Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4900

Uważam, że...

Transport kolejowy i wodny wymaga rozwoju w Europie

– Sytuacja w Unii Europejskiej dotycząca przepustowości transportu jest niestety z roku na rok gorsza. Wynika to z coraz częstszego, swobodnego przemieszczania się obywateli wewnątrz Unii Europejskiej oraz ze wzrostu skali transportu towarów.

Odzwierciedla to coroczny wzrost produkcji, zauważalny zwłaszcza w ostatnich trzech latach oraz rozbudowa powiazań kooperacyjnych.

Jedynym skutecznym sposobem przełamania problemów komunikacyjnych jest wprowadzenie efektywnego i zintegrowanego europejskiego obszaru transportu. Szczególnie ważne byłoby rozszerzenie usług kolejowych oraz żeglugi śródlądowej.

Prawdziwy, wspólny europejski rynek usług kolejowych wymaga jego otwarcia na konkurencję, zintegrowanego zarządzania korytarzami transportu towarów oraz niedyskryminacyjnego dostępu do infrastruktury kolejowej.

Niedocenianym nadal rodzajem transportu jest żegluga śródlądowa. W jej rozwoju tkwią nadal bardzo duże rezerwy, których uwolnienie wymagałoby likwidacji licznych barier technicznych, organizacyjnych i prawnych. Jest to bowiem najbardziej efektywny ekonomicznie i społecznie rodzaj transportu, którego dodatkowym walorem jest korzystny wpływ na ochronę środowiska naturalnego.

Zwróciłem uwagę na powyższe problemy podczas majowych obrad Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

Janusz Zemke

Bruksela,

2 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3960

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skargi do Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Pośle.
Jestem emerytowanym funkcjonariuszem, objętym tą nieszczęsną ustawą dezubekizacyjną. (...)
W związku z podejmowanymi przez Pana, panią K. Łybacką i B. Liberadzkim działaniami – w naszym środowisku powstają różne pomysły, aby wesprzeć Państwa działanie.
Rzecz w tym, iż w mojej ocenie, trzeba najpierw z Panem uzgodnić czy takie amatorskie działania mają sens, czy nie zaszkodzą, a dopiero potem je realizować.
Aktualnie inicjowana jest akcja pisania skarg do PE, korzystając z formularza internetowego.
Czy w Pana ocenie DZIŚ, powinniśmy takie skargi pisać?
Czy mamy na Pana ręce przesyłać grupowe zestawienia kto taką skargę napisał?

Czy możemy i powinniśmy pisać informacje do pani komisarz Marianne Thyssen? Mógłbym wspólnie z kolegami z Polski podjąć się organizacji zbiorowych wystąpień, np. osób mających po 1000 zl emerytury brutto, posiadających na utrzymaniu niepełnosprawnego męża, dziecko, którym w związku z tym, że mają emeryturę nie przysługuje pensja 1440 zl, jaka otrzymują ci, co się opiekują
niepełnosprawnymi, ale zrezygnują z pracy.

Ewentualnie o czym napisać do pani komisarz, co będzie efektywniejsze listy, e-maile indywidualne, a może z podpisami ale zbiorowe?
Serdecznie proszę o Pana wskazówki i dziękuję za dotychczasowe wsparcie.

Z poważaniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 maja 2018 r.

***
Odpowiedź posła Janusza Zemke:


W związku z Pana pytaniami proponuję, by kierować nadal skargi do Pani Komisarz M. Thyssen - zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest rzeczą istotną, by Komisja Europejska miała nieustanną świadomość, że należy w Polsce rozwiązać problem osób, którym niesłusznie, drastycznie ograniczono świadczenia emerytalne i rentowe.
Nawiązując do Pana pytań, sugeruję, by skargi do Komisji Europejskiej miały charakter indywidualny i były składane za pośrednictwem oficjalnego formularza elektronicznego na stronie Komisji Europejskiej.

Proponuję także, by akcję tę skoordynować z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych (fssm.pl), która podejmuje w tym zakresie szereg inicjatyw.

Janusz Zemke

Bruksela, 15 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2066

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

10656888
Obecnie stronę przegląda
164 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 12 maja br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował dwa kolejne adresy e-mail sposród członków ZEMKE TEAM, których właścicieli zaprosi na wyjazd studyjny do Brukseli w dniach 22-26 czerwca 2018 r. Są to adresy: halina.baranowicz@...com oraz ejeli@...pl Gratulujemy!

