

– Nie brakuje przykładów na dramatyczne oddziaływanie tzw. ustawy dezubekizacyjnej na życie konkretnych, starszych, doświdczonych przez los ludzi. Kolejny przypadek opisano w listopadowym numerze Newsweeka: "Jest 21 lat po przeszczepie serca, na mocy ustawy dezubekizacyjnej właśnie odebrano mu rentę".

"Ma 72 lata i jest najdłużej żyjącym pacjentem z przeszczepionym sercem w Polsce. Aby żyć dalej, musi zostawiać w aptece około 400 zł miesięcznie. Odkąd na mocy ustawy dezubekizacyjnej obcięto tu rentę, nie wystarcza mu pieniędzy na wykup leków. – Państwo skazuje mojego ojca na śmierć – mówi córka Macieja Baranowskiego.

(...) – Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie wyrządziłem nikomu żadnej krzywdy – zapewnia Baranowski. – Przez ponad 20 lat walczę o własne zdrowie i życie. Teraz muszę walczyć o przeżycie – dodaje."

czytaj więcej...

***

- emeryt, (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),16 grudnia 2017 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Gdzie składać podpisane listy ws. inicjatywy ustawodawczej?

– Wraz z kolegą zebraliśmy około 500 podpisów i chcemy mieć pewność, że trafią w odpowiednie ręce i miejsce, dlatego zwracam się z prośbą o przesłanie adresu, pod który można będzie je przesłać lub dowieźdź. Zamieszkujemy w Sochaczewie – pozdrawiamy.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 21 listopada 2017 r.

***

Osobom mającym podobne wątpliwości – podajemy najwłaściwszy adres:

Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP
ul. Krochmalna 32 lok. 35
00-864 Warszawa

z dopiskiem "Inicjatywa Ustawodawcza"

Ponadto, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego można składać podpisane arkusze w biurach poselskich Janusza Zemke.

21 listopada 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Co z tego wynika?

– Z uwagą czytam wypowiedzi na temat tzw. ustawy dezubekizacyjnej i w tym przypadku, jak i w każdym innym, omawiającym różne złe sytuacje w kraju, zadaję sobie jedno i to samo pytanie: CO Z TEGO WYNIKA?

W jednym z wystąpień na tych łamach jest napisane, że zwykły obywatel nie wie co oznacza ustawa dezubekizacyjna i kogo dotyczy. Jest to prawda. Myślę, że tylko osoby zainteresowane, tak jak ja, czytają wszystko na ten temat. Nie ma prawie żadnej informacji w wiadomościach /nie w TVP/, programach publicystycznych, które dobitnie by wyjaśniły, że ustawa ta dotyczy tych osób, które nigdy nie miały nic wspólnego z pracą w służbach bezpieczeństwa, a w niedługim czasie może dotyczyć każdego kto żył, pracował, studiował w tamtych czasach...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 19 listopada 2017 r.

***

Policjant o ustawie represyjnej: czy może być coś bardziej podłego?

– Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Postawię tezę, że skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. Szlak został przetarty.

Reprezentuję organizację, w skład której wchodzi 12 stowarzyszeń zrzeszających między innymi emerytów i rencistów policyjnych, Straży Granicznej, Służb Ochrony Państwa, Służby Więziennej, Pożarniczej, generałów Policji RP, komendantów Policji RP oraz żołnierzy Wojska Polskiego. Są to w zdecydowanej większości ludzie, którzy najlepsze lata swojego życia poświęcili służbie na rzecz wolnej i demokratycznej Polski.

Nie „dezubekizacyjna”, tylko represyjna

16 grudnia 2016 r. przez obecną większość sejmową przegłosowano ustawę, która w sposób bezprecedensowy potraktowała wybraną grupę obywateli naszego kraju. Przyjęte prawo w sposób absolutnie niezrozumiały krzywdzi ogromną liczbę emerytów i rencistów służb mundurowych oraz ich rodziny, w znacznej części ludzi starszych i schorowanych, którzy nie rozumieją motywów działania rządzących. Mówimy tu o ludziach, którzy nie dopuścili się żadnego przestępstwa czy choćby czynu zabronionego.

