Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4866

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2924

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Dla głosów wyborców w Warszawie - PiS zrezygnuje z dezubekizacji?

- Wielu już publicystów doszukiwało się właściwego dna w opinii  Komisji Ustawowdawczej, uznającej jednak sugestie swoich sejmowych prawników, że ustawa tzw. dezubekizacyjna jest niekonstytucyjna. Stanie się to stanowiskiem Sejmu (jeśli podpisze marszałek Marek Kuchciński), wysłanym do Trybunału Konstytucyjnego, zanim ten (Julia Przyłębska) orzeknie jak ma być. Najlepiej przed wyborami.

Zachecam Państwa do przeczytania wpisu z 12 października br. na blogu "Śląsk z bliska" Jana Dziadula pt. Dezubekizacja - do de?, zawierającego wiele trafnych spostrzeń i opinii.

"Znajomy śląski polityk PiS – bywają też porządni ludzie po tej stronie mocy – wytłumaczył mi, na czym polega to całe zamieszanie związane z de-dezubekizacją.

Że rządzący chcą ustawę dezubekizacyjną złagodzić, że niby niekonstytucyjna… Z jakiej paki nagle chcą zwracać honory i pieniądze ludziom służącym z oddaniem Polsce po 1990 r., choć urodzonym – za przeproszeniem – w PRL? Z jakiej racji robią suwerenowi wodę z mózgu?

Sprawa jest prosta jak budowa cepa. Chodzi o wybory w Warszawie. Przepraszam, że wchodzę w stołeczną szkodę i tym samym mieszam się w nieswoje – wszak ze stolicą łączy mnie tylko praca i przynależne patriotycznie uczucie.

Jednak swoje powiedzieć muszę. Warszawa, jak wiadomo, nasączona jest byłymi funkcjonariuszami SB, UOP, WOP (Wojska Ochrony Pogranicza), WSI (Wojskowe Służby Informacyjne), WSW (Wojskowe Służby Wewnętrzne), ABW itd. – jak dobra wielkanocna baba rodzynkami. Mieszkania i meldunki przydzielano tu komu popadnie. Dzisiaj to całe tałatajstwo ma prawo głosu. Z rodzinami to niezła wyborcza siła. I wyobraźcie sobie, wyobraża sobie polityk PiS, że niejaki Jaki z Trzaskowskim idą w wyborach łeb w łeb. Każdy poszczególny głos jest na miarę zwycięstwa!

A tu do urny zbliża się niejedna peereolwska kanalia, dajmy na to gen. Gromosław Czempiński. Nie byłbym skłonny szastać takim określeniem na lewo i prawo, szczególnie na łamach, gdyby nie przetarł drogi Mały Klasyk – w Sejmie. Tu znowu dygresja – „mały klasyk” nie znaczy bynajmniej w tym przypadku nic obraźliwego, o nie! Był przecież Mały Rycerz, Mały Korsykanin – Mały Prezes jedynie uświetni ten szereg i to jest oczywista oczywistość."

Czytaj dalej...

Jak skądinąd wiadomo, marszałek M. Kuchciński wysłał do Trybunału Konstytucyjnego już 5 października 2018 r. stanowisko Sejmu RP w sprawie o sygn. akt P 4/18, ale 12 października złożył w TK oświadczenie, że je wycofuje, a nowe stanowisko przedstawi w terminie poźniejszym. Przypomnijmy, że Komisja Ustawodawcza Sejmu obradowała 4 października. Piłka nadal w grze...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 13 października 2018 r.)

***
Sprawa pokrętna jak drogi do decyzji marszałka Kuchcińskiego

Leszek Orkisz opublikował post w grupie "Emeryci policyjni" na Facebooku, który wszystko niby wyjaśnia, a jest cytatem artykułu w "Gazecie Wyborczej" Ustawa dezubekizacyjna. Kto wrobił Marka Kuchcińskiego? (Wojciech Czuchnowski, Leszek Kostrzewski 15 października 2018 r.):

"Marszałek Sejmu Marek Kuchciński musiał wycofać wysłane do Trybunału Konstytucyjnego stanowisko Sejmu dotyczące tego, że zasadnicza część ustawy dezubekizacyjnej jest niezgodna z ustawą zasadniczą. W Kancelarii Sejmu trwa szukanie winnych. W piątek po południu na oficjalnej stronie Sejmu ukazało się krótkie pismo Kuchcińskiego do prezes TK Julii Przyłębskiej. Tytuł: „Oświadczenie uczestnika postępowania o cofnięciu pisma procesowego”. W dokumencie czytamy m.in.: „Niniejszym oświadczam, iż cofam stanowisko Sejmu RP z 5 października przedstawione w sprawie o sygn. akt P 4/18. Jednocześnie informuję, że nowe stanowisko Sejmu zostanie przedstawione w późniejszym terminie”.

