Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Nowe informacje o katastrofie smoleńskiej

* … są to informacje ważne, ale nie o charakterze przełomowym, dlatego że jeśli chodzi o przyczyny katastrofy, to mogą być oczywiście bardzo różne.

Przyczynami mogą być techniczne problemy samolotu, przyczyną mógłby być zamach na pokładzie, a potem przyczynami bywają skrajnie trudne warunki pogodowe i błędy pilotów. Otóż nie ma żadnych dowodów i żadnych danych, że krąg tych przyczyn wykracza poza skrajnie ciężkie warunki pogodowe i poza błędy pilotaż. Do tego bym jeszcze dodał niestety nie najlepsze funkcjonowanie wieży kontrolnej na lotnisku w Smoleńsku. Czyli jeśli chodzi o te podstawowe przyczyny, to moim zdaniem – nie ma tutaj istotnej zmiany. Natomiast oczywiście te akcenty się rozkładają inaczej i z tych materiałów widać, i ja się z tego cieszę, że nie ma żadnych dowodów, żeby dowódca Sił Powietrznych wywierał jakiś bezpośredni nacisk na pilotów. To ważne, jeśli chodzi o pamięć o panu generale Błasiku.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1964

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 1302

Internauci piszą...

SO uwzględnił skargę na przewlekłość postępowania!

* Na wstępie się przedstawię. Jestem byłym oficerem Służby Bezpieczeństwa dochodzącym, jak większość moich kolegów, swoich racji w sprawach emerytalnych przed sądami krajowymi i w Strasburgu.

Korzystając z okazji – pragnę podziękować Szanownemu Panu Europosłowi za pomoc i wsparcie, jakiego nam udziela
bezinteresownie w naszych sprawach, jako jedyna osoba z tzw. świecznika.

Pragnę poinformować Pana, że w dniu wczorajszym uzyskałem telefoniczną informację, iż Sad Apelacyjny w Warszawie, postanowieniem z dnia 24 stycznia br. uwzględnił moją skargę na przewlekłość postępowania Sądu Okręgowego
Warszawie, przyznając mi zadośćuczynienie w wysokości 2.000 złotych, oraz zwrot 100 złotych opłaty sądowej, która przy tego rodzaju skardze nie jest wymagana.

Sędzia rozpatrujący skargę ma do 8 lutego br. termin do sporządzenia uzasadnienia orzeczenia. Werdykt ten, oprócz satysfakcji moralnej, jest dla mnie atutem do skargi strasburskiej zarejestrowanej w ETPC w dniu 19 lipca 2010 roku, podobnie jak ogólnikowa i enigmatyczna odpowiedź Prokuratora
Generalnego na moje pytania dotyczące określenia mojego statusu prawnego w PRL i obecnie.

Jeżeli jest to możliwe, to proszę o zamieszczenie tej informacji
na Pana stronach internetowych.

Starą gwardię zachęcam natomiast do aktywnego występowania przeciwko bezprawiu i wszelkiej niemocy ze strony różnych
instytucji "doglądających" naszych spraw.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 3 lutego 2012 r.)

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1517

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu posłuchanie audycji, które cyklicznie nadawane  są w środy na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw.

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

0763041
Obecnie stronę przegląda
10 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty

Sonda

W jakim kierunku powinny pójść regulacje prawne w UE dot. e-hazardu?

Komentarz na gorąco...

W sprawie porozumienia ACTA

W związku z dyskusją w sprawie porozumienia ACTA informuję, że spośród wszystkich polskich eurodeputowanych, tylko posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Parlamencie Europejskim (wraz z całą frakcją Socjalistów i Demokratów) sprzeciwili się przyjęciu tego porozumienia.

W rezolucji z 10 marca 2010 roku Parlament Europejski wyraził swoje zaniepokojenie brakiem przejrzystości procesu prowadzenia negocjacji ACTA. Stanowisko Parlamentu Europejskiego zostało zignorowane. Najlepszym dowodem na poparcie tej tezy są okoliczności podjęcia decyzji o podpisaniu porozumienia ACTA na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej 15 grudnia 2011 roku, podczas polskiego przewodnictwa w Unii.

Porozumienie ACTA uznaliśmy za jednostronne, stawiające interesy wielkich korporacji medialnych ponad interes obywateli i ich prawo dostępu do kultury. W obecnej formie porozumienie ACTA jest dla nas niemożliwe do zaakceptowania.

Z tego powodu Delegacja Polska w grupie S&D zadeklarowała głosowanie w Parlamencie Europejskim przeciwko ACTA. Nasz apel o przyłączenie się do tego stanowiska i wyrażenie sprzeciwu został skierowany do wszystkich europosłów. W związku z powyższym nasi posłowie głosowali przeciwko przyjęciu porozumienia ACTA, podczas obrad Parlamentu Europejskiego.

