Komentarz na gorąco...
Strata dla polskich sił zbrojnych
Co dla polskiej armii oznacza fakt tragicznej śmierci dowódców wszystkich sił zbrojnych w Polsce?
– Od strony formalnej – luki w dowodzeniu nie ma, bo wszędzie są pierwsi zastępcy dowódców i oni przejmą obowiązki dowódcze. Nie naruszono na szczęście zasady i nie lecieli również zastępcy dowódców.
Natomiast pozostanie trudna do zatarcia wyrwa po ludziach, którzy odeszli na zawsze. Byli przez lata przygotowywani do swych funkcji, bo nie dzieje się to z dnia na dzień. Posiadali bogaty dorobek w służbie, doświadczenie wojskowe w Polsce, mieli za sobą misje zagraniczne, ukończone specjalistyczne szkolenia, m.in. akademie amerykańskie. Gen. Gongor był niemal gwiazdą – perfekcyjnie posługując się francuskim i angielskim. Ze swoim doświadczeniem i dorobkiem byłby doskonałym kandydatem na ważne stanowiska w NATO.
Ich następcy będą potrzebowali czasu, by dojść do takiego mistrzostwa, to jak kwiat, który potrzebuje odpowiednich warunków i czasu by zakwitnąć. Nie zawsze będzie tak, że zastępca dowódcy będzie nadawał się na szefa, to kwestia wielu czynników, m.in. cech psycho-fizycznych. Po wypadku CASY, kiedy zginęła niemal połowa kadry dowódczej, w lotnictwie sytuacja będzie niebywale trudna. Należy życzyć ministrowi obrony narodowej B. Klichowi, by uporał się z tymi sprawami bez większych problemów.
Uważam, że nominacje na szefów rodzajów wojsk należałoby pozostawić do decyzji już nowo wybranego Prezydenta RP (I zastępcy będą pełnić swe funkcje tymczasowo, co nie wyklucza możliwości otrzymania nominacji na szefów). Czynić to z wielkim namysłem i wszechstronną konsultacją. Pośpiech może być tu złym doradcą.
Strata dla wojska jest poważna. Poza tym nigdzie na świecie
w tym samym momencie w warunkach pokoju nie zginęło tylu dowódców!
Czy to, że tyle ważnych dla kraju osób poleciało jednym samolotem było zgodne z procedurami?
– Procedury określają precyzyjnie, że nie powinni razem latać prezydent z premierem, czy prezydent z marszałkiem Sejmu. Resztę pozostawia się osądowi zdrowego rozsądku. Mogłoby być jeszcze gorzej, bo przecież rozważano czy ma być jeden lot czy dwa. Mało brakowało, aby na pokładzie tego samolotu znalazł się jeszcze premier z ministrami. Zwykle należy przewidywać skutki, bo lot zawsze niesie jakieś ryzyko, by ewentualne straty były jak najniższe.
Janusz Zemke, 10 kwietnia 2010 r.
Czy przegraliśmy dyplomację unijną?
* Jako całe koło polskie w Parlamencie Europejskim mieliśmy niedawno (25 marca br.) spotkanie z ambasadorem Polski przy UE Janem Tombińskim. Prowadził je Jacek Saryusz-Wolski, byliśmy wszyscy, bo są takie momenty przełomowe, gdzie trzeba się wznieść ponad polityczne podziały.
Właśnie teraz jest taki moment, bowiem powstaje nowa dyplomacja unijna o zintegrowanym charakterze. Nawet nie to, że tam będzie pracowało aż 6 tys. ludzi jest najważniejsze, ale że będzie miała ona do dyspozycji poważne instrumenty działania – ogromne środki pomocowe, idące w miliardy euro (na wspieranie różnych ruchów, ochronę praw człowieka, pomoc humanitarną itp.) i my jesteśmy poważnie zaniepokojeni tym co się dzieje, bo będzie ok. stu pięćdziesięciu placówek do obsadzenia i jeśli tu się nie przebijemy byłoby fatalnie.
Boję się, że nasze polskie aspiracje artykułujemy poprzez działania rządowe za słabo, tak to powiem delikatnie, bo czasami jak się chce coś osiągnąć, to trzeba zacząć o tym bardzo wyraźnie mówić. I tak np. w Polsce się mówi, że jesteśmy zainteresowani obsadzeniem placówek dyplomatycznych na tzw. kierunku wschodnim, a tymczasem na placówkę w Kijowie mianowano Portugalczyka…
Janusz Zemke, 27 marca 2010 r.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego - ostateczne
* Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego przyjąłem z ogromnym rozgoryczeniem. Jestem przekonany, że zaskarżona przez lewicę tzw. ustawa dezubekizacyjna łamie Konstytucję RP w rażący sposób. Nie można się godzić z wprowadzeniem odpowiedzialności zbiorowej, z zastępowaniem sądów przez Sejm RP, z łamaniem zasady zaufania obywatela do państwa.