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prawa żołnierzy w Unii Europejskiej

– Podczas wysłuchania na posiedzeniu Komisji SEDE w Parlamencie Europejskim 15 maja br. na temat "Praw żołnierzy w krajach członkowskich Unii Europejskiej" był obecny przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL) Emmanuel JACOB. Ja zabrałem głos, mówiąc o różniących się od innych krajów, prawach polskich żołnierzy i tych, którzy zakończyli już służbę w armii.

Uznałem, że punktem wyjścia tej dyskusji w PE powinna być teza, że żołnierz to także obywatel. Natomiast problem polega na tym, że w państwach unijnych - jeżeli temu się dokładniej przyjrzeć - to żołnierze mają zupełnie różne prawa. Są państwa, gdzie mogą oni tworzyć związki zawodowe, ale ja, jako poseł z Polski wiem, że w Polsce żołnierz dopóki służy nie może tworzyć związku zawodowego, a przykładowo funkcjonariusz policji ma do tego prawo.

Jeżeli tak jest i żołnierz będąc w trakcie służby, nie może być członkiem ani żadnej partii, ani też żadnego związku, to szczególna rola przypada instytucjom, które się wypowiadają za żołnierzy i w ich imieniu, w warunkach Polski jest to Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pragnąłem zwrócić uwagę na aspekt, który się tam nie pojawił. Otóż te różnice w trakcie służby mogą być i są często bardzo dotkliwe. Moim zdaniem, bardzo dotkliwą krzywdą i różnicą jest to, co się dzieje w Polsce, gdzie jakoby prawa żołnierza, czy też potem emeryta po zakończeniu jego służby w wojsku, zależą od tego, kiedy on tę służbę zaczął.

Po rewolucji 1990 r., która miała miejsce w Polsce i na szczęście była rewolucją pokojową – jeżeli ktoś zaczął służbę po 90-tym roku, to ma prawa wszelkie, a jak miał pecha i urodził się wcześniej, skończył szkołę oficerską kilka lat wcześniej, to niestety, części tych praw nie ma.

Wraz z przejściem na emeryturę ci żołnierze tworzą różne związki i stowarzyszenia, ale nie mają prawa wejścia do jednostek, a jak umierają, to żadna asysta wojskowa im nie przysługuje! Miałem na świeżo w pamięci niedawny pogrzeb gen. dyw. Zbigniewa Blechmana, długoletniego dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy, gdzie nie dano zgody choćby na wojskową asystę.

Dlaczego o tym mówiłem? Ponieważ jest to dotkliwy problem polityczny oraz społeczny.

Apeluję, abyśmy głośno protestowali, kiedy żołnierzy oraz funkcjonariuszy dzieli się i różnicuje li tylko ze względu na moment, w którym rozpoczęli swoją służbę. Nie ciąży na nich żadna wina, nie byli karani, ale ten moment jest zbyt często czynnikiem dyskryminującym.

Prosiłem obecnych na wysłuchaniu w PE, aby w swoich pracach i wypowiedziach – ja wiem, że EUROMIL zna ten polski problem – zwracali uwagę na ten aspekt, ponieważ zaczynamy mieć podział na żołnierzy i funkcjonariuszy li tylko ze względu na moment rozpoczęcia służby.

W odpowiedziach na głosy w dyskusji, do mojego wystąpienia odniósł się Emmanuel Jacob, przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL):

"– Bardzo cieszę, że wypowiedział się Pan, Panie Zemke, w imieniu Polski, i że akceptuje Pan fakt, iż żołnierze są obywatelami umundurowanymi, i że poszczególne prawa w państwach członkowskich są problematyczne.

Mówiliśmy o związkach zawodowych, o zrzeszaniu się żołnierzy w Polsce, ale jest również problem dyskusji o systemie emerytalnym, zdajemy sobie z tego sprawę. Staramy się śledzić wydarzenia na bieżąco i kontaktujemy się z polskimi stowarzyszeniami, a także obrońcami praw człowieka oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który z uwagą śledzi to, co się dzieje oraz to, co Państwo robią w Parlamencie Europejskim.