Ubolewamy nad faktem, że rząd Polski przyjął uchwałę upoważniającą do podpisania porozumienia ACTA bez przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji społecznych.

Jednocześnie apelujemy do premiera Donalda Tuska o naprawienie tego błędu i niepodpisywanie upoważnienia w tym zakresie.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 stycznia 2012 r.
 

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1254

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1326

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

8 Lutego 2012
Środa
Imieniny obchodzą: Hieronim, Salomon i Sebastian
Do końca roku zostało
327 dni.

Ostatnia aktualizacja

8 Lutego 2012

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Rewolucja Napieralskiego: usunie starych, ściągnie do Sejmu młodych

Ryszard Kalisz i Anna Bańkowska zostaną zesłani do Senatu. Wacław Martyniuk może w ogóle pożegnać się z Wiejską.
 

Grzegorz Napieralski zaraz po wakacjach parlamentarnych szykuje odmłodzenie Sojuszu. Na listy do Sejmu zamierza wprowadzić 60 młodych samorządowców. Mają to być jego zaufani ludzie.

Wśród nich będą szeregowi działacze, którzy zasłużyli się podczas kampanii prezydenckiej i oczywiście podczas wyborów samorządowych uzyskają mandat radnego. Tym sposobem za rok mają dostać wysokie miejsce na listach do parlamentu. -To będą młodzi ludzie, którzy sprawdzili się na niższych szczeblach partyjnych, a nie mieli szansy na to, by rozwinąć się w polityce krajowej, bo starsi działacze blokowali im miejsce - mówi ważny polityk SLD.

I przekonuje, że Grzegorz Napieralski chce w ten sposób dokonać faktycznego odmłodzenia lewicy. Na nowych ludziach ma zbudować swoje otoczenie. Co oczywiście skutkuje tym, że część obecnych, zasłużonych posłów nie dostanie szansy na reelekcję. Janusz Zemke, europoseł SLD, uważa za pewne, że część z obecnych posłów nie znajdzie się na listach wyborczych do Sejmu. - Wiem o przynajmniej kilku osobach, które nie będą kandydowały. Starsi posłowie albo w ogóle zrezygnują z polityki, albo zostaną wpisani na listy do Senatu - mówi „Polsce" Zemke, który nie chce zdradzić żadnych nazwisk.

Ale udało nam się ustalić, że wśród nich mają się znaleźć Wacław Martyniuk, Bogusław Wontor, Anna Bańkowska i Ryszard Kalisz. W najgorszej sytuacji może się znaleźć Martyniuk, bo jak twierdzą posłowie Sojuszu, nie zostanie przez przewodniczącego wpisany na żadne listy. Zaś Ryszard Kalisz, Anna Bańkowska i Bogusław Wontor w zamyśle szefa SLD mają startować do Senatu.

Janusz Zemke mówi, że taka kolej rzeczy go nie dziwi. Bo jego zdaniem politycy, którzy są w Sejmie kolejną kadencję, powinni ustąpić miejsce młodym i odejść do drugiej izby, w której praca nie wymaga tak wielkiego zaangażowania jak praca posła. Jak ktoś już ma 60 lat, to powinien się zająć jakąś spokojniejszą działalnością. Ja na przykład zdecydowałem się na europarlament - mówi Zemke.

Ale nie wszyscy politycy Sojuszu postrzegają strategię odmłodzenia lewicy jako naturalną kolej rzeczy. Bo część polityków SLD zapewne słusznie uważa, że wysyłając na zsyłkę do Senatu starszyznę lewicy, Grzegorz Napieralski dokonuje opóźnionych, powyborczych rozliczeń w partii. Polityk z bliskiego otoczenia przewodniczącego tłumaczy, że szef Sojuszu chce pozbyć się z Sejmu ludzi, którzy są mało aktywni, nie chcą brać udziału w jego przedsięwzięciach.

Stąd między innymi krytyka przewodniczącego względem Ryszarda Kalisza i jego aktywności w komisji ds. wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy. Ale czy pozbywanie się kolejnych znanych twarzy lewicy w momencie, kiedy i tak jest ich w Sojuszu mało po tym, jak w katastrofie pod Smoleńskiem zginęła czołówka lewicy, ma sens? I jak będzie wyglądało po następnych wyborach nowe SLD?