Prawo to w propagandowym przekazie medialnym przedstawiane jest jako tzw. ustawa dezubekizacyjna. Nie należy używać tego określenia - nie tylko dlatego, że jest absurdalne, ale przede wszystkim dlatego, że sformułowanie to w sposób zamierzony wprowadza w błąd opinię publiczną, sugerując objęcie działaniem tej ustawy wyłącznie byłych funkcjonariuszy UB/SB, za lata służby do 1990 r. na rzecz „państwa totalitarnego”, a więc w odbiorze społecznym ludzi niegodnych i zasługujących na karę. Jest to niewyobrażalne kłamstwo.

Wszystkie kłamstwa władzy

Chciałbym przedstawić prawdziwy obraz rzeczywistości, w której przyjdzie spędzić ostatnie lata swojego życia dziesiątkom tysięcy uczciwych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, a także ich bliskim.

1. Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (uchwalona w Sali Kolumnowej Sejmu) obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski.

Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. Oni dochowali wierności złożonej przysięgi, Ojczyzna wobec nich – nie.

2. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych. Nie jest prawdą, że ww. ustawą zostali ukarani mityczni „ubecy” i „esbecy”. Represje objęły przede wszystkim emerytowanych funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej oraz ich rodziny, jeżeli chociażby przez jeden dzień, przed 1990 r., pełnili służbę w jednostkach tzw. państwa totalitarnego, wskazanych arbitralnie przez historyka IPN Adriana Jusupowicia.

Na przykład skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

3. Ustawa ta daje pierwszeństwo czysto politycznemu rozumieniu pojęcia tzw. sprawiedliwości społecznej, która ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego, przed zasadą domniemania niewinności oraz zasadą wymierzania kary wyłącznie na mocy prawomocnego wyroku sądowego. Po latach okazało się, że lepiej być zweryfikowanym negatywnie i ułożyć swoje życie zawodowe na nowo, niż po okresie przemian służyć wiernie swojej Ojczyźnie.

Dziś wielu z nas ocenia, że popełniło życiowy błąd. Jako kuriozum należy wskazać to, że zgodnie z uchwalonym prawem funkcjonariusz, który popełnił przestępstwo i został wydalony ze służby, a następnie był aktywny zawodowo, będzie miał wyższą emeryturę niż osoby pozytywnie zweryfikowane, przez wiele lat służące w wolnej Polsce.

4. Ww. ustawa represjonuje tysiące byłych funkcjonariuszy pełniących służbę w jednostkach i komórkach organizacyjnych MSW, które nigdy nie miały nic wspólnego z byłą Służbą Bezpieczeństwa, tak pod względem zadań, jak i podległości instytucjonalnej. Dotyczy to między innymi: Departamentu PESEL, Zarządu Łączności oraz Inspektoratu Operacyjnej Ochrony Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu i wielu innych.

Rzeczywiste kryteria zakwalifikowania całych jednostek ówczesnego MSW do organów tzw. państwa totalitarnego znane są tylko historykom IPN. My natomiast twierdzimy, że doszło do bezprecedensowej manipulacji opinią publiczną, której wmówiono, że tysiące uczciwych funkcjonariuszy działało na szkodę obywateli, służąc temu mitycznemu państwu.

I choć faktem jest, że dla większości dzisiejszych emerytów służba po 1990 r. kontynuowana była w takim samym zakresie i charakterze jak przed 1990 r., to „kara” spotyka wszystkich, zbiorowo i bez wyjątku, bez postawienia komukolwiek jakichkolwiek zarzutów.

5. Okoliczności tworzenia projektu ww. ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r. z punktu widzenia przepisów, które regulują proces legislacyjny, wskazują, jak porażający jest ogrom pogardy dla prawa. Rząd jako projektodawca złamał w tym zakresie wszystkie podstawowe zasady zapisane w obowiązującym regulaminie pracy Rady Ministrów, tzn. nie przeprowadził obowiązkowych konsultacji projektu, nie przekazał go do zaopiniowania przez komisję prawniczą i nie uzyskał wymaganej opinii Rady Legislacyjnej (§ 50 ust. 1-3, § 72 ust. 1, § 60 ust. 3 pkt 4 regulaminu pracy RM). Są to tylko niektóre z okoliczności towarzyszących procesowi przygotowania prawa realizującego „sprawiedliwość dziejową” i niemające nic wspólnego ani z prawem, ani ze sprawiedliwością, ani z obowiązującymi zasadami legislacji. To samo w sobie narusza zasadę państwa prawnego określoną w art. 2 Konstytucji RP.

