Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4904

Uważam, że...

Czy z miliardów MON zyskały firmy regionu?

– Czy z wydanych przez MON 13 miliardów na modernizację polskiej armii skorzystały firmy zbrojeniowe w regionie kujawsko-pomorskim?
Minister Antoni Macierewicz informował przecież z dumą, że inwestował w polskie firmy zbrojeniowe i to uznaję za słuszny kierunek.

Tylko pamiętać trzeba, że np. w przypadku bydgoskiego Nitro-Chemu – podpisane kontrakty są zasługą poprzedniego zarządu spółki, a nie obecnego. Z Belmą na produkcję m.in. min umowy są rzeczywiście podpisane. Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 z kolei dają sobie znakomicie radę, ale jest to firma, która powinna zacząć myśleć o przyszłości. Firma daje sobie radę w obecnych czasach, problem jednak polega na tym, że za moment samoloty Su-22 czy MiG - w których remontach bydgoskie WZL się specjalizują - „skończą się”. Po prostu będą za stare, żeby ich używać. Za dziesięć lat myśliwski MiG-29 przestanie być samolotem użytecznym z prostego, technicznego punktu widzenia. Dlatego uważam, że zakład powinien już dziś starać się o coś nowego, powinien dać krok naprzód.

Minister zapowiadał, że w bydgoskich WZL–ach będzie centrum skupiające w sobie wszystkie technologie produkcji dronów dla polskiej armii. Tylko że z zamówień na drony nikt nie wyżyje.
Nie znaczy to jednak, że nie dostrzegam pozytywów działania MON. rozwiązał problem szeregowych zawodowych, żołnierzy z olbrzymim doświadczeniem na misjach, którzy nie mieli możliwości zostać w armii. Ich przymusowe odchodzenie do cywila było dla mnie niezrozumiałe, a był to stan utrzymywany przez poprzedni rząd. Na pewno pozytywem są także podwyżki dla uposażeń dla armii oraz dla pracowników cywilnych. Pierwszy, najważniejszy negatyw to wymiana kadry w zarządach firm pracujących dla armii. To są, moim zdaniem, w wielu przypadkach, fatalne decyzje.

Wiele innych też wydaje się nieracjonalnych wobec priorytetów armii. Tworzymy Wojska Obrony Terytorialnej, o których szef MON mówi, że kosztowały tylko 5 procent budżetu w 2017 roku. Przypomnę jedynie, że to więcej niż na Marynarkę Wojenną i wojska specjalne. WOT ma pomagać w usuwaniu zagrożeń. Kiedy mianowicie użyto tych sił podczas letnich nawałnic? Nigdy ich nie widziałem. Ciągle tylko słyszymy, że trwają ćwiczenia z mniejszym lub większym skutkiem. Na miejscu szefa MON inwestowałbym w obronę przed cyberatakami. Teraz można sparaliżować kraj z odległości kilku tysięcy kilometrów. I to jest prawdziwe zagrożenie, a nie straszenie agresją ze strony Rosji, która nie ma najmniejszego interesu, by nas (i zarazem całe NATO) atakować.

Janusz Zemke

Warszawa,
2 stycznia 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3962

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Niby nic, niby drobiazg...

* Szanowny Panie Pośle,
pozwoliłam sobie do Pana napisać, ponieważ dzisiaj wzruszyło mnie drobne acz wyjątkowe zachowanie Pana asystenta.

Mieszkam w Toruniu, w budynku gdzie na dole jest usytuowane Pana biuro poselskie. Pracuje tam bardzo grzeczny, taki wysoki Pan (nawet nie wiem, jak ma na imię…). Dwukrotnie zupełnie bezinteresownie pomógł mi rozwiązać problem mojej drukarki, zawsze dla wszystkich ma miły uśmiech, a dzisiaj na dzień dobry obdarzył mnie czerwonym kalendarzykiem posła na rok 2018, z życzeniami oby same dobre wiadomości „przynosił”. Niby nic, niby drobiazg, a ile aury życzliwości i piękna zasiał...

