Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4874

Uważam, że...

Transport kolejowy i wodny wymaga rozwoju w Europie

– Sytuacja w Unii Europejskiej dotycząca przepustowości transportu jest niestety z roku na rok gorsza. Wynika to z coraz częstszego, swobodnego przemieszczania się obywateli wewnątrz Unii Europejskiej oraz ze wzrostu skali transportu towarów.

Odzwierciedla to coroczny wzrost produkcji, zauważalny zwłaszcza w ostatnich trzech latach oraz rozbudowa powiazań kooperacyjnych.

Jedynym skutecznym sposobem przełamania problemów komunikacyjnych jest wprowadzenie efektywnego i zintegrowanego europejskiego obszaru transportu. Szczególnie ważne byłoby rozszerzenie usług kolejowych oraz żeglugi śródlądowej.

Prawdziwy, wspólny europejski rynek usług kolejowych wymaga jego otwarcia na konkurencję, zintegrowanego zarządzania korytarzami transportu towarów oraz niedyskryminacyjnego dostępu do infrastruktury kolejowej.

Niedocenianym nadal rodzajem transportu jest żegluga śródlądowa. W jej rozwoju tkwią nadal bardzo duże rezerwy, których uwolnienie wymagałoby likwidacji licznych barier technicznych, organizacyjnych i prawnych. Jest to bowiem najbardziej efektywny ekonomicznie i społecznie rodzaj transportu, którego dodatkowym walorem jest korzystny wpływ na ochronę środowiska naturalnego.

Zwróciłem uwagę na powyższe problemy podczas majowych obrad Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

Janusz Zemke

Bruksela,

2 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1239

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skargi do Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Pośle.
Jestem emerytowanym funkcjonariuszem, objętym tą nieszczęsną ustawą dezubekizacyjną. (...)
W związku z podejmowanymi przez Pana, panią K. Łybacką i B. Liberadzkim działaniami – w naszym środowisku powstają różne pomysły, aby wesprzeć Państwa działanie.
Rzecz w tym, iż w mojej ocenie, trzeba najpierw z Panem uzgodnić czy takie amatorskie działania mają sens, czy nie zaszkodzą, a dopiero potem je realizować.
Aktualnie inicjowana jest akcja pisania skarg do PE, korzystając z formularza internetowego.
Czy w Pana ocenie DZIŚ, powinniśmy takie skargi pisać?
Czy mamy na Pana ręce przesyłać grupowe zestawienia kto taką skargę napisał?

Czy możemy i powinniśmy pisać informacje do pani komisarz Marianne Thyssen? Mógłbym wspólnie z kolegami z Polski podjąć się organizacji zbiorowych wystąpień, np. osób mających po 1000 zl emerytury brutto, posiadających na utrzymaniu niepełnosprawnego męża, dziecko, którym w związku z tym, że mają emeryturę nie przysługuje pensja 1440 zl, jaka otrzymują ci, co się opiekują
niepełnosprawnymi, ale zrezygnują z pracy.

Ewentualnie o czym napisać do pani komisarz, co będzie efektywniejsze listy, e-maile indywidualne, a może z podpisami ale zbiorowe?
Serdecznie proszę o Pana wskazówki i dziękuję za dotychczasowe wsparcie.

Z poważaniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 maja 2018 r.

***
Odpowiedź posła Janusza Zemke:


W związku z Pana pytaniami proponuję, by kierować nadal skargi do Pani Komisarz M. Thyssen - zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest rzeczą istotną, by Komisja Europejska miała nieustanną świadomość, że należy w Polsce rozwiązać problem osób, którym niesłusznie, drastycznie ograniczono świadczenia emerytalne i rentowe.
Nawiązując do Pana pytań, sugeruję, by skargi do Komisji Europejskiej miały charakter indywidualny i były składane za pośrednictwem oficjalnego formularza elektronicznego na stronie Komisji Europejskiej.

Proponuję także, by akcję tę skoordynować z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych (fssm.pl), która podejmuje w tym zakresie szereg inicjatyw.

Janusz Zemke

Bruksela, 15 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1535

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

10699062
Obecnie stronę przegląda
79 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 12 maja br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował dwa kolejne adresy e-mail sposród członków ZEMKE TEAM, których właścicieli zaprosi na wyjazd studyjny do Brukseli w dniach 22-26 czerwca 2018 r. Są to adresy: edytagladysiak@...pl oraz ejeli@...pl Gratulujemy!