6. Niezależnie od powyższych ewidentnych naruszeń regulaminu pracy Rady Ministrów nie ma żadnych wątpliwości, że zostały też złamane inne fundamentalne zasady konstytucyjne, takie jak zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, ochrony praw nabytych, równości wobec prawa oraz gwarancje należytego zabezpieczenia społecznego osób niezdolnych do pracy i szczególnie potrzebujących.

W sposób bezprecedensowy w historii polskiego prawodawstwa naruszono ugruntowaną w polskim systemie prawnym zasadę niedziałania prawa wstecz oraz niestosowania odpowiedzialności zbiorowej. Wreszcie przepisy tejże ustawy wprowadziły system zbiorowej represji wobec emerytów służb mundurowych oraz ich rodzin, którzy prawa do świadczeń nabyli za służbę już w wolnej i demokratycznej Polsce.

Należy podkreślić, że po 1990 r. funkcjonariusze służb mundurowych odchodzili na zaopatrzenie emerytalne na podstawie ustaw uchwalonych przez kolejne władze ustawodawcze demokratycznej i suwerennej Polski, a nie na podstawie ustaw rodem z PRL.

7. Nieprawdą - szerzoną przez przedstawicieli obecnego rządu i niektóre środki masowego przekazu - jest twierdzenie, jakoby ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r. odbierała przywileje emerytalne związane z pracą w aparacie bezpieczeństwa PRL. Przecież faktem jest, że funkcjonariuszom, którzy pracowali w tymże „aparacie bezpieczeństwa PRL” przed 1990 r. drastycznie ograniczono już świadczenia emerytalne za ten okres na mocy ustawy uchwalonej jeszcze w 2009 r.

Wtedy to zmniejszono ich emerytury z poziomu 2,6 proc. do poziomu 0,7 proc. przelicznika za każdy rok służby do 1990 r., czyli do ok. 1/4 dotychczas pobieranego świadczenia, podczas gdy emerytom cywilnym rok pracy przelicza się według wskaźnika 1,3 proc. O jakich więc przywilejach mówią jeszcze przedstawiciele PiS, nie wiadomo. Tych przywilejów po prostu nie ma.

Tego typu zachowanie tłumaczymy jedynie ordynarną chęcią zemsty i koniecznością ratowania budżetu, przesłoniętych propagandą głoszoną bez oglądania się na fakty i krzywdę ludzi. Oddając prawdę, można jedynie wspomnieć, że na gruncie prawa pracy przywileje to nic innego jak ekwiwalent za pracę w szczególnych warunkach.

Ustawodawca uznał, że służba w formacjach o charakterze policyjnym uważana jest za pracę/służbę w „szczególnych warunkach”, i tylko tyle. Nie są to więc żadne przywileje. Podstawowym warunkiem przyznania emerytury z tytułu zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest udowodnienie odpowiedniego okresu takiego zatrudnienia/służby. Na tych samych zasadach obliczane i wypłacane są emerytury górników, hutników, pilotów samolotów pasażerskich czy tancerzy baletu. Część grup zawodowych za pracę w szczególnych warunkach nabywa wcześniej uprawnienia emerytalne i takie rozwiązania są praktykowane we wszystkich cywilizowanych krajach. Jednakże tam nikomu by do głowy nie przyszło zabieranie przyznanych zgodnie z prawem emerytur będących przecież niezbywalnym świadczeniem pieniężnym o charakterze osobistym będącym zabezpieczeniem bytu na starsze lata dla osób, które nie są już zdolne do pracy zarobkowej.

8. Wyjątkową podłością rozpowszechnianą przez przedstawicieli obecnego rządu, w tym przede wszystkim przez ministra i wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, posłów partii rządzącej oraz niektóre media, jest twierdzenie o rzekomo nieproporcjonalnie wysokich emeryturach mundurowych w relacji do emerytur cywilnych. A jakie są fakty? Według oficjalnych danych Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA średnia emerytura policyjna wszystkich funkcjonariuszy wynosi 2870,84 zł. Natomiast średnia emerytura funkcjonariuszy dotkniętych tzw. pierwszą ustawą dezubekizacyjną z 2009 r. wynosi 2125,49 zł. Mimo tych oczywistych, udokumentowanych faktów przedstawiciele PiS oraz niektóre środki masowego przekazu uparcie szkalują emerytów i rencistów mundurowych, porównując emerytury wysokich rangą oficerów, a tak naprawdę nielicznych generałów, z emeryturą, np. pracownika niewykwalifikowanego.