Przyznać muszę, że się wzruszyłam.
Tak mało ostatnio spotyka się miłych, bezinteresownie życzliwych ludzi…☹

Proszę Go brać za przykład dla pozostałych swoich pracowników.

Nie należę do żadnej partii, ale z okazji Nowego Roku życzę dużo zdrowia oraz wszelkiej pomyślności dla Pana i osób Panu bliskich.

Z pozdrowieniami
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 11 stycznia 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2639

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

9617313
Obecnie stronę przegląda
33 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy “Komputer oknem na świat”. Zgłoszenia przyjmują biura poselskie Janusza Zemke w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Toruniu (tel. 736 83 29 27), Włocławku (tel. 736 83 29 28), Inowrocławiu (tel. 736 83 29 29), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 19 stycznia br. o godz. 17,oo poseł Janusz Zemke był gościem redaktor Karoliny Lewickiej w stacji radiowej TOK FM, w audycji "Wywiad polityczny". Zapraszamy do słuchania już w internecie.

* 16 stycznia br. w "Faktach" TVN  poseł Janusz Zemke w materiale redaktora Pawła Płuski komentował historię obietnic zakupu systemu Patriot przez A. Macierewicza. Jutro w Waszygtonie ekipa MON negocjować będzie warunki zakupu systemu.

– Antoni Macierewicz nie był przez partnerów amerykańskich traktowany do końca serio, stąd była cena zaporowa, dziś Amerykanie z tej ceny (10,5 mld $) ustępują i otwiera się pole do negocjacji - mówił J. Zemke.

* Od 15 do 18 stycznia br. w Strasburgu obradowano na pierszej w nowym roku sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Europosłowie omawiali projekty praw dotyczących czystszej energii, manifestacje w Iranie, przejęcie przez Bułgarię rotacyjnej prezydencji Rady UE od Estonii i wykorzystanie europejskiej technologii szpiegowskiej przez reżimy autorytarne, zobacz agendę obrad, teksty wystąpień posła J. Zemke w debatach TUTAJ

O problemach Unii Europejskiej w minionym i nowym roku mówił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk

* 12 i 13 stycznia br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach w województwie kujawsko-pomorskim.

  • 12 stycznia o godz. 18,oo – tradycyjne spotkanie noworoczne z aktywem lewicy – samorządowcami, działaczami organizacji społecznych i politycznych z różnych środowisk, Bydgoszcz, ul. Łochowska

  • 13 stycznia o godz. 14,oo – otwarte spotkanie w gminie Wielgie (powiat lipnowski) z mieszkańcami i sympatykami lewicy, Ośrodek Kultury, ul. Szkolna 15

* 11 stycznia br. przed gmachem Sejmu RP od godz. 13.00 odbyła się manifestacja poparcia dla Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej FSSM RP dot. zmiany ustawy z 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy mundurowych... w zakresach dokonanych ustawą represyjną z 16 grudnia 2016 r. Przedstawiciele OIU złożyli w Kancelarii Sejmu RP listy z ponad 249 tysiącami podpisów poparcia zebranych na terenie całego kraju, czytaj więcej...

* 9 stycznia br. o godz. 18,50 w programie telewizji Polsat News "Wydarzenia", poseł Janusz Zemke skomentował dzisiejsze zmiany
w rządzie Mateusza Morawieckiego, podkreślając, iż odwołanie szefa MON "było decyzją odważną i dającą szanse na przełom" Na fot. nagranie wypowiedzi przez red. Dorotę Bawołek na Rondzie Schumana w Brukseli.

* 5 stycznia br. poseł Janusz Zemke gościł w programie "Tak jest" w TVN24, gdzie komentował m.in. pierwszą wizytę nowego premiera Polski na Węgrzech, udział europosłanki PO Róży Thun w niemieckim reportażu nt. praworządności w Polsce, relacje Polski z organami Unii Europejskiej.

* 2 stycznia 2018 r. poseł Janusz Zemke był gościem redaktora Jana Wróbla w rozmowie dnia, audycji Poranek TOK FM o godz. 7,20. Natomiast w papierowym wydaniu "Expressu Bydgoskiego" opublikowany został artykuł redaktora Wojciecha Mąki pt. "Z tych dronów nikt nie wyżyje" z wypowiedziami Janusza Zemke dot. podsumowania minionego roku w armii. Zapraszamy do słuchania i czytania.