Mimo że młodzi samorządowcy mają dostać same wysokie miejsca na listach, Marek Wikiński uspokaja, że wielkich rewolucji nie będzie. - Startując w wyborach w 2001 r., byłem na liście na siódmym miejscu i dostałem się do Sejmu. W dodatku miałem lepszy wynik od Tomasza Nałęcza, który wtedy miał na liście jedynkę mówi Wikiński. I dodaje, że to wyborcy decydują o tym, czy chcą młodych gniewnych, czy starych doświadczonych. - Liczę na to, iż oprócz złotej sześćdziesiątki na listach, pojawi się też piękna trzydziestka - mówi „Polsce" Wikiński, tym samym zauważając przy okazji, że w SLD jest bardzo mało kobiet.

Skąd pomysł złotej sześćdziesiątki? Grzegorz Napieralski korzysta z koncepcji swoich poprzedników, a dokładniej Aleksandra Kwaśniewskiego, który, współtworząc Socjaldemokrację Rzeczypospolitej Polskiej, zgromadził wokół siebie kilkudziesięciu młodych ludzi. I śladami byłego prezydenta szef Sojuszu chce budować nowoczesną lewicę. Tak, by zgromadzić wokół siebie lojalnych działaczy, którzy będą mówili zgodnie z linią partii, w przeciwieństwie do ikon SLD, ciągle dopuszczających się krytyki szefa.

Najwyraźniej lider Sojuszu Lewicy naśladuje nie tylko byłego prezydenta, lecz także czołowych polityków innych ugrupowań i z SLD zamierza zrobić partię wodzowską.

Janik: Odmłodzenie SLD to teraz pilna konieczność

Z Krzysztofem Janikiem, byłym przewodniczącym SLD, rozmawia Joanna Miziołek Grzegorz Napieralski chce odmłodzić lewicę. Jeden z liderów już tego próbował i stracił stołek przewodniczącego.

Napieralski też się narazi?

Szef Sojuszu wie, że odmłodzenie lewicy jest teraz potrzebne. Zresztą ja też tak uważam. Bo w SLD wciąż jest stare pokolenie, które od 1989 r. budowało lewicę. Ci ludzie mają po 70, 60 lat i powinni się już pochować.

I Pan to mówi?

(śmiech) Ja też kiedyś próbowałem odmłodzić SLD. Tylko że się nie udało. Wprowadzanie młodych ludzi do Sojuszu to był mój pomysł. Trzeba pomagać młodym pokonywać bariery, które napotykają na samym starcie w swoje karierze politycznej.

Ale nie chce mi Pan chyba powiedzieć, że doradzał Pan Grzegorzowi Napieralskiemu, by zastąpił starych działaczy młodymi?

Nie, nie doradzałem. Nawet z nim o tym nie rozmawiałem.

Pana zdaniem to w porządku, że doświadczeni politycy tacy jak Ryszard Kalisz czy Anna Bańkowska mogą stracić miejsce na listach do parlamentu krajowego na rzecz młodych samorządowców, którzy mają zupełnie nieznane dla szerszej publiczności nazwiska? W Sojuszu i tak szczególnie po katastrofie brakuje znanych twarzy.

Nie będę spekulował na temat personaliów, bo nie wiem, kto znajdzie się na listach do parlamentu, a kto nie. Ryszard Kalisz jest wytrawnym, doświadczonym politykiem i na pewno będzie zajmował jakieś miejsce w polityce. Bo w SLD wciąż są ludzie z wysokimi kompetencjami, których nie da się łatwo zastąpić.

Tylko że najpewniej nie znajdzie się w parlamencie z ramienia SLD. Czy odmładzanie partii na siłę poprzez łapankę 20-, 30-latków ma sens? W Sojuszu nastał czas dla młodych gniewnych?

Pozyskiwanie młodych ludzi zawsze ma sens, pod warunkiem że Ci ludzie będą coś wiedzieli o państwie. Muszą mieć szeroką wiedzę na temat naszego kraju.

Ja na miejscu przewodniczącego przed wpisaniem ich na listy urządziłbym im egzamin.

Sprawdziłbym na przykład, czy umieją czytać konstytucję ze zrozumieniem, czy znają historię, czy wiedzą, jak powinna wyglądać praca w parlamencie. Przeprowadziłbym dla nich kurs.

I to wystarczy, by zastąpili czołowych polityków Sojuszu?

Wiara w to, że tylko 20-latki będą rządzić Polską, jest szlachetna, ale naiwna. Przecież, aby zostali wpisani na listy do parlamentu krajowego, najpierw muszą wygrać wybory samorządowe. Jeśli zostaną już radnymi, to za rok droga otwarta do tego, by startować do Sejmu. A to i tak wyborcy zdecydują o tym, kto ostatecznie się tam dostanie.

(W „Polska The Times“, 26 sierpnia 2010 r., Joanna Miziołek)