W takiej oto rzeczywistości padają hasła o likwidowaniu niesprawiedliwości społecznej. Natomiast nikt nie podnosi, że od przeciętnych emerytur mundurowych wielokrotnie wyższe są emerytury długoletnich stażem posłów, senatorów, ministrów, prokuratorów, sędziów, wojewodów, prezydentów miast, burmistrzów czy też wójtów gmin. Są to ważne zawody i funkcje, ale nie rozumiemy, dlaczego nie podaje się do publicznej wiadomości wysokości tych świadczeń w odniesieniu do świadczeń policjantów i funkcjonariuszy innych służb mundurowych kształtowanych zakresem obowiązków.

9. Poza nielicznymi wyjątkami media przyjęły narzuconą przez PiS obraźliwą retorykę o obniżeniu tzw. esbeckich emerytur, przyznanych im rzekomo przez "reżim totalitarny". Teraz widzimy, że było to działanie celowe, ukierunkowane na poniżenie tysięcy emerytów i rencistów policyjnych w oczach opinii społecznej, których jedyną „winą” było to, że urodzili się za wcześnie.

A jakie są fakty? Otóż ok. 10 tys. pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy 30 lipca 1990 r. zostało zwolnionych ze służby z mocy prawa, a następnie, jeżeli spełnili warunki ustawowe, zostali przyjęci do służby w Policji, Urzędzie Ochrony Państwa (później ABW) lub w innych strukturach MSW.

Oznacza to, że osoby te ani jednego dnia nie pobierały esbeckich emerytur. Część tych osób, przyjętych do służby po sierpniu 1975 r., w czasie weryfikacji przeprowadzonej w 1990 r., nie miała nawet wymaganej wysługi emerytalnej. Po 1990 r. policjanci i funkcjonariusze innych służb mundurowych odchodzili na emerytury na podstawie ustaw o zaopatrzeniu emerytalnym uchwalonych przez parlament wolnej Polski, nie zaś przez bliżej nie określony „reżim totalitarny”.

Obecnie za tę służbę dla wolnej Polski zostali ukarani dodatkowo, albowiem niezależnie od naliczonej kwoty świadczenia ograniczono im emerytury do wysokości średniej emerytury krajowej.

10. Wreszcie ostatnia sprawa. Niestety, w przestrzeni publicznej brak jest informacji o znaczeniu zasadniczym. Otóż ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r. jest bezprecedensowym zerwaniem umowy zawartej w 1990 r. między policjantem/funkcjonariuszem a niepodległym Państwem Polskim. Jedna strona tej umowy w pełni się z niej wywiązała, druga natomiast – Państwo Polskie – bez żadnej racjonalnej i prawnie uzasadnionej przyczyny zerwała ją, uznając po kilkudziesięciu latach, że ówczesne ustalenia nie są nic warte, podobnie jak nasza wieloletnia służba po 1990 r. dla wolnej i niepodległej Ojczyzny.

Pytamy, czy może być coś bardziej podłego? Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? I tu należy postawić tezę, że skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. Szlak został przetarty, a w kolejce są już inni.

Nie ma prawa ani sprawiedliwości
Ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r. wyrządza bez żadnego powodu i prawnego uzasadnienia krzywdę ok. 80 tys. emerytów i rencistów policyjnych oraz ich rodzinom. Wielu z nich zostanie zepchniętych na skraj ubóstwa, bez żadnej winy z ich strony. Często będą musieli sprzedać swoje domy i mieszkania, gdyż spłata zaciągniętych kredytów nie będzie już możliwa.