* 30 grudnia br. o godz. 19,35 w "Faktach po Faktach" w TVN24,  gościem redaktora Piotra Marciniaka był poseł Janusz Zemke. Wśród tematów rozmowy były informacje MON o rzekomych postępach w modernizacji polskiej armii po wydaniu 20 mld z budżetu, błędy w zabezpieczeniu wizyty prezydenda A. Dudy w Kuwejcie, możliwość zmiany na stanowisku szefa MON.

* Zapraszamy do czytania artykułów w "Poradniku dla emerytów...", gdzie znajdują się m.in. teksty listu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych do dyrektora Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu oraz odpowiedź dyrektora ZER MSWiA o liczbie odwołań od jego decyzji i spraw skierowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie.

* 16 grudnia br. poseł Janusz Zemke uczestniczył w obradach Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Warszawie.

* 15 grudnia br. w programie "Prawy do Lewego. Lewy do Prawego" w Polsat News 2, jednym z gości poseł Janusz Zemke ze studia w Lublinie. Dyskusja z europosłem Adamem Szejnfeldem (PO) dotyczyła m.in. europejskiego debiutu polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

* 15 grudnia br. poseł Janusz Zemke przebywa na spotkaniach poselskich w Lublinie:

  • godz. 14,30 – spotkanie z samorządowcami lewicy z województwa lubelskiego

  • godz. 16,00 – konferencja prasowa dla dziennikarzy lokalnych mediów, sala przy ul. Beliniaków 7;
  • godz. 17,00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami na temat aktualnej sytuacji w Unii Europejskiej, ul. Beliniaków 7.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nierealna efektywność energetyczna w sprawozdaniu PE

– Podczas zakończonych dopiero co obrad Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, wypowiedziałem się na temat sprawozdania Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii dotyczącego zmiany dyrektywy PE i Rady Europejskiej w sprawie efektywności energetycznej.

Zgadzając się z ogólnymi celami sprawozdania, niestety, nie mogłem poprzeć jego ostatecznego kształtu.
Rozumiem, że powinniśmy sobie stawiać ambitne cele i dążyć do poprawy efektywności energetycznej. Wydaje mi się jednak, że przyjęte założenia, by do 2030 roku podnieść efektywność energetyczną, aż o 35 proc. jest założeniem iluzorycznym!

Nie powinniśmy przyjmować rozwiązań prawnych, które kierunkowo wydają się słuszne, jednak w praktyce będą nierealne do osiągnięcia, spowodują zastosowanie wielu wyjątków dla różnych sektorów gospodarki.

Moim zdaniem, przyjęte rozwiązania mogą doprowadzić do ubóstwa energetycznego, gdyż łatwiej redukuje się zużycie energii, w przypadkach, gdy jest ono bardzo wysokie, jak ma to miejsce w wielu krajach; zaś znacznie trudniej w państwach, które dopiero dynamicznie się rozwijają, gdyż rozwój ten także wymaga zużywania energii.

Janusz Zemke

Strasburg,
18 stycznia 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1253

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1327

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

20 Stycznia 2018
Sobota
Imieniny obchodzą: Miła, Fabian i Sebastian
Do końca roku zostało
345 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 11

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

1 Maja i unijna rocznica

– Data 1 maja ma dla lewicy dwa wymiary, jeden odnosi się do kontynuowania tradycji obchodów Międzynarodowego Święta Pracy, a drugi to kolejna, w tym roku – dwunasta rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, co stało się faktem za czasów lewicowych rządu i prezydenta RP.

Tuż przed rozpoczęciem majowego świętowania i dłuższego weekendu, PiS obwieścił, że przedłożył w Sejmie projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który w zamyśle autorów miał przyczynić się do rozładowania napiętej sytuacji prawnej i pokazać goszczącej w Polsce delegacji Komisji Weneckiej, że oto PiS jest otwarty na oczekiwany kompromis.