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prawa żołnierzy w Unii Europejskiej

– Podczas wysłuchania na posiedzeniu Komisji SEDE w Parlamencie Europejskim 15 maja br. na temat "Praw żołnierzy w krajach członkowskich Unii Europejskiej" był obecny przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL) Emmanuel JACOB. Ja zabrałem głos, mówiąc o różniących się od innych krajów, prawach polskich żołnierzy i tych, którzy zakończyli już służbę w armii.

Uznałem, że punktem wyjścia tej dyskusji w PE powinna być teza, że żołnierz to także obywatel. Natomiast problem polega na tym, że w państwach unijnych - jeżeli temu się dokładniej przyjrzeć - to żołnierze mają zupełnie różne prawa. Są państwa, gdzie mogą oni tworzyć związki zawodowe, ale ja, jako poseł z Polski wiem, że w Polsce żołnierz dopóki służy nie może tworzyć związku zawodowego, a przykładowo funkcjonariusz policji ma do tego prawo.

Jeżeli tak jest i żołnierz będąc w trakcie służby, nie może być członkiem ani żadnej partii, ani też żadnego związku, to szczególna rola przypada instytucjom, które się wypowiadają za żołnierzy i w ich imieniu, w warunkach Polski jest to Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pragnąłem zwrócić uwagę na aspekt, który się tam nie pojawił. Otóż te różnice w trakcie służby mogą być i są często bardzo dotkliwe. Moim zdaniem, bardzo dotkliwą krzywdą i różnicą jest to, co się dzieje w Polsce, gdzie jakoby prawa żołnierza, czy też potem emeryta po zakończeniu jego służby w wojsku, zależą od tego, kiedy on tę służbę zaczął.

Po rewolucji 1990 r., która miała miejsce w Polsce i na szczęście była rewolucją pokojową – jeżeli ktoś zaczął służbę po 90-tym roku, to ma prawa wszelkie, a jak miał pecha i urodził się wcześniej, skończył szkołę oficerską kilka lat wcześniej, to niestety, części tych praw nie ma.

Wraz z przejściem na emeryturę ci żołnierze tworzą różne związki i stowarzyszenia, ale nie mają prawa wejścia do jednostek, a jak umierają, to żadna asysta wojskowa im nie przysługuje! Miałem na świeżo w pamięci niedawny pogrzeb gen. dyw. Zbigniewa Blechmana, długoletniego dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy, gdzie nie dano zgody choćby na wojskową asystę.

Dlaczego o tym mówiłem? Ponieważ jest to dotkliwy problem polityczny oraz społeczny.

Apeluję, abyśmy głośno protestowali, kiedy żołnierzy oraz funkcjonariuszy dzieli się i różnicuje li tylko ze względu na moment, w którym rozpoczęli swoją służbę. Nie ciąży na nich żadna wina, nie byli karani, ale ten moment jest zbyt często czynnikiem dyskryminującym.

Prosiłem obecnych na wysłuchaniu w PE, aby w swoich pracach i wypowiedziach – ja wiem, że EUROMIL zna ten polski problem – zwracali uwagę na ten aspekt, ponieważ zaczynamy mieć podział na żołnierzy i funkcjonariuszy li tylko ze względu na moment rozpoczęcia służby.

W odpowiedziach na głosy w dyskusji, do mojego wystąpienia odniósł się Emmanuel Jacob, przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL):

"– Bardzo cieszę, że wypowiedział się Pan, Panie Zemke, w imieniu Polski, i że akceptuje Pan fakt, iż żołnierze są obywatelami umundurowanymi, i że poszczególne prawa w państwach członkowskich są problematyczne.

Mówiliśmy o związkach zawodowych, o zrzeszaniu się żołnierzy w Polsce, ale jest również problem dyskusji o systemie emerytalnym, zdajemy sobie z tego sprawę. Staramy się śledzić wydarzenia na bieżąco i kontaktujemy się z polskimi stowarzyszeniami, a także obrońcami praw człowieka oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który z uwagą śledzi to, co się dzieje oraz to, co Państwo robią w Parlamencie Europejskim.

Pragnę powiązać to, w jaki sposób personel wojskowy jest reprezentowany w polskim wojsku i tam także widzimy problemy dla danych stowarzyszeń, które powinny bronić tego personelu wojskowego, aby dobrze działały, ponieważ w dużej mierze są one zależne od dobrej woli rządu oraz od wojska.