Pragnę powiązać to, w jaki sposób personel wojskowy jest reprezentowany w polskim wojsku i tam także widzimy problemy dla danych stowarzyszeń, które powinny bronić tego personelu wojskowego, aby dobrze działały, ponieważ w dużej mierze są one zależne od dobrej woli rządu oraz od wojska.

Tak więc automatycznie blokujemy głos oraz sposób wyrażania przedstawicieli wojska. Powinniśmy kontynuować ten kierunek, to jest nieakceptowalne, żeby personel wojskowy - tak jak w Państwa przypadku tyle lat po transformacji i bez sytuacji, w której ktoś popełnił przestępstwo – traci część swojej emerytury, tylko dlatego, że byli na jakimś stanowisku w danym momencie historycznym.

Nie pomogę państwu mówiąc, że Polska nie jest sama, ten sam problem mamy w Czechach i to już od wielu lat. Tam także staramy się otworzyć na nowo tę dyskusję, a obecny rząd nie chce z nami na ten temat rozmawiać.".

Myślę, że w ten sposób udało się nagłośnić problemy występujące w Polsce i zainteresować nimi odpowiednie europejskie gremia.

Janusz Zemke

Bruksela,

17 maja 2018 r.

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1254

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4862

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

21 Maja 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Donata, Jan i Kryspin
Do końca roku zostało
224 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Centrum monitorowania skutków ustawy degradacyjnej

8.03.2018 Sojusz Lewicy Demokratycznej zorganizował w swojej siedzibie
w Warszawie konferencję prasową poświęconą zaakceptowanej wczoraj przez Senat, bez poprawek, ustawy tzw. degradacyjnej.

W konferencji uczestniczyli przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty, europoseł SLD Janusz Zemke, płk Marek Bielec – przedstawiciel Związku Żołnierzy Wojska Polskiego oraz Monika Jaruzelska – córka generała Wojciecha Jaruzelskiego.



Szef SLD przekonywał, że taki kształt ustawy może okazać się niebezpieczny w przyszłości, kiedy do władzy dojdzie inna władza
i będzie wykorzystywała jej zapisy wobec innych dowolnych grup oficerów.

Degradacja ze stopnia wojskowego w krajach demokratycznych może być dokonywana tylko wyrokiem sądu, a nie decyzją  urzędników nawet najwyższego szczebla (ustawa przewiduje decyzje prezydenta RP i ministra obrony narodowej).

– Ustawa zmieni wojsko w ludzi całkowicie poddanych, sterroryzowanych tym, że mogą być zdegradowani, mogą być im odbierane mieszkania, emerytury, wynagrodzenie – mówiła Monika Jaruzelska.



– Chcąc przekonać się, jak szkodliwa może być ta ustawa dla rodzin wojskowych, postanowiliśmy powołać centrum monitorowania skutków ustawy degradacyjnej – oświadczyła Monika Jaruzelska.

Centrum będą utworzyć ludzie ze środowisk wojskowych, w tym m.in. ze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przedstawiciele tych organizacji oraz córka generała zapowiedzieli, iż będą wspierać prace owego centrum.

nim

9 marca 2018 r.

***

Informacja SLD po konferencji:

DEGRADACJA MOŻE NASTĘPOWAĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE NA DRODZE DECYZJI SĄDU. POWOŁAMY CENTRUM MONITOROWANIA SKUTKÓW USTAWY DEGRADACYJNEJ

- W celu pokazania, jak ta ustawa może być szkodliwa dla wojska oraz rodzin wojskowych, postanowiliśmy powołać Centrum Monitorowania Skutków Ustawy Degradacyjnej - zapowiedziała Monika Jaruzelska.
– Nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne – degradacja może następować tylko i wyłącznie na drodze decyzji sądu, a nie poprzez urzędników państwowych, nawet najwyższego szczebla: prezydenta, czy też ministra obrony narodowej - oświadczył Włodzimierz Czarzasty, podczas konferencji prasowej w Warszawie, 9 marca 2018 r.

Wpierw Sejm, a 9 marca br. Senat przyjął tzw. ustawę degradacyjną. SLD oraz środowiska wojskowych w rezerwie i w stanie spoczynku protestują przeciwko zapisom tej ustawy. Na specjalnej konferencji prasowej głos zabrali płk Marek Bielec – Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Monika Jaruzelska oraz przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

– Związek Żołnierzy Wojska Polskiego jest największym stowarzyszeniem skupiającym środowisko żołnierzy rezerwy i w stanie spoczynku – poinformował płk Marek Bielec i nadmienił, iż związek w trybie konsultacji został poproszony przez rząd o opinię do tzw. ustawy degradacyjnej, stanowisko Związku było negatywne. – W opinii zawarliśmy formalno-prawne naruszenia konstytucji, czy też ustaw, które obecnie obowiązują – stwierdził płk Bielec.