Po zapoznaniu się ze wspomnianym projektem ustawy, nie sądzę, by zaproponowane w nim rozwiązania przyczyniły się do zażegnania sporu w Polsce.

Tak naprawdę nie prowadzą do żadnego kompromisu. Projekt ten nie odpowiada ani na pytanie, czy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 10 marca będzie opublikowane, ani co zrobić w sytuacji, gdy mamy tak naprawdę nie 15 (jak określa Konstytucja), a 18 sędziów.
Moim zdaniem, do kompromisu doprowadzić mogłoby następujące rozwiązanie. Trójka sędziów wybrana legalnie przez poprzedni Sejm dobrowolnie wygasiłaby swoje mandaty, podobnie uczyniłaby trójka sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta A. Dudę. Po czym obecny Sejm, liczbą 2/3 głosów wybrałby trzech sędziów.

12. rocznica członkostwa Polski w Unii Europejskiej przejdzie pewnie niepostrzeżenie, a co najwyżej kojarzyć się będzie z procedurą badania praworządności w Polsce, a w jej kolejnym etapie – określeniu sankcji Komisji Europejskiej, wobec niestosowania się do zaleceń Komisji Weneckiej.

Nie można się zgodzić z poglądem, że ocenia nas jakiś zagraniczny wrogi organ, bo przecież Polska jest członkiem Unii Europejskiej i tworzy tę Unię. Wstępując, ratyfikowała wiele traktatów, a polski Sejm mozolnie przystosowywał krajowe prawo do unijnych standardów państwa prawnego. Teraz Unia domaga się stosowania tych standardów przez kraj członkowski – Polskę. Stąd rezolucja podjęta przez Parlament Europejski i propozycje Komisji Weneckiej, która – przypomnę – zaproszona została do Polski przez ministra spraw zagranicznych.

Pragnę jednak jasno podkreślić, że jestem przeciwko ukaraniu Polski sankcjami, bo ucierpi na tym całe społeczeństwo, a nie tylko rząd, który nie przestrzega zapisów polskiej Konstytucji i demokratycznych zasad państwa prawnego, trójpodziału i równowagi władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Skrajne sankcje, a myślimy tu o finansowych, uderzałyby w polską gospodarkę, które odczulibyśmy wszyscy. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by do nałożenia sankcji na Polskę nie dopuścić.

Janusz Zemke

Warszawa, 1 maja 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dlaczego głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski

– Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego 13 kwietnia 2016 r. odbyło się głosowanie nad rezolucją w sprawie sytuacji w Polsce.  Przyjęta znaczną większością głosów eurodeputowanych (513 głosów "za", przy 142 przeciwnych i 30 wstrzymujących się) - budzi żywe zainteresowanie, wyrażane także w licznej korespondencji e-mailowej o podobnej krytycznej treści, w której polscy europosłowie z parlamentarnych frakcji popierających rezolucję, zaliczani są do grona zdrajców narodu. Dlatego poniżej przedstawiam swój pogląd na ten temat.

W styczniu odbyła się w Parlamencie Europejskim debata o przestrzeganiu praworządności w Polsce. Wbrew przyjętej praktyce, nie uchwalono wówczas żadnej rezolucji, gdyż Parlament Europejski liczył, że kryzys zostanie w Polsce szybko przezwyciężony.

Pozytywnie oceniono fakt, że polski rząd z własnej inicjatywy, zwrócił się do Komisji Weneckiej o ocenę sytuacji. Miesiąc temu, Komisja Wenecka przekazała Polsce dokument, który – moim zdaniem – rzetelnie analizuje przestrzeganie praworządności i formułuje propozycje działań dla polskiego rządu.

Niestety, w praktyce ani jedna z tych propozycji nie weszła w życie i pat wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa nadal.

Moim zdaniem, w tej sytuacji Parlament Europejski ma obowiązek wyrażenia swojej opinii o sytuacji w Polsce. Nie można się bowiem godzić na paraliżowanie działalności Trybunału Konstytucyjnego, gdyż osłabia to niezawisłość całego wymiaru sprawiedliwości – jednego z filarów każdego demokratycznego państwa i bezpieczeństwa prawnego obywateli.

