Aktualności
Poseł Zemke dostrzegł dwie warstwy przyczyn leżących u podstaw tragicznej w skutkach konferencji medialnej prokuratora płk. Mikołaja Przybyła. Jedną były emocje pułkownika, a drugą, o wiele istotniejszą, poważne problemy we współdziałaniu dwóch prokuratur – wojskowej i powszechnej, które nadal pozostają do rozstrzygnięcia. I nie odnoszą się one zapewne tylko do kwestii personalnych. Dramat płk. Przybyła. Konflikt prokuratur?
10.01.2012 Poseł Janusz Zemke, b. wiceminister obrony i Bogdan Klich, b. minister obrony gościli w „Faktach po Faktach” TVN24. Tematem rozmowy było tło wczorajszych wydarzeń w prokuraturze wojskowej w Poznaniu.
Nie jest prostą operacją włączenie prokuratur wojskowych do systemu powszechnego, choć może się tak wydawać:
W wojsku mamy do czynienia z przykładami korupcji, bo wojsko jest łatwym kąskiem. Zamówienia dla armii opiewają zwykle na duże kwoty, sięgające miliardów złotych i trzeba bardzo pilnować, by pieniądze podatników były wydawane w prawidłowy sposób:
Czy strzał płk. Przybyła był w obronie instytucji, która musi odejść?
– Był strzał, teraz potrzebna jest dyskusja i zastanowienie się nad rozstrzygnięciami prawnymi. To nie jest tylko konflikt osobowości, a brak wizji, propozycji modelowych rozwiązań, czyli że u podłoża konfliktu mamy glebę. Zawsze trzeba likwidować glebę, a nie to co na niej rośnie – powiedział J. Zemke.
Zobacz także:
http://www.tvn24.pl/-1,1730965,0,1,wojskowy-wie--w-jaki-sposob-strzelic,wiadomosc.html
Oprac. nim, Bydgoszcz, 10 stycznia 2012 r.





RSS: Aktualności