- Pragnę skomentować tę ustawę, jako żołnierz, który służył 17 lat w okresie PRL-u i 16 lat po 1989 roku oraz 9 lat, jako pracownik wojska. Dla żołnierza narodu polskiego nie ma nic gorszego, nie ma nic tak upokarzającego, jak degradacja. Degradacja, która nie ma żadnego odniesienia do jego służby ojczyźnie - oświadczył przedstawiciel Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. - Żołnierz w Polsce zawsze był szczególnie czczony, był to zawód, który po wojnie budził entuzjazm narodu, ponieważ doświadczenia II wojny światowej odbiły się wielkim piętnem - przypomniał.

Płk Marek Bielec podczas spotkania z dziennikarzami stwierdził, iż dzisiejsze prawodawstwo w Polsce posiada narzędzia, które pozwalają skazywać żołnierzy, którzy dopuścili się przestępstw.
– Kodeks postępowania karnego jasno mówi w jakich okolicznościach żołnierz może być zdegradowany, a może być zdegradowany po wyroku sądu wojskowego, który go skazał za jego czyny powyżej 4 lat – powiedział. – Jako były żołnierz, powiem, iż czuję się niezwykle niefortunnie w tej sytuacji, nawet teraz, stając tu przed państwem. Zawsze wpajano we mnie, iż służymy narodowi, dbamy o jego bezpieczeństwo, o nienaruszalność granic - oznajmił Bielec.

– Oddajemy swoje życie dla ojczyzny i władzy, która ojczyźnie przewodzi - podkreślił.

Przedstawiciel Związku Żołnierzy Wojska Polskiego skomentował wpisanie do ustawy sformułowania o naruszeniu przez żołnierzy polskiej racji stanu. – Czy zatem to oznacza, że czyja władza, to taka jest racja stanu? - dopytywał. – Przecież żołnierz polski nie naruszył racji stanu ówczesnego okresu, ona była taka jak była, a wynikała z uwarunkowań II wojny światowej – zwrócił uwagę płk Bielec i podzielił się osobistą refleksją. - Człowiek dorastał, kończył maturę, marzył o mundurze, ponieważ gdzieś w sobie to miał. Przecież jest to zawód z powołania.

– Wojsko zawsze było, jest i będzie apolityczne. Wojsko ma służyć narodowi. Dziś, ten naród w postaci obecnej władzy spłaca nam naszą służbę niegodnie. Z tym się nigdy, nigdy nie pogodzimy – zakomunikował.

– Nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne – degradacja może następować tylko i wyłącznie na drodze decyzji sądu, a nie poprzez urzędników państwowych, nawet najwyższego szczebla: prezydenta, czy też ministra obrony narodowej - oświadczył Włodzimierz Czarzasty, podczas konferencji prasowej 9 marca 2018 r.

- Jeżeli dopuścimy w przyszłości taki sposób degradacji, to co władza degradowany będzie inny – ocenił lider SLD. - W sprawie degradacji nie ma drogi odwoławczej do sądów, poza sądami administracyjnymi. Osoby, które z mocy ustawy zostaną zdegradowane nie posiadają już żadnej drogi odwoławczej. Mówię tu o osobach, które były związane z WRON-em - poinformował. - 7 osób żyje, w tym generał Hermaszewski – dodał.

- Formuła sprzeniewierzenia się polskiej racji stanu, jest formułą, która w perspektywie może objąć tysiące ludzi - zakomunikował Czarzasty. - Znamy takie doświadczenia. Platforma Obywatelska w 2009 r. spowodowała zabranie części praw nabytych służbom mundurowym. Co zrobiła złego? Uchyliła drzwi i tym samym dała możliwość PiS-owi skrzywdzenia 70 000 ludzi – podsumował przewodniczący SLD. - Ustawa degradacyjna uchyla drzwi, aby każdy krnąbrny oficer, mający inne poglądy niż od władzy, która w danej chwili rządzi, został zdegradowany – stwierdził.