W rezolucji Parlamentu Europejskiego słusznie oczekuje się, że Komisja Europejska będzie nadal oceniała przestrzeganie podstawowych zasad, na których opiera się Unia. To bowiem Komisja Europejska jest strażnikiem traktatów europejskich, które Polska dobrowolnie ratyfikowała.

Oczekuję jednak, że wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej będą traktowane w obszarze prawno-ustrojowym równo. Podobnie jak oczekuję, że polski rząd będzie rzetelnie współdziałał z Komisją Europejską, a wszelkie zmiany w Polsce będą przeprowadzane w zgodzie z obowiązującą Konstytucją RP.

Janusz Zemke

Strasburg, 14 kwietnia 2016 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Miliony lipcowych gości w Polsce

– W lipcu Polska gościć będzie nawet do trzech milionów osób z całego świata. Spotkanie z papieżem będzie nie tylko przeżyciem duchowym ale przede wszystkim testem dla funkcjonowania państwa, jego administracji i służb, by w dzisiejszym niespokojnym świecie zapewnić polskim gościom bezpieczeństwo. Po zamachach w Brukseli pojawiają się nawet głosy powątpiewania, czy Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w ogóle się odbędą, a może trzeba będzie wprowadzić jakieś zmiany gwarantujące uniknięcie zagrożeń terrorystycznych.

W środku lata czeka nas zarówno szczyt NATO w Warszawie, jak i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Eksperci twierdzą, że o ile szczyt NATO nie jest w dużym stopniu narażony na atak terrorystów, a to ze względu na stosunkowo małą liczbę gości, którzy będą doskonale chronieni, o tyle Dni Młodzieży mogą się stać celem ataku.

To będzie dla polskich służb wyzwanie najwyższego rzędu. Główny powodem jest planowana skala imprezy. Miliony osób będą stłoczone na dość małej przestrzeni. Młodzi ludzie będą się też przemieszczać, spotykać, jeździć po Polsce. Według służb ryzykowna może być też lokalizacja imprezy na krakowskich Błoniach. Teren z jednej strony jest odgrodzony Wisłą, z drugiej autostradą, a to może powodować kłopoty z ewentualną ewakuacją.

Niestety, atak w Krakowie może być także atrakcyjny dla terrorystów z powodów ideologicznych. Pamiętajmy, że są nimi przecież absolutnie skrajni muzułmanie, którzy uważają, że wyznawcy innej religii to ich wrogowie.

Ostateczną decyzję w sprawie organizacji spotkania w Krakowie muszą podjąć polskie władze w porozumieniu z Watykanem i Episkopatem. Korzystając z informacji płynących ze służb całego świata, liczę, że w tej sprawie zachowają się odpowiedzialnie.

Janusz Zemke

Bruksela, 30 marca 2016 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ataki terrorystów w Brukseli

– Na lotnisku Zeventem byłem kilkadziesiąt minut przed eksplozją, ale w momencie zamachu znajdowałem się już kilka przecznic dalej. Nie zauważyłem nic, co mogłoby zapowiadać taką tragedię...

Dzisiejsze wybuchy na lotnisku i w metrze w Brukseli są kontynuacją planu terrorystów po atakach w Paryżu. Bruksela jest nie tylko dobrym miejscem dla wykonania celu zamachowców, gdyż jest centrum europejskiego życia politycznego, dużych skupisk ludzi przemieszczających się środkami komunikacji, ale także stosunkowo łatwo tu o osoby chętne do udziału w przeprowadzeniu aktów terroru.

Musimy pamiętać, że to do Brukseli w latach 60. znaczne grupy muzułmanów przybywały do prac budowlanych i inwestycyjnych, a ich dzieci i wnuki bardzo się zradykalizowały.

Jestem tu siedem lat i Bruksela była zawsze miastem radosnym, pełnym młodzieży. Teraz od zamachów w Paryżu, kiedy w Brukseli aresztowano kilku wykonawców wybuchów w Paryżu, Bruksela stała się bardziej ponura, a wojsko jest obecne na ulicach.
Kiedy ktoś znajomy ma teraz zamiar przyjechać do Brukseli czy turystycznie czy na staż – uprzedzam, że dziś jest miasto niebezpieczne.