Kręta droga pisowskiej ustawy

Wystąpienie Kuchcińskiego kończy toczącą się od 4 października tajemniczą historię nieoczekiwanego „złagodzenia” przez PiS ustawy odbierającej renty i emerytury mundurowe funkcjonariuszom policji oraz służb specjalnych, którzy pracowali w nich po 1 sierpnia 1990 r. W grudniu 2016 r. PiS uznał, że każdy, kto choć dzień służył w organach represji PRL, nie zasługuje na pieniądze należne funkcjonariuszom. W ten sposób drastycznie obcięto emerytury i renty ok. 30 tys. osób, które pracowały dla wolnej Polski nawet po 25 lat. 4 października tego roku nastąpił nieoczekiwany zwrot: sejmowa komisja ustawodawcza – głosami posłów PiS – nagle wycofała się z punktu, który ludzi służących po 1990 r. zrównywał z funkcjonariuszami systemu komunistycznego. Kilka dni później potwierdził to jej przewodniczący Marek Ast. Potem na stronie Sejmu ukazało się „stanowisko procesowe” Kuchcińskiego datowane na 5 października. Sejm podzielał w nim zdanie komisji i wskazywał TK, że kontrowersyjny przepis trzeba uchylić. Losy chwilowego „złagodzenia” dezubekizacji „Wyborcza” opisywała dzień po dniu. 10 października nastąpił kolejny zwrot akcji. Marszałek Kuchciński ogłasza na Twitterze: „Informuję, że nie podzielam opinii Komisji Ustawodawczej w części dotyczącej niezgodności art. 15c ust. 2 i 3 ustawy z Konstytucją. Do TK przesłane zostanie stanowisko, zgodnie z którym ustawa jest w całości zgodna z Konstytucją”. Ale pismo z dokładnie odwrotnym stanowiskiem dalej widniało na stronie Sejmu. Przez kilka dni próbowaliśmy ustalić w Kancelarii Sejmu, w jakim trybie marszałek wycofuje się z własnej opinii. Odpowiedzi były szokujące. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka pisał nam, że obowiązujący jest… komunikat z Twittera. Ostatecznie w piątek Kuchciński skapitulował i oficjalnie przyznał, że wycofuje z TK wcześniejsze „stanowisko procesowe”."

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 3965

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11878044
Obecnie stronę przegląda
66 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Uwaga członkowie ZEMKE TEAM! 20 października br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował następne dwa adresy e-mail z bazy grupy ZEMKE TEAM. Ich właściciele zaproszeni zostaną na wyjazd do Brukseli w dniach 1-5 grudnia 2018 r. Są to: bernard.swiderski@...pl oraz karolsmoter@...com. Gratulujemy!

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Pomoc Unii dla ofiar kataklizmu w Kujawsko-Pomorskiem

– Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego w Strasburgu wypowiedziałem się w debacie dotyczącej uruchomienia środków z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w celu udzielenia pomocy Bułgarii, Grecji, Litwie i Polsce.

Z pełnym przekonaniem poparłem decyzję o przyznaniu pomocy w wysokości 34 mln euro dla Polski, Grecji, Litwy i Bułgarii. Z tej puli, Polska otrzyma ponad 12 mln euro na naprawę szkód spowodowanych w sierpniu 2017 r. przez gwałtowne burze i niezwykle silne opady.

Najdotkliwiej kataklizmem zostało dotknięte województwo kujawsko-pomorskie, z którego mam zaszczyt piastować mandat do PE.

Unia Europejska potwierdziła, że jest w stanie realnie wspierać region dotknięty przez klęskę żywiołową. Warto jednak podkreślić, że środki z UE stanowią jedynie uzupełnienie środków publicznych w Polsce oraz różnych odszkodowań za poniesione straty. Unia wspiera bowiem naprawianie szkód, które nie podlegają ubezpieczeniom.

Na kanwie tej decyzji, chcę jednak podnieść dwie sprawy.