Ale to niejedyny skutek tej ustawy. Nie jest prawdą, że świadczenia emerytalne tych osób, w ramach tzw. sprawiedliwości społecznej zostaną sprowadzone do poziomu 1716,81 zł. Teza ta jest także czystą propagandą i manipulacją obecnej władzy. Prawda jest taka, że drastycznie zmniejszone emerytury i renty zamkną się w przedziale od 700 do 1716,81 zł, gdzie kwota 1716,81 zł będzie maksymalną, otrzyma ją jedynie część z nich za wiele lat służby po 1990 r. dla wolnej Polski. Jak widać, nie ma w tym prawdy, prawa ani też sprawiedliwości.

Na koniec dodam ze smutkiem, że odnotowaliśmy już 24 nagłe zgony, w tym siedem samobójstw będących bez wątpienia skutkiem wejścia w życie uchwalonej przez obecnie rządzących ustawy z 16 grudnia 2016 r., którą my nazywamy ustawą represyjną. Niestety, najgorsze jeszcze przed nami.

Zdzisław Czarnecki
Prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

Warszawa, 24 października 2017 r.

dodano: 16 listopada 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Błaszczak ukarany

– Błaszczak ukarany. Grzywna za dezubekizację - informują media.
Wynika to stąd, że minister Mariusz Błaszczak nie spieszy się z rozpatrywaniem odwołań osób objętych tzw. ustawą dezubekizacyjną. Warszawski Sąd Administracyjny mówi o rażącym naruszeniu prawa i karze ministra grzywną. Ma zapłacić 200 zł., czytaj dalej...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 16 listopada 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Jak zainteresować opinię międzynarodową skutkami represyjnej ustawy w Polsce

* Szanowny Panie Pośle.
Nie wiem czy znajdzie Pan czas na przeczytanie tego e-maila, ale spróbuję. Jestem, a raczej byłem inwalidą II grupy (w związku z służbą). Otrzymywałem świadczenie w kwocie 2980 zł netto. Ustawa z 16.12.2016 r. odebrała mi to i w zamian otrzymuję, zgodnie z art.22a, minimalną emeryturę 840 zł netto. Żona pobiera emeryturę w wysokości 1286 zł netto. Świadczenia (czynsz, woda, energia), to kwota ok. 1000 zł. Tak, jak wielu innym nie starcza nam na życie, a o lekach i pójściu prywatnie do lekarza nie wspomnę.

Martwimy się co będzie, gdy skończą się nasze oszczędności. Nie będę tym Panu dalej zawracać głowy. Słyszy Pan takie historie od wielu innych.

Jestem absolwentem Wydziału Prawa UW (1970 r.). Po studiach i krótkim okresie pracy w KSMO (skierowanie przez pełnomocnika ds. zatrudnienia) pracowałem jako wykładowca prawa karnego w WSO Legionowo. W 1987 r. z powodu choroby odszedłem na rentę. Dzisiaj widzę, że byłoby korzystniej, abym został wydalony ze służby z powodu popełnienia przestępstwa, bo wtedy skorzystałbym z przelicznika 1,3 %, a nie stawki 0 %. Ale to gorzki żart.

Nie będę pisał nic na temat argumentacji prawnej jakie przepisy Konstytucji i Konwencji zostały przez ustawę naruszone. To Pan zna doskonale. Dodatkowo jest też dość bogate orzecznictwo określające pracę dydaktyczną w WSO, jako niemieszczącą się w kategoriach służby w SB. Chcę natomiast zwrócić Pana uwagę na wątek pomijany w Pana i wielu innych wystąpieniach dot. osób zmarłych, lub którzy odeszli ze służby przed 1990 r. i nieobjętych weryfikacją. Nie można bowiem a priori określić ich wszystkich jako zbrodniarzy. Wielu z nich to uczciwi ludzie, gorący patrioci, wierzący w socjalistyczną Polskę.

Urodziłem się, wychowałem i zdobyłem wykształcenie w PRL. Mimo mankamentów tego systemu i bolesnych doświadczeń rodziców (ojciec zesłany w 1939 r. na Syberię) wierzyłem, że ten ustrój jest lepszy. I dalej twierdzę, że jest lepszy od drapieżnego kapitalizmu i pozornej demokracji dnia dzisiejszego. Boli mnie, gdy słyszę z mediów wypowiedzi dziennikarzy i słowa o totalnym, nieludzkim reżimie i siepaczach z SB. Młodzi ludzie, nieznający tamtych realiów, a tak autorytatywnie o nich mówią... Najgorsze dla mnie i dla wielu moich kolegów jest odarcie z godności i honoru. Uznanie nas za pariasów i zbrodniarzy. A to boli więcej niż zepchnięcie na granice ubóstwa.