W Parlamencie Europejskim staramy się pracować normalnie.  Dziś uczestniczyłem w obradach Komisji Spraw Zagranicznych. Co dalej, nie wiem. Pewnie każdy z nas chciałby wrócić do domu na święta, ale jak wiemy - lotnisko jest zamknięte…

Sparaliżowanie miasta i Parlamentu Europejskiego byłoby sukcesem terrorystów, więc musimy funkcjonować normalnie, i mam nadzieję, że władzom Brukseli uda się przywrócić ład.

Janusz Zemke

Bruksela, 22 marca 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy ustalenia szczytu Unii są dobre dla Polski?

– Odnoszę się do ustaleń szczytu państw unijnych ws. pozostania Wielkiej Brytanii w składzie Unii Europejskiej. Ustalenia są kompromisowe. Są one na pewno dobre dla Europy, a jeśli dla Europy, to także dla Polski. No bo jaki był wybór?

Jeśli np. nie doszłoby do porozumienia między Unią a Wielką Brytanią i wtedy mamy – jak w banku – że Wielka Brytania w referendum mówi Unii – NIE. Zarówno z punktu widzenia Unii, jak i Polski, obecność Wielkiej Brytanii w Unii jest pożądana i korzystna. Myślę, że tu wątpliwości nie ma.

Wreszcie, gdyby Wielka Brytania wystąpiła z Unii Europejskiej, to natychmiast odczuliby to Polacy, bo wówczas nie musiałaby się stosować do tych wszystkich reguł dotyczących dla przykładu świadczeń socjalnych, tylko wprowadziłaby rozwiązania wyłącznie własne.

Decyzja szczytu to jest kompromis, ale – moim zdaniem – byłoby w obecnej sytuacji uzyskać kompromis korzystniejszy dla Polski.
Gdyby Wielka Brytania opuściłaby Unię, to fundusze strukturalne uległyby ogromnej zmianie i o tym też musimy pamiętać, jako dotąd największy beneficjent takich funduszy w ostatnich latach.
Ustalenia szczytu oczywiście nie przesądzają o tym, czy Wielka Brytania pozostanie, czy też opuści Unię. O tym ostatecznie zdecydują Brytyjczycy w czerwcowym referendum.

Ale rząd brytyjski, nie mając porozumienia z Unią, byłby dosyć bezbronny, jeśli chodzi o promowanie integracji ze wspólnotą europejską. Brak porozumienia, oznaczałby bardzo jasny wynik w referendum – negatywny! Nic nie jest przesądzone, a sondaże pokazują, że jest tam sytuacja podziału pół na pół, mniej więcej połowa osób uważa, że Wielka Brytania powinna w Unii pozostać, a druga połowa, że wyjść.

Wyjście Wielkiej Brytanii bardzo by uderzyło nie tylko w Unię, ale także w Polskę. Warto wiedzieć, że Wielka Brytania należy do największych płatników finansowych do unijnego budżetu, gdyż na czysto wpłaca co roku ok. 6,5 miliarda euro! My też korzystamy w dużym stopniu z tych pieniędzy, bo dzięki nim stać nas na liczne inwestycje infrastrukturalne czy dopłaty dla rolnictwa. Wyjście z Unii musiałoby doprowadzić szybko do korekty unijnego budżetu, a mogłaby być ona tylko w jedną stronę. Obniżenie wydatków Unii oznaczałoby szukanie oszczędności w wydatkach poszczególnych krajów członkowskich i uderzyłoby także w Polskę. Odbiłoby się także na ograniczeniu świadczeń socjalnych dla 800 tysięcy Polaków pracujących na Wyspach, bo wówczas Wielka Brytania nie musiałby się liczyć z żadnymi rozstrzygnięciami obowiązującymi na poziomie Unii.

