Wydruk pochodzi ze strony: http://www.janusz-zemke.pl/_goraco/_news/15/0/508/to_byly_wybory_w_demokrat.html

To były wybory w demokratycznym kraju

* Uważam, że w tych wyborach było trzech zwycięzców: oczywiście pierwszym jest Bronisław Komorowski, który uzyskał największe poparcie społeczne i tym samym zostanie prezydentem. Drugim jest Jarosław Kaczyński, zdobywając ponad 47 procent głosów. Dla mnie jednak największym zaskoczeniem jest wynik Grzegorza Napieralskiego, który zdobył aż 14 proc, choć media na początku dawały mu co najwyżej 3,4 proc. poparcia.

Kampania była ciekawa, wbrew tego co mówią media, ale cieszę się, że już się zakończyła.

W drugiej turze - my, wyborcy, mieliśmy do wyboru dwóch doświadczonych polityków, ale jednak zupełnie innych pod względem poglądów, wizji państwa czy nawet prowadzenia polityki. Moim marzeniem byłby pojedynek Donalda Tuska z Włodzimierzem Cimoszewiczem, którzy to panowie obecnie byliby najpoważniejszymi kandydatami. Tak czy inaczej, nie powinniśmy narzekać.

Wybory w Polsce nie budziły w Parlamencie Europejskim większych namiętności, dlatego że Europa nie ma żadnych zastrzeżeń wobec zasad demokratycznych w naszym kraju. Nigdy też nie padły zarzuty, że naruszana jest ordynacja wyborcza oraz że konkurenci przekraczają kanony walki między sobą. Jesteśmy postrzegani jako kraj stabilny i to z pewnością cieszy, ponieważ w wielu krajach zaraz po zakończeniu głosowania, kandydat przegrany podważa wyniki. Jestem przekonany, że u nas, w Polsce, takie zdarzenie nie będzie miało miejsca.

Janusz Zemke, Bruksela, 6 lipca 2010 r.