- Ustawa ta, po raz pierwszy w historii naszego kraju, dotyczy osób nieżyjących. Oznacza to, że te osoby nie mają prawa do żadnej obrony, nawet tej werbalnej, swojego życia – orzekł.

Włodzimierz Czarzasty podczas swojego wystąpienia zwrócił się do polityków PiS o przemyślenie raz jeszcze zapisów tzw. ustawy degradacyjnej. - Każda władza będzie inaczej interpretowała winy i zasługi, jeżeli wpisujecie, że ta ustawa dotyczy osób, które dokonywały czynów drastycznych oraz prześladowali innych ze względu na wyznawaną religię oraz w sposób nieuzasadniony wydawali rozkazy użycia broni palnej. Pytam się dziś PiS-u, jak zaklasyfikować w tym kontekście pana Rajsa ps. „Bury”, pana Kurasia ps. „Ogień” albo generała Kuklińskiego?

- Pragnę się odnieść do jednej osoby – generała Wojciecha Jaruzelskiego – kontynuował lider Sojuszu. - Drogi w życiu są różne, są pełna zasług, są rzeczy, które można potępić. SLD będzie bronił postaci Wojciecha Jaruzelskiego, możecie mu zabrać generała, ale nie zabierzecie mu tego, że był prezydentem, pierwszym prezydentem w Polsce po transformacji – podkreślił. - I jeżeli ktoś używa argumentu, iż wybrał go parlament kontraktowy, to pragnę poinformować, że w tym kontraktowym parlamencie było dwóch braci Kaczyńskich – przypomniał Czarzasty. - Ten sam parlament wybrał na premiera naszego kraju Tadeusza Mazowieckiego – dodał. - Jeżeli zaprzeczamy, iż Jaruzelski był prezydentem, to jednocześnie wymazujemy i Kaczyńskich, jak i premiera Mazowieckiego - podsumował.

Przewodniczący SLD zapowiedział, iż partia będzie bronić postaci generała Wojciecha Jaruzelskiego za względu na jego szlak bojowy i przy pełnej świadomości wydarzeń z 1968 r. oraz 1970 r. - Większość Polek i Polaków ocenia stan wojenny, jako mniejsze zło. Wiemy też, że Okrągły Stół przyczynił się do pokojowej transformacji w Polsce i w naszym kraju nie zginęło 100 000 ludzi, tak jak na Bałkanach – oznajmił Włodzimierz Czarzasty. - Żadnego człowieka, czy jest Żołnierzem Wyklętym, czy też generałem Jaruzelskim nie można oceniać za jeden w życiu fakt, trzeba oceniać całe życie – obwieścił. - Będziemy bronili wszystkich ludzi aktywnych zawodowo do roku 1990. Wpierw były służby mundurowe, dziś jest generał Jaruzelski, za chwilę będą sędziowie, prokuratorzy i nauczyciele – oświadczył lider Sojuszu.

- Moja obecność wynika z faktu, iż zapadły decyzje o degradacji i są nieodwracalne – rozpoczęła swoje wystąpienia na konferencji SLD Monika Jaruzelska. - Nie włączałam się w żadną aktywność, aby nie zostać posądzonym oto, że bronię wyłącznie swojego ojca, pozycji społecznej – poinformowała córka gen. Jaruzelskiego. - Jestem tu dziś, ponieważ rozumiem, jaki skutki będzie miała ta ustawa dla wojska, dla kadry, która służyła w PRL-u, dla żołnierzy, którzy służą w tej chwili i dla tego wojska, które będzie funkcjonować za ileś tam lat – zakomunikowała. - Nadszedł moment, w którym próbuje się z armii zrobić grupę osób całkowicie poddanych, przerażonych, czy też sterroryzowanych tym, że każdej chwili mogą zostać zdegradowani, czy też będzie się im odbierało mieszkania służbowe, wynagrodzenie lub emerytury – oceniła.

- W celu pokazania, jak ta ustawa może być szkodliwa dla wojska oraz rodzin wojskowych, postanowiliśmy powołać Centrum Monitorowania Skutków Ustawy Degradacyjnej – zapowiedziała Monika Jaruzelska. - Centrum będzie sprawdzać, jakie konsekwencje ponieśli ludzie związani z wojskiem pod ustawą degradacyjną - obwieściła.

www.sld.org.pl

9 marca 2018 r.

***