Po pierwsze, w naprawę szkód i pomoc w województwie kujawsko-pomorskim zaangażowało się wiele osób i instytucji. Tym ludziom, niosącym na miejscu pomoc poszkodowanym należy się ogromny szacunek. Podobnie, jak strażakom, energetykom i przedstawicielom innych instytucji, które aktywnie pomagały i pomagają w likwidacji skutków klęski żywiołowej w województwie kujawsko-pomorskim.

Muszę jednak także zasygnalizować drugi problem. To, niestety, zbyt biurokratyczna i zbyt długa procedura przyznawania środków z Europejskiego Funduszu Solidarności dla regionów dotkniętych klęską. Krytycznie oceniam fakt, że proces przyznawania pomocy trwał... aż cały rok. W sytuacji klęski, działanie Unii Europejskiej musi być zdecydowanie szybsze.

Janusz Zemke

Strasburg,
11 września 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1245

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1326

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

23 Października 2018
Wtorek
Imieniny obchodzą: Honorata, Iga i Marlena
Do końca roku zostało
69 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Golub-Dobrzyń. Pytania do posła J. Zemke Polskę w Unii

21.09.2017 Unia Europejska i jej bieżące problemy i wyzwania, to temat spotkania posła Janusza Zemke z mieszkańcami, działaczami lewicy, zwolennikami różnych opcji politycznych w Sali Urzędu Miasta Golubia-Dobrzynia.

Poseł Janusz Zemke zwrócił uwagę, że kilka lat temu problemy Unii były zupełnie inne. Wspólnota mierzyła się z możliwością pogłębienia światowego krachu finansowego, problem był też z Grecją…

Inna sytuacja jest teraz, nie ma obaw, że rozsypie się gospodarka. Od 20lat, to dziś jest najwięcej osób mających pracę. Jeśli chodzi o gospodarkę i inwestycje – jesteśmy na dobrej drodze – mówił poseł.
Pojawiły się natomiast inne problemy polegające na wzroście zagrożenia zamachami terrorystycznymi. Moja teza, że walka z islamistami przynosi efekty w Iraku i Afganistanie, ale oni robią wszystko, żeby walkę przenieść do Europy. W świecie zachodnim widzą głównego wroga.
Drugim wyzwaniem są uchodźcy. Mamy grupy ludzi, którzy uciekają przed wojną, a równocześnie Europa, która jest cywilizacyjnie atrakcyjna – przyciąga masę ludzi, którzy ryzykują życiem, by się do niej dostać.

W wyniku różnych działań poszczególnych państw i Unii Europejskiej fale napływu uchodźców się zmniejszają. Unia postanowiła nie czekać na kolejne fale, lecz podejmować działania tam, gdzie ci ludzie są, dlatego finansuje duże obozy na terenie Turcji, Libii i Jordanii. UE finansuje ich pobyt tam, aby po zakończeniu konfliktu mogli wrócić do siebie.

W tym roku odnotowano kolejny spadek fali uchodźców, ale zatrzymać się ich zupełnie nie da.

Trzecim problemem są tendencje eurosceptyczne. UE dotąd tylko się rozszerzała, a teraz mamy do czynienia z Brexitem, czyli opuszczeniem Unii przez Wielką Brytanię. To pierwszy przypadek w dziejach Unii.
W Austrii, Holandii i Francji były silne ruchy populistyczne, ale w ostatnich wyborach przegrały, więc ta tendencja osłabła.
Wyjście Wielkiej Brytanii będzie obfite w różnorodne skutki. Uderzy także w Polskę. Ponad 1 mln Polaków jest teraz na Wyspach i to największa grupa emigrantów. Mają oni prawa do świadczeń socjalnych (ich zachowanie było jednym z argumentów za koniecznością wyjścia z UE). Po rozwodzie WB z UE ich prawa nie będę już gwarantowane i mogą zależeć, np. od przepracowania 5 lat na terenie Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy wpłacają więcej do budżetu Unii niż otrzymują. Są co do wielkości drugim płatnikiem po Niemczech.

Po stronie beneficjentów środków unijnych stoi Polska, jako jedno z pierwszych państw, które biorą więcej niż wpłacają do wspólnego budżetu Unii. Na jedno euro uzyskujemy cztery. Kłopot zacznie się w 2019 roku, kiedy Brytyjczycy przestaną wpłacać swoje składki. Budżety UE są planowane na 7 lat. Projekty realizowane w Polsce są opóźnione o ok. 2-3 lat. Kiedy Polska będzie chciała zapłaty za faktury, wówczas wspólnych pieniędzy będzie mniej. Budżet UE tworzy się bowiem z wpłat członkowskich i nie ma w nim możliwości deficytu ani emitowania obligacji – tłumaczył Janusz Zemke.