Tak więc automatycznie blokujemy głos oraz sposób wyrażania przedstawicieli wojska. Powinniśmy kontynuować ten kierunek, to jest nieakceptowalne, żeby personel wojskowy - tak jak w Państwa przypadku tyle lat po transformacji i bez sytuacji, w której ktoś popełnił przestępstwo – traci część swojej emerytury, tylko dlatego, że byli na jakimś stanowisku w danym momencie historycznym.

Nie pomogę państwu mówiąc, że Polska nie jest sama, ten sam problem mamy w Czechach i to już od wielu lat. Tam także staramy się otworzyć na nowo tę dyskusję, a obecny rząd nie chce z nami na ten temat rozmawiać.".

Myślę, że w ten sposób udało się nagłośnić problemy występujące w Polsce i zainteresować nimi odpowiednie europejskie gremia.

Janusz Zemke

Bruksela,

17 maja 2018 r.

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1251

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

26 Maja 2018
Sobota
Imieniny obchodzą: Ewelina, Marianna i Paulina
Do końca roku zostało
219 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Golub-Dobrzyń. Pytania do posła J. Zemke Polskę w Unii

21.09.2017 Unia Europejska i jej bieżące problemy i wyzwania, to temat spotkania posła Janusza Zemke z mieszkańcami, działaczami lewicy, zwolennikami różnych opcji politycznych w Sali Urzędu Miasta Golubia-Dobrzynia.

Poseł Janusz Zemke zwrócił uwagę, że kilka lat temu problemy Unii były zupełnie inne. Wspólnota mierzyła się z możliwością pogłębienia światowego krachu finansowego, problem był też z Grecją…

Inna sytuacja jest teraz, nie ma obaw, że rozsypie się gospodarka. Od 20lat, to dziś jest najwięcej osób mających pracę. Jeśli chodzi o gospodarkę i inwestycje – jesteśmy na dobrej drodze – mówił poseł.
Pojawiły się natomiast inne problemy polegające na wzroście zagrożenia zamachami terrorystycznymi. Moja teza, że walka z islamistami przynosi efekty w Iraku i Afganistanie, ale oni robią wszystko, żeby walkę przenieść do Europy. W świecie zachodnim widzą głównego wroga.
Drugim wyzwaniem są uchodźcy. Mamy grupy ludzi, którzy uciekają przed wojną, a równocześnie Europa, która jest cywilizacyjnie atrakcyjna – przyciąga masę ludzi, którzy ryzykują życiem, by się do niej dostać.

W wyniku różnych działań poszczególnych państw i Unii Europejskiej fale napływu uchodźców się zmniejszają. Unia postanowiła nie czekać na kolejne fale, lecz podejmować działania tam, gdzie ci ludzie są, dlatego finansuje duże obozy na terenie Turcji, Libii i Jordanii. UE finansuje ich pobyt tam, aby po zakończeniu konfliktu mogli wrócić do siebie.

W tym roku odnotowano kolejny spadek fali uchodźców, ale zatrzymać się ich zupełnie nie da.

Trzecim problemem są tendencje eurosceptyczne. UE dotąd tylko się rozszerzała, a teraz mamy do czynienia z Brexitem, czyli opuszczeniem Unii przez Wielką Brytanię. To pierwszy przypadek w dziejach Unii.
W Austrii, Holandii i Francji były silne ruchy populistyczne, ale w ostatnich wyborach przegrały, więc ta tendencja osłabła.
Wyjście Wielkiej Brytanii będzie obfite w różnorodne skutki. Uderzy także w Polskę. Ponad 1 mln Polaków jest teraz na Wyspach i to największa grupa emigrantów. Mają oni prawa do świadczeń socjalnych (ich zachowanie było jednym z argumentów za koniecznością wyjścia z UE). Po rozwodzie WB z UE ich prawa nie będę już gwarantowane i mogą zależeć, np. od przepracowania 5 lat na terenie Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy wpłacają więcej do budżetu Unii niż otrzymują. Są co do wielkości drugim płatnikiem po Niemczech.

Po stronie beneficjentów środków unijnych stoi Polska, jako jedno z pierwszych państw, które biorą więcej niż wpłacają do wspólnego budżetu Unii. Na jedno euro uzyskujemy cztery. Kłopot zacznie się w 2019 roku, kiedy Brytyjczycy przestaną wpłacać swoje składki. Budżety UE są planowane na 7 lat. Projekty realizowane w Polsce są opóźnione o ok. 2-3 lat. Kiedy Polska będzie chciała zapłaty za faktury, wówczas wspólnych pieniędzy będzie mniej. Budżet UE tworzy się bowiem z wpłat członkowskich i nie ma w nim możliwości deficytu ani emitowania obligacji – tłumaczył Janusz Zemke.