Panie Pośle! Sytuacja inwalidów i osób pobierających renty rodzinne, osób niezweryfikowanych jest szczególnie tragiczna. Są to, tak jak ja, ludzie schorowani, w podeszłym wieku, bezbronni. Ludzie, którzy nie mają innych źródeł utrzymania. Ustalenie w ustawie dla tych świadczeń najniższej granicy (nawet nie średniej) jest obrzydliwym aktem politycznej represji. Widocznym przejawem ekonomicznego ludobójstwa. Tego nie kryją prominenci PiS licząc, że wielu z nas umrze zanim doczeka się sprawiedliwości. Zwracam też Pana uwagę, że świadczenia tych osób nie zostaną objęte taką samą waloryzacją jak w systemie powszechnym. Twierdzi się, że waloryzacja ma być obniżona do stopnia pozwalającego na utrzymanie świadczenia na poziomie najniższej renty (inwalidzkiej/rodzinnej) w FUS. Rozumiem, że sytuacja osób zweryfikowanych jest łatwiejsza pod względem prawnym (zwłaszcza medialnie) do wykazania bezprawia, ale i nasza sytuacja to naruszenie naszych konstytucyjnych praw. Pan, ja i moi koledzy wiemy, że uzyskanie sprawiedliwości przed polskimi sądami w dzisiejszej dobie jest nierealne. Zostaje tylko Trybunał Sprawiedliwości i pod tym kątem powinno się już dzisiaj gromadzić opinie prawne. Dlatego pytanie: czy jest Pan w stanie spowodować kroki o uzyskanie takiej opinii z Komisji Weneckiej?

Znany mi jest status Komisji Weneckiej i wiem, że nie ma Pan żadnej bezpośredniej możliwości spowodowania wydania opinii Komisji o naruszeniu praw człowieka przez tzw. ustawę dezubekizacyjną. Moje pytanie dotyczy innej kwestii: Czy miałby Pan możliwość lobbowania do Rady Europy lub jakiejś organizacji międzynarodowej uczestniczącej w pracach Komisji (np. UE lub OBWE) o zajęcie się tą ustawą? Taka opinia w perspektywie spraw w międzynarodowym Trybunale w Strasburgu byłaby bezcenna. Może podpowie Pan, czy jakieś polskie organizacje mogłyby włączyć się w takie działania np. Fundacja Helsińska?

Odpowiedź posła Janusza Zemke:

– Dziękuje za list. Jest mi przykro, że ustawa represyjna dotknęła także Pana. Nawiązując do Pana pytania informuję, że o podejmowanych przeze mnie działaniach piszę na bieżąco na swojej internetowej stronie. Mogę tylko dodać, że przygotowujemy duże publiczne wysłuchanie w Brukseli nt. ustawy represyjnej. Nie mam, niestety, kompetencji wobec Komisji Weneckiej, gdyż nie jest ona organem Unii Europejskiej.

Pragnę Pana zapewnić, że wykorzystuję wszystkie możliwości prawne i działania, by na poziomie unijnym i – szerzej – europejskim zwrócić uwagę instytucji zajmujących się ochroną praw człowieka – na niesprawiedliwe, karzące zbiorowo bez ustalenia winy – rozwiązania ustawy represyjnej. Szczególnie w kontekście faktycznego sparaliżowania prac Trybunału Konstytucyjnego.

W tym celu, skierowałem do Komisji Europejskiej interpelację, a ponadto pisma do pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji – F. Timmermansa (m.in. w sprawie możliwości zaopiniowania ustawy represyjnej przez Agencję Praw Podstawowych) oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (w sprawie postępowania toczącego się przed Trybunałem z wniosku jednego z pokrzywdzonych).

W tym kontekście, jestem przekonany, że istotny wydźwięk będzie miało również – wspomniane wyżej – wysłuchanie, które planujemy zorganizować w Parlamencie Europejskim w sprawie ustawy represyjnej. Zaproszeni na nie zostaną m.in. przedstawiciele wszystkich frakcji Parlamentu oraz Komisji Europejskiej. Wówczas, w dyskusji na pewno stanie kwestia ewentualnych możliwości zainteresowania Komisji Weneckiej oceną założeń ustawy represyjnej.