W tej chwili najważniejsze jest bezpieczeństwo Polski.
Nasza historia i położenie geograficzne dowodzi, że nie możemy być państwem neutralnym. Musimy w interesie Polski mieć mocne zakorzenienie na Zachodzie. Daje nam to Unia Europejska, która nie tylko pozwalam nam na wyrównywanie poziomu rozwoju z resztą Europy, ale też jest gwarantem naszego bezpieczeństwa.

Dochodzą mnie głosy wątpiące: – że po co nam Unia, skoro mamy NATO, którego trzonem są USA? Na świecie mamy stały punkt zapalny na Bliskim Wschodzie. 70 % energii Europa musi importować, jesteśmy wrażliwi na zawirowania w tej dziedzinie. Niestety, mamy jeszcze do czynienia z bardzo nieciekawą sytuacją na półwyspie Koreańskim. USA nie mogą mieć tak rozproszonych wojsk, które już są w Zatoce Perskiej. Sytuacja może wymusić od USA dyslokację sił kosztem Europy, natomiast żadne państwo w Europie nie ma takiej siły zbrojnej, aby przeciwstawić się samodzielnie ewentualnej agresji Rosji. Dlatego musimy traktować Unię Europejską jako filar naszego bezpieczeństwa.

Jedno z pytań z sali dotyczyło miejsca Polski w Unii Europejskiej.
– Unia jest dobrowolnym zgromadzeniem państw, które tego chciały. Możemy z niej wyjść, ale musiałoby się to odbyć w ogólnopolskim referendum i przy świadomości skutków, czyli np. przywrócenia cła na towary, braku dopłat do rolnictwa, powrotu paszportów. Wstępując do Unii musieliśmy się zgodzić, że będziemy przestrzegać podstaw prawa, demokracji. Wstępowaliśmy po referendum, a orędownikiem wejścia do UE był papież Jan Paweł II. Grupa wyszehradzka nie jest żadną przeciwwagą dla UE, bo ma sprzeczne interesy. Słowacja ma euro, a Polska optuje za utrzymaniem narodowej waluty. W przypadku tworzenia odrębnego budżetu dla krajów z euro, Słowacja będzie miała inne priorytety. Różni te kraje także stosunek do Rosji - Orban szuka w Rosji sojusznika gospodarczego. Trójmorze także nie jest alternatywa Unii Europejskiej, bo brakuje wewnątrz tej grupy własnych finansów na wielkie przedsięwzięcia infrastrukturalne, które planują.

Inne pytanie, czy będzie możliwe zachowanie wartości polskich w UE?
– Unia nie ma na celu unifikacji krajów narodowych, przecież tworzą ją państwa o różnym wieku – od 2 tys. lat Grecji, różnych religii (katolicy, protestanci, prawosławni). W założeniu Unii jest zachowanie różnorodności jej członków.

Czy poseł jest za ubieganiem się o reparacje wojenne od Niemiec?
– Polska, jeśli chodzi o majątek narodowy i pierwiastek ludzki, poniosła straszliwe straty i nie ma tu dyskusji. Pytanie ma charakter prawny i polityczny. Jako prawnik nie widzę żadnej możliwości. W Poczdamie mocarstwa zwycięskie i Francja podpisali, że 15 % reparacji Polska ma dostać od kwoty reparacji rosyjskich, których Rosja zrzekła się w 1953 roku. Prawnie nie da się tego teraz rozstrzygnąć. Dyskusja może spowodować, że wróci temat Prus Wschodnich i całych Ziem Odzyskanych. Prawnie nie widzę ścieżki, a politycznie mam wątpliwości.

Czy będą sankcje wobec Polski?
– Jestem przeciwko sankcjom finansowym wobec Polski. Pieniądze te zostałyby potrącone z pieniędzy wypłacanych Polsce w ramach funduszy pomocowych i nie straciłby na tym rząd, ale Polacy, bo mniej pieniędzy trafiłoby do nich – wyjaśniał poseł Janusz Zemke.

Opr. tm, nim

Fot. Tomasz Mokos

21 września 2017 r.