Bez precedensu w ponad 20-letniej historii Trybunału Konstytucyjnego jest fakt, że aż pięciu sędziów TK zgłosiło zdanie odrębne, w tym prezes TK Bohdan Zdziennicki i tak wybitny prawnik, jak profesor Ewa Łętowska. Podzielili oni naszą argumentację prawną. Niestety, dziewięciu sędziów miało inne zdanie i ono przeważyło.
Powstaje podstawowe pytanie, co można w tej sytuacji prawnej zrobić?
Proponuję, by najpierw poczekać na pisemne uzasadnienie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, a także na pisemnie sformułowane zdania odrębne wspomnianych pięciu sędziów TK.
Gdy tylko te uzasadnienia będą dostępne – pełną ich treść zamieszczę na mojej stronie internetowej.
Dokładna znajomość uzasadnienia orzeczenia TK, a zwłaszcza zdań odrębnych, oraz użyte tam argumenty prawne będą miały istotne znaczenie w przygotowywaniu indywidualnych odwołań.
Zakończyła się bowiem w Polsce droga prawna oceny zgodności całej ustawy z Konstytucją RP, gdyż orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w pełnym składzie ma charakter ostateczny.
Dalsza procedura może dotyczyć tylko indywidualnych odwołań do kolejnych instancji sądów krajowych i skarg składanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, aczkolwiek decyzje w sprawach indywidualnych będą miały znaczenie dla wszystkich osób będących w podobnej sytuacji prawnej.
Po konsultacji z kilkoma profesorami prawa – mam przekonanie, że szanse na pozytywny werdykt w Strasburgu będą miały tylko te skargi, w przypadku których wyczerpana została cała procedura krajowa.
Będę zamieszczał na mojej stronie internetowej materiały, które powinny być pomocne w przygotowywaniu indywidualnych odwołań do kolejnych instancji sądów krajowych, a później skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Janusz Zemke
Bruksela,25 lutego 2010 r.
***
Składanie skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka: TUTAJ
Opinia prawna Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: TUTAJ
Opinia prawna prof. dr. hab. Marka Chmaja: TUTAJ
Opinia prawna dr. hab. prof. UŁ Macieja Chmielińskiego: TUTAJ
KLub Poselski Lewica w Sejmie RP: TUTAJ
Komentarz posłanki Joanny Senyszyn: TUTAJ
Internetowe Forum Policyjne: TUTAJ
Notatka po posiedzeniu w ZG SEiRP z 10 marca br.: TUTAJ
Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych: TUTAJ
Informacja dotycząca ograniczenia świadczeń emerytalnych funkcjonariuszy mundurowych, w tym funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa na stronie SLD: TUTAJ
Wybór nowej Komisji Europejskiej
* 9 lutego br. Parlament Europejski głosował nad składem osobowym Komisji Europejskiej, czyli nowego europejskiego rządu.
Jedno głosowanie nad całym składem KE poprzedziła seria przesłuchań kandydatów na komisarzy przed właściwymi komisjami PE. Zgodnie z zapisami Traktatu z Lizbony Komisja Europejska składa się z 27 komisarzy (w tym przewodniczący KE), czyli po jednym z każdego kraju członkowskiego Unii Europejskiej.
Po raz pierwszy Parlament Europejski wybrał KE jako pełnoprawny legislator, co wynika także z Traktatu z Lizbony.
Spośród ponad 700 głosujących eurodeputowanych, za przedstawionym składem KE głosowało 488 posłów z ugrupowań EPP, S&D i ALDE, sprzeciwili się wyborowi Zieloni, GUE/NGL oraz EFD (137 posłów), a konserwatyści z ECR (w tym posłowie PiS) wstrzymali się od głosu (72 posłów).
Takim rezultatem głosowań Komisja Europejska otrzymała wyraźne wsparcie Parlamentu.
Bruksela, 9 lutego 2010 r.
Trybunał odroczył
* 14 stycznia br. o godzinie 11, po wznowieniu posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie stwierdzenia niezgodności
z Konstytucją RP nowelizacji ustawy drastycznie obiżającej świadczenia emerytalne byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa - prezes TK, sędzia Bogdan Zdziennicki poinformował, że Trybunał postanowił odroczyć ogłoszenie wyroku
w tej sprawie ze względów proceduralnych. Prezes TK nie podał jednak terminu, w którym zostanie ogłoszony wyrok.
Komentarz posła Janusza Zemke:
– Od siebie mogę stwierdzić, że z taką sytuacją spotykam się po raz pierwszy. Może to - moim zdaniem - sugerować, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego prezentują w rozpatrywanej sprawie bardzo różne stanowiska
i mają w związku z tym problem z uzgodnieniem treści wyroku.
Bruksela, 14 stycznia 2010 r.






RSS: Aktualności