Odnosząc się do pytania o organizacje pozarządowe i inne instytucje w Polsce mogące włączyć się w działania – uważam, że najistotniejszy byłby udział Rzecznika Praw Obywatelskich, który jest konstytucyjnym i pozostaje nadal niezależnym – organem ochrony prawnej w RP.

Z pozdrowieniami ze Strasburga
Janusz Zemke
14 listopada 2017 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Artykuły, do których warto zaglądać

– Panie Pośle,
z uwagi na duże zainteresowanie czytelników i komentatorów pańskiej strony internetowej ustawą represyjną, pragnę poinformować ich o czterech artykułach na ten temat, które według mnie – zasługują na uwagę zainteresowanych. Są to:

1. artykuł Bartłomieja Ciążyńskiego "Sądzie, musisz, bo Trybunał Konstytucyjny nie działa", zamieszczony w „Rzeczpospolitej” 5 września 2017 r. http://archiwum.rp.pl
/artykul/1352167-Sadzie-musisz-bo-Trybunal-Konstytucyjny-nie-dziala.html

2. "Autorzy dezubekizacji" w „Trybunie” http://trybuna.info/polska
/3436
z 17 lutego 2017 r.


3. "Akt sprawiedliwości czy zemsta..." z 1 października 2017 r. http://tygodnikszerszen.blog
.pl/2017/10/01/akt-sprawiedliwosci-czy-zemsta-bekartow-ludobojcow/


4. "Od lat nic się nie zmieniło. Warto przeczytać" z 2 listopada 2017r. http://tygodnikszerszen.
blog.pl/2017/11/02/od-lat-nic-sie-nie-zmienilo-warto-przeczytac/

Ostatnie dwie pozycje, jak i sam blog nie są chyba szerszemu ogółowi znane. Jego autor, urodzony w styczniu 1942 r. pisze mocno i ostro o aktualnej rzeczywistości, nawiązując jednocześnie do znanych mu faktów z przeszłości.
Pozdrawiam

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),
5 listopada 2017 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Uwagi wolontariusza zbierającego podpisy

– Panie pośle, z dużym zainteresowaniem śledzę Pana stronę, zwłaszcza wszystkie informacje dot. działań na rzecz uchylenia negatywnych skutków tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Jako osoba bezpośrednio dotknięta jej represjami włączyłem się w ramach wolontariatu do zbierania podpisów pod obywatelskim projektem zmiany tej ustawy. Chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami dot. skuteczności naszej akcji.

Okazało się, że tylko w tym tygodniu zebrałem prawie 50 podpisów wśród znajomych, sąsiadów, członków rodziny, w tym także od osób,  których ze względu na znane mi ich poglądy i sympatie polityczne nie mógłbym spodziewać się poparcia. Jednocześnie spotkałem się z objawami powątpiewania w skuteczność naszego protestu ze strony samych zainteresowanych, w tym przedstawicieli Stowarzyszenia Emerytów.

W związku z powyższym chciałbym zaapelować – poprzez Pana stronę – do członków Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej oraz przedstawicieli wszystkich służb mundurowych, żeby nie poprzestali na zebraniu wymaganego minimum 100 tysięcy podpisów, tylko działali na rzecz szerokiego rozpropagowania tej akcji i wskazywania pozytywnych przykładów. To da nam siłę i wywoła opamiętanie rządzących, przez co osiągniemy zakładany cel.

Jak widzimy, władze obawiają się masowych protestów. Wiedzą, że łamią prawo, są słabi, dlatego zakłamują rzeczywistość, straszą społeczeństwo a ustępują tam, gdzie na nic zdaje się zastraszanie i dalsze dzielenie środowisk.
Myślę, że uświadomienie tych prawd przyniesie pozytywne efekty i pozwoli wskrzesić nutkę optymizmu i przetrwać trudne chwile,
tym bardziej że wbrew oczekiwaniom rządzących mamy
wsparcie w niemałej grupie społeczeństwa, w tym także u  ich "suwerena".

Pozdrawiam (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

28 października 2017 r.

***

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 40