W tej chwili najważniejsze jest bezpieczeństwo Polski.
Nasza historia i położenie geograficzne dowodzi, że nie możemy być państwem neutralnym. Musimy w interesie Polski mieć mocne zakorzenienie na Zachodzie. Daje nam to Unia Europejska, która nie tylko pozwalam nam na wyrównywanie poziomu rozwoju z resztą Europy, ale też jest gwarantem naszego bezpieczeństwa.

Dochodzą mnie głosy wątpiące: – że po co nam Unia, skoro mamy NATO, którego trzonem są USA? Na świecie mamy stały punkt zapalny na Bliskim Wschodzie. 70 % energii Europa musi importować, jesteśmy wrażliwi na zawirowania w tej dziedzinie. Niestety, mamy jeszcze do czynienia z bardzo nieciekawą sytuacją na półwyspie Koreańskim. USA nie mogą mieć tak rozproszonych wojsk, które już są w Zatoce Perskiej. Sytuacja może wymusić od USA dyslokację sił kosztem Europy, natomiast żadne państwo w Europie nie ma takiej siły zbrojnej, aby przeciwstawić się samodzielnie ewentualnej agresji Rosji. Dlatego musimy traktować Unię Europejską jako filar naszego bezpieczeństwa.

Jedno z pytań z sali dotyczyło miejsca Polski w Unii Europejskiej.
– Unia jest dobrowolnym zgromadzeniem państw, które tego chciały. Możemy z niej wyjść, ale musiałoby się to odbyć w ogólnopolskim referendum i przy świadomości skutków, czyli np. przywrócenia cła na towary, braku dopłat do rolnictwa, powrotu paszportów. Wstępując do Unii musieliśmy się zgodzić, że będziemy przestrzegać podstaw prawa, demokracji. Wstępowaliśmy po referendum, a orędownikiem wejścia do UE był papież Jan Paweł II. Grupa wyszehradzka nie jest żadną przeciwwagą dla UE, bo ma sprzeczne interesy. Słowacja ma euro, a Polska optuje za utrzymaniem narodowej waluty. W przypadku tworzenia odrębnego budżetu dla krajów z euro, Słowacja będzie miała inne priorytety. Różni te kraje także stosunek do Rosji - Orban szuka w Rosji sojusznika gospodarczego. Trójmorze także nie jest alternatywa Unii Europejskiej, bo brakuje wewnątrz tej grupy własnych finansów na wielkie przedsięwzięcia infrastrukturalne, które planują.

Inne pytanie, czy będzie możliwe zachowanie wartości polskich w UE?
– Unia nie ma na celu unifikacji krajów narodowych, przecież tworzą ją państwa o różnym wieku – od 2 tys. lat Grecji, różnych religii (katolicy, protestanci, prawosławni). W założeniu Unii jest zachowanie różnorodności jej członków.

Czy poseł jest za ubieganiem się o reparacje wojenne od Niemiec?
– Polska, jeśli chodzi o majątek narodowy i pierwiastek ludzki, poniosła straszliwe straty i nie ma tu dyskusji. Pytanie ma charakter prawny i polityczny. Jako prawnik nie widzę żadnej możliwości. W Poczdamie mocarstwa zwycięskie i Francja podpisali, że 15 % reparacji Polska ma dostać od kwoty reparacji rosyjskich, których Rosja zrzekła się w 1953 roku. Prawnie nie da się tego teraz rozstrzygnąć. Dyskusja może spowodować, że wróci temat Prus Wschodnich i całych Ziem Odzyskanych. Prawnie nie widzę ścieżki, a politycznie mam wątpliwości.

Czy będą sankcje wobec Polski?
– Jestem przeciwko sankcjom finansowym wobec Polski. Pieniądze te zostałyby potrącone z pieniędzy wypłacanych Polsce w ramach funduszy pomocowych i nie straciłby na tym rząd, ale Polacy, bo mniej pieniędzy trafiłoby do nich – wyjaśniał poseł Janusz Zemke.

Opr. tm, nim

Fot. Tomasz Mokos

21 września 2017 r.