Dlaczego nieco inaczej traktuje się pojmowanie solidarności europejskiej wobec Wielkiej Brytanii? Otóż od początku właśnie ten kraj wywalczył sobie różne rozwiązania, specyficzne tylko dla niego. Dla przykładu można podać, że Wielka Brytania zastrzegła sobie, że nigdy nie wprowadzi euro, obowiązuje tam nieco inny system dopłat dla brytyjskich rolników niż w pozostałej części Unii. To jest cena, jaką płaci Unia Europejska za udział Wielkiej Brytanii w wielkim projekcie unijnym. Pamiętajmy, że zawsze coś jest za coś. Osłabiona Unia jednak pozostaje, a wyjście Wielkiej Brytanii oznaczałyby na poziomie unijnym gigantyczne kłopoty.

Dzisiaj zaryzykowałbym tezę, że w referendum 23 czerwca większość Brytyjczyków zagłosuje za pozostaniem w Unii, ale na wynik referendum mogą mieć wpływ różne czynniki mające miejsce w najbliższym czasie przed głosowaniem – jakiś zamach terrorystyczny (odpukuję, by do tego nie doszło), jakaś wielka fala uchodźców szturmujących Wyspy, itp.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 lutego 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Podkomisja bez mocy prawnej?

– Wczoraj minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ogłosił powałanie nowej podkomisji, która ma od początku badać przyczyny kastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku.

Moim zdaniem, ustalenia tej podkomisji nie mają żadnej mocy prawnej, i – jakie by nie były – nie mogą zmienić decyzji komisji kierowanej przez ministra Jerzego Millera.

Skoro tak, a na pewno tak, to jest to podkomisja wyłącznie o charakterze propagandowym!
Będzie tylko mnożyła różne wątpliwości, bo przecież zamachu żadną miarą udowodnić się nie da, będzie zasiewała wątpliwości.

Problem polega na tym, że ta PiS-owska, propagandowa wersja, zostanie przygotowana za pieniądze podatników. Prace takiej komisji są kosztowne i ta obłędna koncepcja zamachu – na co nie ma żadnego poważnego dowodu – będzie drążona na koszt nas wszystkich.


Druga sprawa polega na tym, że powołanie tego typu komisji przez Antoniego Macierewicza ośmiesza zasady i sposób badania katastrof lotniczych. Organy państwa, które to robią, składają się z ludzi, którzy mają certyfikaty i kompetencje. A tu mamy grono osób, które się wpisały w pisowską propagandę.


Po trzecie, to jest bezceremonialne i bezwzględne przeniesienie zespołu politycznego PiS-u z Sejmu na grunt państwowy. To jest próba stopienia państwa i poważnego resortu, jakim powinno być Ministerstwo Obrony Narodowe oraz Wojsko Polskie, z polityką PiS-u.

To prowadzi do bezpośredniego upolitycznienia MON-u. Wszyscy poprzedni ministrowie byli oczywiście politykami, ale bardzo dbali o to, żeby ministerstwo nie uczestniczyło w działaniach politycznych i propagandowych jakiejkolwiek partii. Prawica nie ma cienia tego typu wątpliwości. Żadnych!

Uważa, że administracja rządowa po to tylko jest, by wykonywać wolę polityczną rządzącej w danym momencie partii. Ci, którzy biorą w tym udział, kiedyś będą musieli się za to, co najmniej mocno się wstydzić. Przestrzegam poważnych ludzi, żeby nie angażowali się w tego typu polityczne, propagandowe przedsięwzięcia.

Janusz Zemke

Warszawa, 5 lutego 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Rozmowy o Polsce w Parlamencie Europejskim

– Prezydent i premier wśród europejskich polityków. Miłe słowa pana prezydenta RP o polskiej demokracji i zgodzie, to za mało. Spodziewałem się, że Andrzej Duda powie, iż włączy się w rozwiązanie naszych kłopotów.
 Nie rozumiem twardego stanowiska pana Kaczyńskiego. To przypomina mi taką sytuację: oto mąż bije w domu żonę i jest przekonany, że sąsiedzi nie powinni się do tego wtrącać. Mają siedzieć cicho i udawać, że nic się nie dzieje.

Nasz kłopot polega na tym, że nie mieszkamy w wolno stojącym domku, tylko w bloku o nazwie Unia Europejska.

W debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim nie będzie tak, że każdy może zabrać głos. Potrwa ona ok. 90 minut i na każdą frakcję polityczną w PE - a jest ich osiem - przypadają trzy wypowiedzi. Czas jest więc ograniczony.

W tych frakcjach, w których są Polacy, na pewno nie zabraknie ich głosu.

Na pewno żadne decyzje czy konkretne zalecenia nie zapadną. Mimo że to debata, którą można nazwać "informacyjną" i nie niesie ona żadnych konsekwencji, to pogłębi niekorzystny obraz naszego kraju.

Każde z 28 państw ma swoje problemy, ale nikomu nie zależy na tym, by mówić o nich na europejskim forum. Co portugalski eurodeputowany wie o polskich problemach? Niewiele, natomiast dziś się przekona, że u nas źle się dzieje, np. ze zmianą prawa czy mediami publicznymi.

Janusz Zemke w "Gazecie Pomorskiej", 19 stycznia 2016 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Broń jądrowa w Polsce?

Czy Polska powinna rozważyć udostępnienie naszego terytorium dla amerykańskiej broni jądrowej? Takie faktycznie pytanie postawił wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski.

Gdyby tak miało się stać, to zmniejszyłoby, i to zdecydowanie, bezpieczeństwo naszego kraju, bowiem kraj, który posiada na swoim terytorium broń jądrową staje się celem potencjalnego ataku. W razie konfliktu broń jądrowa byłaby przeznaczona do zniszczenia w pierwszej kolejności.

Absolutnie nie sądzę, by Amerykanie byli zainteresowani umieszczeniem w Polsce broni jądrowej, bo Amerykanie i Rosjanie posiadają międzykontynentalne środki przenoszenia broni jądrowej. Po co więc im Polska.

Jak dotąd nie zdarzyło się, by Ministerstwo Obrony Narodowej dementowało wypowiedź swojego wiceministra.

Ze strony politycznej można wziąć pod uwagę dwie możliwości. Albo pan wiceminister naprawdę wierzy w to, co mówi – co byłoby niebezpieczne. Albo mieliśmy do czynienia z próbą wypuszczenia balona próbnego w celu odczytania reakcji naszych sojuszników.
Wiceminister Szatkowski jest bliskim współpracownikiem ministra Macierewicza. Czyli ta wypowiedź nie jest też elementem gry między nimi.

Janusz Zemke
Bruksela, 7 grudnia 2015 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Minister ds. destrukcji

Wiadomości o możliwym powierzeniu MON Antoniemu Macierewiczowi wydawały się absurdem, zresztą zdementowała je kandydatka na premiera Beata Szydło. Dziś mamy niemal pewność, że scenariusz ten staje się faktem.

Uważam, że to czarny dzień dla polskiego wojska, albowiem czyny pana Macierewicza są dobrze znane. Lustracja, która skrzywdziła wielu ludzi. Rozbicie wojskowych służb pod absurdalnym zarzutem związków ze służbami rosyjskimi. Dokonania w sprawie ustalenia przyczyn tragedii smoleńskiej. To wszystko pokazuje, że pan Macierewicz jest osobą wyspecjalizowaną w destrukcji. To nie jest osoba gotowa wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa i funkcjonowanie 100-tysięcznej armii. Pan Macierewicz to osoba owładnięta swoimi wizjami, w każdej sytuacji doszukująca się drugiego i trzeciego dna.

PiS złamało zasadę, że resort obrony znajduje się na uboczu wielkich politycznych rozgrywek. Jarosław Kaczyński wciągnął MON na pierwszą linię politycznego frontu. Szkoda wojska.

Tymczasem przed ministrem obrony stoją bardzo ważne zadania. Przede wszystkim odbudowa rezerw, które w miarę upływu lat naturalnie się zmniejszyły. Ponadto kontynuowanie modernizacji armii, dokończenie przetargów na zakupy nowoczesnego wyposażenia. Uważam, że są to zadania wykraczające poza „łapanie szpiegów”, w czym wyspecjalizował się pan Macierewicz.

Janusz Zemke
Bruksela, 10 listopada 2015 r.

***
 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 11